Tereny Valfden > Dział Wypraw
Handel Zielem
Ainur:
Wampir postanowił żeby jedynie momo negocjował z mężczyznami więc nie wtrącał się do nich. Czekał cierpliwie na to czy ludzie dadzą więcej złota, czy po prostu skończą się rozmowy na walce, w której mogą mieć niezbyt duże szanse. Patrzył się ciemność otaczającą wóz czekając...
Grison:
- Hehehehehe - zaśmiał się szyderczo Ringo. - Czwarta część. Nie martw się o pełną sumę. Pokazuj zielsko, bo póki co to gapiłeś się tylko na moje złoto, a żaden z nas - tutaj wskazał okrężnym ruchem ramienia na swoich ludzi - nie czuł zapachu towaru.
momo:
- W porządku, weźmiecie złoto i pojedziemy po ziele, nie inaczej, bo gdybyś nie zauważył jest was tutaj z pięć razy więcej, a ja nie zamierzam ryzykować, że któremuś z twoich ludzi wpadnie nagle do głowy pomysł strzelenia nam w plecy. Na wóz zmieści się czterech waszych ludzi, więcej nie wezmę, a i tak będzie was dwóch na jednego, a jeśli chcesz próbki, to mój kompan być może Cię poczęstuje. Masz może skręta Ainurze? - Tu zwrócił się do wampira.
Ainur:
Hmm? Ach tak, jasne. - To rzekłszy wampir wyjął z pasa skręta, którego nie wypalił w drodze do miasta. - Więc chcesz wypróbować? - Tu wampir wyciągnął do Ringa dłoń ze skrętem. - Nienaruszony. - Dodał patrząc się na mężczyznę.
Grison:
- Daj... - rzekł po czym zapalił skręta. Hmmm... dobry, dobry. Chcesz spróbować Tim? - Tutaj zwrócił się do pośrednika. - Oh... cóż tak patrzycie? Tak, znamy się z Tim'em... Widzisz Tim, jest nas dziesięciu, plus ty. Ich jest dwóch i ten tępy woźnica. Ty wiesz gdzie mają towar czyż nie? Hmm...? Czyż nie?
- Wiem - odpowiedział pośrednik.
- I czy nam powiesz, robaczku? Dostaniesz swoją dolę... I nie martw się o życie, będziesz nam potrzebny w przyszłości.
Tim kiwnął głową po czym od razu zarzucił nią lekko w stronę Oteriańczyków.
- Brać ich! - krzyknął po czym wbiegł za plecy siepaczy Ringa kryjąc się za nimi.
- Hahaha! To idiota ale tym razem ma rację! Brać ich! - krzyknął Ringo.
Trzech bandziorów stojących dalej wymierzyło z łuków w moma i Ainura jednak szybka reakcja woźnicy uratowała ich od przeszycia strzałami. Młody Oteriańczyk pogonił konia wraz z wozem wprost na trzech zbirów co bardzo mocno ich poobijało.
// 9 - ciu i Ringo. Trzech leży ledwo przytomnych. Reszta stoi blisko was. Staty takie same.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej