Tereny Valfden > Dział Wypraw
Po topór
Hagnar Wildschwein:
Idąc traktem krasnolud jeszcze obejrzał się za siebie, ale nie ujrzał podróżnika. Nic dziwnego, słońce już dawno skryło się za horyzontem. Wypadało mu odszukać jakiś kwaterunek. Przyspieszył kroku. Powiał chłodny wiatr, który rozgonił naloty śniegu po łąkach.
Canis:
zauważyłes rozwidlenie dróg, i dwie tabliczki, jedna wskazująca w lewo, druga na wprost, ta pierwsza mówiła: na nabrzeże, zaś druga na cmentarz...
Hagnar Wildschwein:
Umowa to umowa. Wyrobie sie to może nawet sprawdze ten ich cmentarz, ale najsamprzód załatwię te jaskinie cholerne. pomyślał krasnolud wybierając drogę na brzeg.
Canis:
zauważyłeś, że droga na cmentarz zniknęła...
idąc w kierunku nabrzeża, poczułeś zimniejsze powietrze, a z oddali dobiegały ciebie błyski światła z okiennic w domkach...
Hagnar Wildschwein:
-Co do...- powiedział cicho krasnolud zauważając anomalię.
Dając za wygraną w walce z ciekawością ruszył w miejsce, gdzie przed chwilą istniał szlak wiodący na tajemniczy cmentarz.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej