Tereny Valfden > Dział Wypraw

Tajemnice Ruin

<< < (22/58) > >>

Gordian Morii:
-Bo na tych krainach pojawili się ludzie, którzy krótko mówiąc zdominowali świat. Sam możesz przyznać że elfów jest coraz mniej. Z jednej strony można powiedzieć że w stosunku do ludzi jesteśmy nieśmiertelni, gdyż możemy przeżyć kilka ludzkich pokoleń lecz z drugiej w żaden sposób nie możemy dorównywać ludziom w przepraszam za wyrażenie, ich mnożeniu się. Druga sprawa to również to że bardzo dużo elfów zginęło w czasie buntu Elanoi. A reszta poprzez rodowe spory podzieliła się, nie mogąc zjednoczyć się w jedno potężne państwo. No rozgadałem się i chyba zaczynam Cię nudzić co Siriusie?

Gunses:
- Ale wyjaśnię Siriusowi to, co nie zostało wyjaśnione. Po pierwsze, Wampiry pojawiły się jakiś tysiąc lat przed wilkołakami. Są starsze i bardziej doświadczone. Szczep, to kilka, kilkanaście rodzin. Powiedzmy, że jeden z nich zaraził się wampiryzmem. Zaraził potem resztę rodziny w dzikim szale. Cała rodzina przeżyła i zarażała kolejne rodziny. Zarazili innych, przekazując wraz ze śliną, krwią czy nasieniem swe przeciwciała. Końcowa liczba elfich rodzin z tego szczepu jednak nie zakaziła się, a potem znów się rozmnożyła, by po tysiąc lat zostać przypadkiem protoplastą nowej rasy. Z tego wszystkiego ocalały i tak jakieś trzy rodziny, które znów się rozmnażają. Mamy więc Wampiry, Elfy i Wilkołaki, które pochodzą z jednego szczepu. A co do palmy zwycięstwa... Elfy mogą się najlepiej rozmnażać, kiedy są młode, ludzka kobieta, w odpowiednich warunkach, może rozmnażać się co rok. Ludzie są dominującą rasą. Najlepiej przystosowującą się. Ale powiedz, Sirius, że Elfy miały taką szansę. ÂŻe z ich krwi powstały potężne Wampiry i Wilkołaki. Wampiry i Wilkołaki, które nienawidzą się wzajemnie. Nienawidzą się całym swym jestestwem. Nie mogło więc być mowy, o potędze...

//Sale są zrójnowane, nie widać rzadnych potrzebnych czy przydatnych rzeczy.

Gordian Morii:
-O to dokładnie mi chodziło. Myślę że można śmiało powiedzieć iż czas płynie nieubłaganie i tak jak z naszego świata zniknęli starożytni drakoni, tak i powoli zaczną znikać i elfy, i wampiry, i wilkołaki, i krasnoludy i wszystkie inne rasy. Na ziemi natomiast pozostanie człowiek no i pewnie też Maureni, którzy prawie nie różnią się od ludzi. Powoli zaczną znikać prastare kultury, prawdopodobnie magia ustępując miejsce innym nowym i niepojętym dla nas rzeczom, które przyniesie przyszłość. Może nie jest to zbytnio optymistyczna historia dla naszych ras, ale taka niestety może być przyszłość. Z drugiej jednak strony liczba młodych elfów wzrasta, a i wampirów tu na wyspie jak i na kontynencie jest coraz więcej. Nasza wspólna długowieczność może jednak nam dopomóc w przetrwaniu na tym świecie i wspomniana wcześniej przyszłość nie nastąpi jednak tak szybko.

Patty:
Wampir zerknął łakomie na odsłoniętą szyję elfa, jakby błysnął w ciemności kłami. Podszedł do klapy w podłodze, prowadzącej na I piętro. Złapał za krawędzie i pociągnął w górę, wytężając wampirze siły. Klapa, z początku stawiała opór, jednak po chwili uniosła się ze zgrzytem do góry. Pod nią ukazała się zaśniedziała, stalowa drabina. Wampir wyprostował się, po czym skinął ręką na towarzyszy i zaczął schodzić w dół.

Gordian Morii:
Elf powoli podszedł do otworu i zajrzał w dół. Ujrzał już tylko cień wampira znajdującego się piętro niżej. Elf złapał się drabinki i odpowiednio popuszczając uchwyt powoli zjechał na sam dół pomieszczenia. Rozejrzał się po komnacie potem spojrzał w górę -No już Sirius na dół migiem. zawołał do zerkającego z góry elfa Gordian.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej