Tereny Valfden > Dział Wypraw
Podążając tropami przeszłości
Czaroxxx:
-Pasuje mi takie życie. Na krawędzi, pełne mordu i krwi. Jestem na to gotowy. Chociaż na to nie wyglądam.
Boba Fett:
- A jednak - stwierdził łowca nagród.- Tnaram. Niecały dzień drogi.
Wszyscy obeszli mury i zbliżyli się do jedynego wejścia w miasteczku. Strażnik bramy spojrzał na insygnia na tunice Fetta i zmarszczył brwi. Jednakże już po chwili skinieniem głowy zezwolił na wejście do osady portowej. Grupa zaczęła iść główną ulicą, która wydawał się zamieszkana przez samych mieszczan i kilku kupców.
- Idziemy do portu - oświadczył Samotny ÂŁowca.
Jego towarzysze posłusznie szli za nim. Gdy weszli do dosyć zadbanej dzielnicy portowej, Boba Fett na chwilę spojrzał na opuszczony budynek, na którym jeszcze powiewała stara tablica, z której ledwo można było odczytać napis ,,Biuro Spisów".
- To w tym miejscu trzy lata temu zapisałem się na statek, który miał mnie zawieźć na nieistniejący już Marant - zaczął wspominać łowca.
Wreszcie doszli do tawerny ,,Pod zalaną gębą". Fett bez słowa wyjaśnień otworzył jej drzwi i wszedł do środka. Wewnątrz panował lekki zgiełk. Nie bacząc na to, dawny przywódca Gildii Samotnych ÂŁowców zajął pierwszy wolny stolik z trzema krzesłami. Cała trójka usiadła...
Czaroxxx:
-Więc tak wygląda miasto na kontynencie. Nic specjalnego w sumie. -Kyras rozejrzał się po karczmie. Spostrzegł jakąś ładniejszą kelnerkę.
-Nooo ale mógłbym się przyzwyczaić. -Powiedział po dłuższym zastanowieniu.
Hagmar:
-No,no Kyrasie, nie wiedziałem że podobają Ci się orczyce. ;D
*Jesteśmy na ziemiach orków. Z tego co mi wiadomo.
Czaroxxx:
-Ooo moje oczy. To przez te morze, mam jeszcze sól w oczach.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej