Tereny Valfden > Dział Wypraw
Niepokorny Współpracownik
Grison:
- Proszę, otwarte - powiedział jakiś cichy głosik ze środka.
- Tata! - krzyknęło zaraz jakieś dziecko biegnące do zamkniętych drzwi.
Dee'mon:
BalloorT wszedł do środka i rzekł
-Witam. Czy mieszka tu niejaki pan Tobiasz?- Po czym uśmiechną się do dziecka stojącego w drzwiach.
Grison:
- Gdzie tata? - zapytało dziecko z wyraźnie zaniepokojonym wyrazem twarzy. Dzieciak zerknął na chwilkę na drzwi aby zobaczyć czy czasami nie ma tam jeszcze kogoś. Po oględzinach brzdąc był bliski płaczu.
- Matias wracaj! - krzyknęła kobieta z łóżka stojącego przy piecu. Męża pan szuka. <kaszel> Nie ma go. Wyjechał na kilka dni. <kaszel> Powiedział, że na zarobek... Powiedział, że po tym przez jakiś czas będziemy mieli spokój z pieniędzmi. Mam nadzieję, że to prawda. ÂŻe znowu nie wyruszył... A zresztą. Nie ma go, przykro mi. Czego pan od niego chce?
Dee'mon:
-Powiedzmy że obiecał pewną rzecz dla mojego przyjaciela a ja przyszedłem ją odebrać. Czy może mi pani powiedzieć gdzie mogę go znaleźć?
Grison:
- Eee... - wydusiła z siebie kobieta która sprawiała wrażenie jakby nagle się czegoś przestraszyła. Jej i tak blada twarz stała się jeszcze jaśniejsza.
- Ja naprawdę nic nie wiem o mężu. Proszę wyjść, wpuszcza pan zimne powietrze, a ja chorowita. I dziecku zimno. Matias chodź do mamy! - mówiła niepewne kobieta. Dziecko jednak nie miało zamiaru słuchać matki tylko z zaciekawieniem przyglądało się twojej broni.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej