Tereny Valfden > Dział Wypraw
Po topór
Hagnar Wildschwein:
Krasnolud dotarł do Atusel
Obrazek
Ekwipunek: http://images44.fotosik.pl/21/04ebfc625b2d27d8.jpg
1. Jaszczurzy topór IV
2.
3.
4. Jaszczurzy Sztylet
Nazwa broni: Jaszczurzy topór IV
Ostrość: 6
Wytrzymałość: 5
Typ: oburęczny
Rodzaj: topór
Poziom wykonania: IV
Opis: Wykuty z 40 sztuk żelaza i 10 sztuk drewna o zasięgu 1,2 metra, ważący 6kg.
Nazwa broni: Jaszczurzy Sztylet
Ostrość: 6
Wytrzymałość: 5
Typ: jednoręczny
Rodzaj: sztylet
Poziom wykonania: III
Opis: Wykuty z 30 sztuk żelaza o zasięgu 0,2 metra, ważący 6kg.
Nazwa odzienia: Zbroja milicji
Rodzaj: zbroja
Wytrzymałość: 6
Ciężar: 5kg
Opis: Wykuta z 200 sztuk mosiądzu.
Sakiewka: 1400 SZ
Umiejętności:
Walka bronią oburęczną
Walka brońmi miotanymi
Walka bronią jednoręczną
Specjalizacje:
Walka toporem IV
Walka kuszą III
Walka mieczem II
Walka sztyletem I
Ataki:
Do broni oburęcznej:
Pchnięcie
Uderzenie klasyczne
Parowanie
Obrót
Do broni miotanej:
Celny strzał
Strzał 2 pociskami
Zaklęcia:
Atrybuty wyuczane:
*Hart ciała
*Chodzenie po trudnej nawierzchni
*Odporność na ból
*Pozyskiwanie:
+skór
+kłów
+pazurów
+łusek
Atrybuty rasowe:
+ niewrażliwość na zimno
- śmiertelność
- krótkowieczność
///Kusza jest na zdjęciu, ale nie zabieram. Powód: lenistwo, nie chce mi się obrazka przerabiać.
Canis:
Podszedł do ciebie człowiek odziany w biało czerwoną szatę.
- Ekhem, to ty jesteś ten co szuka transportu do Targonu? Jeśli tak to za miejsce na statku zapłacisz będziesz musiał 50 szt. złota, no chyba, ze dogadamy się trochę inaczej...
Powiedział i rozejrzał się, czy go ktoś czasem nie słyszy.
Hagnar Wildschwein:
-Ja myśla, że się dogadamy... Co proponujesz?- krasnolud pewnie odrzekł jednak starał się nie zwracać uwagi na ich dwójkę i rozmowę jaką toczą.
Canis:
- Ach... pogadamy podczas rejsu... żeby czasu nie tracić... wskakuj na statek i płyńmy.
Powiedział i skierował swe kroki do portu, gdzie wszedł do jednego z zacumowanych statków, na którym załoga miotała się by przygotować do wypłynięcia.
Hagnar Wildschwein:
Krasnolud przytaknął nieznacznie i ruszył za nim śledząc każdy krok. W porcie nie było wiele osób. Marynarze wkonywali tylko im znane czynności, a maszty przybywających czy też wypływających statków wesoło podrygiwały na tle nieboskłonu.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej