Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat

Korea Północna

<< < (11/15) > >>

Kozłow:

--- Cytuj ---Oglądał ktoś wczoraj dokument na TVP1? Historie z Yodok? Bo ja prawdę mówiąc nie widziałem że jest tak źle.

--- Koniec cytatu ---
Z charakteryzacją chińskich imigrantów i opłacaniem aktorów? Jest wręcz przeciwnie - świetnie. Pamiętam jak w którymś dokumencie pokazywano "typową ulicę KRL-D". Szkoda tylko, że setki takich ulic znajdują się w Chinach czy w Wietnamie. Odróżnisz? (chociażby nawet Chińczyka od Koreańczyka?)

Gordian Morii:
Kozłow ale nie próbuj wmawiać że w Korei mają dobrze;/ Wystarczy obejrzeć jeden z tych propagandowych filmów mówiących o tym jak to wielki Mao doradza inżynierom i naukowcom w sprawach, które ich przerastają;/

Albo jak dzieci w szkole uczą się tylko o wielkim Mao jak się urodził, żył jako mały gówniarz i podczas pasienia krowy w wieku chyba 4 lat zrodziła się w jego małym zarośniętym czarnymi włoskami łebku rewolucyjna myśl!

No kurna to nawet Lenin był bardziej przekonywujący od tego;/

Szarleǰ:
Ale komuch to komuch, zresztą Kozłow zawsze miał swój światopogląd, niezależnie od tego jak byłby irracjonalny znajdzie fakty przemawiające za tym, że ma racje, nawet jeśli by jej nie miał. Chyba jeszcze nie było tak, żebym podzielał z nim jakieś zdanie, ale to nie istotne :P

Dokumentu nie oglądałem, znaczy się tego który przywołałeś, bo nie raz oglądałem wiele innych. Generalnie uważam, że to czysta patologia i żal mi tych ludzi. Trochę nie mogę tego pojąć, że jebiemy wszyscy równo tą Polskę za to jak jesteśmy z tyłu, a nie widzimy tego co się dzieje gdize indziej na świecie, przykładowo w Korei czy gdzieś w Afryce chuj-wie-gdzie. Albo nawet na Ukrainie. Nie wiem na ile mogę się wypowiedzieć w tej sprawie bo jestem przekonany, że 90% informacji podawanych przez media to jeden wielki stek bzdur, ale szczęściem Kozłow też nie może tego wiedzieć. Możemy się jedynie domyślać i wierzyć temu co mówi prasa/telewizja, lub temu co wyczytamy w internecie a jak nam wiadomo nie zawsze są to wiarygodne źródła informacji. Generalnie cała sprawa jest dla mnie jakąś paranoją. Mamy niby XXI wiek, a mimo to owa Korea jest 100 lat za murzynami i na dodatek nie ma jak jej pomóc bo mogło by to wywołać jakąś wojnę czy inne mało śmieszne rzeczy. Niby powinno się im pomóc, no ale chyba nie ma jak.

Nie chcę jakoś rozwijać swojej wypowiedzi bo musiałbym trochę poczytać, bo tak to bym pierdolił głupoty, ale jest już trochę za późno, więc do następnego razu :d

Kozłow:

--- Cytuj ---Kozłow ale nie próbuj wmawiać że w Korei mają dobrze;/ Wystarczy obejrzeć jeden z tych propagandowych filmów mówiących o tym jak to wielki Mao doradza inżynierom i naukowcom w sprawach, które ich przerastają;/

Albo jak dzieci w szkole uczą się tylko o wielkim Mao jak się urodził, żył jako mały gówniarz i podczas pasienia krowy w wieku chyba 4 lat zrodziła się w jego małym zarośniętym czarnymi włoskami łebku rewolucyjna myśl!

No kurna to nawet Lenin był bardziej przekonywujący od tego;/
--- Koniec cytatu ---

To Mao jeszcze żyje? I rządzi w KRL-D, żeby było lepiej! ^^ Moje "wmawianie", że w Korei mają dobrze opiera się na jakimś logicznym (jakkolwiek nie uznawanym za logiczny przez kochanego Peanuta - cmokaski :***) wywodzie, zaś twoje wnioskowanie to: "mają źle i loool jak można mówić, że mają dobrze, przecież wszyscy wiedzą, że mają źle! looool".


--- Cytuj ---Mamy niby XXI wiek, a mimo to owa Korea jest 100 lat za murzynami i na dodatek nie ma jak jej pomóc bo mogło by to wywołać jakąś wojnę czy inne mało śmieszne rzeczy. Niby powinno się im pomóc, no ale chyba nie ma jak.
--- Koniec cytatu ---
Zacznijmy p. Peanut od tego, czy ktokolwiek chce im pomóc, bez zniszczenia ich suwerenności narodowej i niezależności. Ktoś, kto czytał ciut więcej o Korei (nie tylko samych Kimów, ale też politologów - i to tych, co analizę rozwijają na więcej niż: "Kim - głupek i demon śmierci") - polecam gorąco książkę W. J. Dziaka - "Kim Dzong Il" i "Kim Ir Sen" (pracuje aktualnie w Instytucie Studiów Politycznych PAN), a także same teksty Kim Ir Sena czy Kim Dzong Ila (dostępne w Internecie; przewagą pana Dziaka nad panem Gordianem jest fakt, że jako jedyny polski politolog i historyk był w Korei Północnej), w których motywują oni dlaczego społeczeństwo Korei wygląda tak, a nie inaczej. Pan Dziak, chociaż antykomunista - posługuje się w większości swej książki materialistyczno-dialektyczną metodą analizy (a więc marksistowską). Rozwija on nie analizę z perspektywy Europy (jak p. Peanut) czy z perspektywy humanistycznego racjonalizmu (jak p. Gordian), lecz z perspektywy warunków koreańskich i stara się myśleć w sposób koreański, azjatycki, stara się rozumieć Koreę, analizując to, jak ona sama postrzega siebie. Daleko Panu, p. Gordian do wyjścia ze swojego umysłu i "wczuciu się w rolę". Nie mierz innych własną miarą, bo poglądy na ich temat wyjdą - jak ubrania - albo za ciasne, albo zbyt luźne.

Gordian Morii:
No tak czyli trzeba uznać, że w Korei mają raj i każdy chciałby tam żyć tak?

Przecież żadne państwo totalitarne ne jest tworem dobrym. Ludzie wyszli już z roli prostego kmiecia, który w dupie miał czy rządzi nim książę, baron czy biskup. Wiedział bowiem, że tak czy siak przyjdzie razu pewnego spasiony wieprzek po "podatek" i chociażby nie wiadomo co to trzeba to będzie oddać.
Więc wtedy absolutyzm miał "jakiś" tam sens.
A obecnie?
Przecież ludzie są dużo bardziej świadomi i nie czarujmy się, że komuś dobrze żyłoby się w ustroju jaki panował np. u nas 500 lat temu.
Demokracja może nie jest idealna (jeszcze nie wymyślili dobrego systemu rządów, bo zawsze ktoś będzie poszkodowany) ale dużo bezpieczniej czuję się w Polsce teraz niż przypuszczam czułbym się w takiej Korei gdzie za stwierdzenie "Ten Mao to tak na prawdę pojebany jest." Mógłbym dostać w najlepszym wypadku strzał w plecy...

Więc sorry ale mimo wyszukanych nazw koncepcji i rzeszy naukowców, których wymieniasz moje zdanie o Korei się nie zmieni.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej