Tereny Valfden > Dział Wypraw

Podążając tropami przeszłości

<< < (5/17) > >>

Boba Fett:
- Jeśli potrafi się dogadać z orkami, to nie ma z nimi zbytniego problemu. Poza tym wątpię, byśmy w tych rejonach się na nich natknęli. Mam tylko nadzieję, że byliśmy niedaleko tego miasteczka, nie chciałbym dojść do ziemi Maurenów.
Fett spojrzał przez sekundę na Kyrasa.
- Domyślasz się, że podpisujesz na siebie wyrok? - spytał się go Samotny ÂŁowca.

Hagmar:
-Raczej nie zbliżamy się do ziem Maurenów, teren nie stepowieje a to znaczy że do pustyni raczej daleko.

Czaroxxx:
-Dotarłem tutaj, więc raczej już się nie cofnę. Z resztą tam gdzie ty tam i ja. Najwyżej zginę. I tak nikt nie będzie za mną płakać

Boba Fett:
- Nie chodzi mi, czy zginiesz tu, czy gdzie indziej. Chodzi o to, że chodząc ze mną, to jak chodzić z listem gończym. Mniemam, iż widziałeś cenę za moją głowę, a na pewno nie jeden jeszcze się na nią skusi. Zostając łowcą nagród, zostajesz nie tylko myśliwym, szukającym zwierzyny i zarobku. Stajesz się również ofiarą, za którą jest wyznaczona nagroda, a co za tym idzie nie będziesz mógł sobie pozwolić na obijanie się, jak typowi żołdacy Isentora.

Hagmar:
-Ja też się raczej narażam Fett, za mój parszywy łeb też jest nagroda a przynajmniej była. A znając wszelakie najemne ścierwo, bez obrazy Fett, ktoś pewnie połasi się na to co za mnie dają, hehe.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej