Tereny Valfden > Dział Wypraw

Tajemnice Ruin

<< < (23/58) > >>

Gunses:
//Pomieszczenie jest ciemne. ÂŚwiatło tutaj lekko oświetla ściany. Gordian, Sado, Sirius nie możecie przebić sie przez ciemności. Nifrenithil, jeśli wyostrzysz zmysł wzroku to zobaczysz to co inni wiedzieć nie mogą. Może ktoś ewentualnie rozpalić ogień.

Gordian Morii:
Elf nie czekając długo w kilku susach wspiął się na drabinę i będąc na samej górze kopniakiem rozwalił i tak zdewastowany już zydel. Wybrał sobie dość gruby kołek i poszukał jakiejś łatwo palnej substancji, która posłużyć mogła jako rozpałka. Znalazł kawałek spróchniałego drzewa. Szybko owinął kołek dosyć dużym paskiem wszechobecnych szmat przygotowując pochodnię. Następnie wprawnie przejechał sztyletem o miecz, a iskry powodowane tarciem metali padło na rozpałkę. Próchno zajęło się momentalnie przez co elf mógł odpalić pochodnię. -Heh pieprzona improwizacja, ale przynajmniej skuteczna.- szepnął zadowolony z siebie elf. Gdy pochodnia zapłonęła migotliwym płomieniem Gordian powtarzając czynności zrobił jeszcze jedną podobną i odpalił jedną od drugiej, zadeptał też żarzące się łuczywo i zszedł ponownie w dół. -Masz, świeć.- powiedział podając jedną z pochodni Siriusowi. I sam zaczął rozglądać się się po sali oświetlanej już teraz światłem pochodni przez obu elfów.

Gunses:
//Pierwsze co rzuciło wam się w oczy to chaos. Połamane i przegniłe deski. Potłuczone kawałki szkła, mozaiki zdratych płyt. Pomieszczenie nie było podzielone na komnaty, było jedną ogromną salą. Zapewne połączeniem kuchi, salonu i jadalni. W oddali zauważyliście namiastkę skrzyni. Zauważyliście, że dwie ściany są w zrujnowane i ukazjują budowę piramidy. Biały marmur był obłożony cienką warstwą czarnej skały. jednak jedna ze ścian była zachowana doskonale. A na jej tafli była widoczna płaskorzeźba.

Gordian Morii:
Elf rozejrzał się dokładnie po sali poszukując schodów, które miały poprowadzić ich na dół. Elf w końcu jednak ruszył się z miejsca i omijając porozrzucane po całym pomieszczeniu dawne sprzęty z których korzystały zapewne wampiry zaczął zwiedzać salę. Zatrzymał się chwilę przy ścianie z płaskorzeźbę podziwiając uwiecznione na niej wilkołaki zajadające się upolowanym wołem. Ruszył jednak dalej w poszukiwaniu czegoś czym byłaby zainteresowana Setmre. Jego uwagę zwróciła rozbita po części skrzynia. To do niej elf skierował kroki aby sprawdzić czy nie kryje się w jej wnętrzu coś wartościowego.

Gunses:
//Idąc przez salę, omało co nie wpadłeś na zbutwiałe deski, które niezgrabnie torowały drogę do niższego pomieszczenia. Usłyszałeś pomrók, cichy, ale konkretny. Z dołu.
//W skrzyni znalazłeś rzeczy takie jak puchary, naszyjniki, pierścienie i amulety. Oraz troche złota. Wszytko warte jakieś 500 sztuk złota.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej