Oparłem ciężar na kosturze wbijając go w ziemię. Szybkim gestem przyłożyłem ku sobie obie dłonie wykrzykując,
- XUURHAIA!
Z moich rąk w stronę przeciwnika pomknęła wiązka czarnej energii przeszywając jego ciało na wylot. Meaneb wydał przeraźliwy krzyk, z bólu rozpostarł ręce wypuszczając kostur. Przerwałem atak by po chwili wykrzyczeń inkantacje kolejnego zaklęcia,
- Uphuysh Grash, Grosh Ruush!
Wytworzyłem potężną wiązkę krystalicznego lodu, który uderzywszy w Meaneba uwięził go w bryle lodu.
Dla pewności pomyślałem, krzycząc,
- Xuash Upushib Ilxuesh, Iaarash Ilxuash!
Spod ziemi wypełzły zabójcze pnącza, które po chwili przebiły bryłę z uwięzionym liszem na wylot. Przeszywając tak samo ją jak i jego ciało.
Teraz gdy był już na tyle ranny i unieruchomiony, sięgnąłem do pasa po kostkę dusz. Uniosłem ją przed siebie na dłoni. Lekko podrzuciłem, kostka pozostała w powietrzu lewitując. Po chwili szybko przebudowała się, otworzyła. Na polu bitwy rozbrzmiał niebiański głos skupiający na sobie uwagę, szybko jednak przerodził się w lament, a ten w jęki. Głoś stawał się coraz bardziej irytujący. Kostka uniosła się jeszcze wyżej, zaczęła się obracać wokół własnej osi. Ponownie uległa przebudowie tworząc swoiste kolce na każdym z rogów sześcianu. Spoglądając tak na to kosmiczne dzieło zagłady zacząłem zastanawiać się nad jego potęgą. Tym momencie kostka popędziła w stronę zamrożonego Meaneba przybijając się przez bryłę. Utknęła idealnie w piersi lisza, siekając ją ostrzami.
Szepty, jęki, krzyki były już niemal do nie do zniesienia. Kostka osiągnęła szczyt mocy wtem wybuchnęła.
Gdy poświata wytworzona przez wybuch opadła zauważyłem sylwetkę Meaneba. Jego ciało powoli wysychało, aby po chwili zamienić się w proch, który rozwiał wiatr. Podszedłem do miejsca, w którym zakończył swój żywot. Sięgnąłem po jego kostur i kostkę dusz, teleportowałem się do namiotu generalskiego. Tam w skutek odniesionych ran upadłem na ziemie.
//Boba jest tutaj dłużej od was wszystkich szczyle razem wziętych więc jeśli się coś nie podoba nie musicie uczestniczyć w wyprawie.