Tereny Valfden > Dział Wypraw

Tajemnice Ruin

<< < (51/58) > >>

Patty:
Nif, nie zwracając na nikogo uwagi, błyskawicznym ruchem ściągnął z ramienia kuszę, drugą ręką sięgając po dwa bełty. Napiął szybko cięciwę, kładąc na orężu pociski. Przyłożył narzędzie mordu do ramienia, następnie, na pozór nie celując, wystrzelił bełty wprost w oczy Arachni.
[Walka kuszą V, strzał dwoma pociskami]

Gordian Morii:
//:Skoro tak...

Elf szybkim ruchem wsunął miecz na miejsce i wyciągnął łuk. Zebrał z ziemi garść strzał i położył je przed sobą. Na cięciwie umieścił trzy z nich. Nie trwało więcej niż pół minuty gdy elf był już gotów do strzału. Nie musiał zbytnio celować gdyż Arachnia siedziała nie daleko przed nimi. Gordian napiął łuk i celując w łeb bestii zamarł w takiej pozycji na kilkanaście sekund. Widział, że towarzysze są już gotowi. -Mithril powinien przebić się przez niezbyt gruby pancerz na jej łbie, radzę tam strzelać, wtedy będziemy mieć jakieś szanse.- szepnął. Rozluźnił uścisk palców, strzały zasyczały w powietrzu i uderzyły w łeb pająka. Gordian wykonał obrót na pięcie i schował się za stalaktyt w czasie którego potrzebował na przygotowanie kolejnych strzał do wystrzelenia...
Walka łukiem IV, Potężny strzał, Strzał 3 pociskami, Celny strzał

Gunses:
//Nif. Pierwszy bełt odbił się od pyska Arachny, jednak uderzenie sprawiło jej ból. Drugi z pocisków wpadł do rozdziawionej paszczy... W efekcie z polika <?> Arachny Dużej wystaje bełt.
//Gordian. Pająk kołysze się na swych kończynach. Tww strzały poszybowały i wbiły się do połowy w odwłok.

Patty:
Wampir widząc, że pociski sprawiły ból bestii, ponownie napiął cięciwę kuszy i nałożył kolejne dwa bełty. Przyłożył oręż do ramienia, celując w głowę Arachnii. Stwór utrudniał mu celowanie, dlatego Nif podbiegł bliżej, znów przyłożył broń do barku, mając lepszą pozycję do celowania. Nacisnął spust, a bełty wystrzeliły w kierunku potwora. Wojownik stał się niewidzialny, odchodząc lekko do tyłu.
[Walka kuszą V, strzał 2 pociskami, chwilowa niewidzialność]

Sado:
Dracon wystrzelił. Dwie strzały pomknęły ku pyskowi Arachny. Jedna mithrilowa, druga zaś - wybuchowa. Sado nałożył w międzyczasie kolejne 2 mithrilowe. Nie patrząc na skutki wystrzelenia poprzednich strzał, Dracon ponownie spuścił cięciwę, celując w mordę potwora. Następnie dobył miecza i wystawił lewą rękę przed siebie, gotów rzucić zaklęcie.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej