Tereny Valfden > Dział Wypraw

Tajemnice Ruin

<< < (27/58) > >>

Gunses:
//Rozbite płuca powodują, że gad zaczyna się topić we własnej krwi.
//Kula ogni dotkliwie poparzyła bestię.
//W rezultacie, Tarless upadł na ok, zaczął umierać. Z pyska wylała się krew, w oczach zasił się błysk życia...

Sado:
Dracon uniósł się, chwycił leżący obok miecz i zaczął okładać nim bestię po pysku, śmiejąc się przy tym obłąkańczo, nie patrząc nawet na przeciwnika. Nie zważał, czy bestia zmarła, czy dalej żyje. Siekał i rąbał, dławiąc się własną krwią i śliną. Zrzucił hełm z głowy, ukazując szaleńczą twarz wykrzywioną w nienormalnym uśmiechu. Machał mieczem niedokładnie, jednak bez pohamowania, najsilniej jak tylko potrafił. Instynkt i szaleństwo całkiem przejęło nad nim kontrolę.

Gunses:
//Cetoe spojrzał na ciebie. Mruknął do Gordiana i Siriusa
- Uważajcie. On jest w transie... Może być nie obliczalny...

Gordian Morii:
-I to już drugi raz gdy jestem z nim na wyprawie. Raz było na tyle poważnie, że nie dużo brakowało byśmy musieli go związać. Mam nadzieję że potwór zdechł już bo nie dobrze byłoby aby spalił go tutaj żywcem.- odpowiedział cicho elf wilkołakowi- Siriusie chodź pomożesz mi przy tamtej bestii.- dodał i obaj udali się do zabitego wcześniej gada. Młody elf oświetlał truchło pochodnią a Gordian zręczne pozyskiwał pazury i kły. Na końcu zaczął mozolnie ściągać skórę gada. Trwało to dosyć długo i było bardzo męczące ale wreszcie po prawie pół godzinie pracy obaj elfi zdarli skórę z potwora i wrócili sprawdzić czy Sado już ochłonął z szału, jaki go ogarnął.
Pozyskane: 1x skóra, 4x kieł, 8x pazur Tarlessta
Pozyskiwanie: skór, kłów i pazurów

Sado:
Jak się okazało, Dracon stracił przytomność, zalany krwią, śliną i potem.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej