Poza tym media za bardzo sympatyzują z tym gównem, żeby poszczególnym jednostkom udawało się chociażby śladowe sukcesy odnosić.
Rozjebuje mnie upadek dziennikarstwa i publicystyki. Teraz nawet redaktor prowadzący spotkanie zamiast arbitrażować, zajmuje jakieś stanowisko i najeżdża na jednego gościa wraz z drugim. Parodia. Media nie są dostarczycielem informacji, tylko wykonawcą decyzji politycznych i krzewicielem propagandy.
Boli mnie, że teraz skoro ludzie są zbyt wkurwieni na PO, żeby się liczyła, to wygra PiS i znowu same old story. SLD to lewactwo, Palikot to błazen, a Korwin zamiast zawrzeć gębę i zająć się polityką, to uzewnętrznia swoje często oszołomowate poglądy przez co ludzie mają go za wariata.
Przykrość łapie człowieka jak to wszystko czyta i ogląda. Z drugiej strony, na zachodzie jest ekonomicznie lepiej, ale siedzą w innym bagnie, które sięga i tak tego samego poziomu. Chyba czas trafić 6 w Idiotto, wygrać kilka milionów i położyć Wacława na to wszystko.