Tereny Valfden > Dział Wypraw

Wojna z Meanebem - posterunek Atusel

<< < (15/84) > >>

Baś-ka:
Rahtar przeładował szybko kuszę (Valfdeńska kusza 3), i rozejrzał się po polu walki. Jak narazie niewielu orków padło a ich oddziały były już blisko wioski. Zobaczył że z tłumu orków jeden ruszył ku umocnieniom i Rahtar wycelował kuszę w jego stronę dokładnie przewidując miejsce w którym się za chwilę pojawi. Wystrzelił (Walka kuszą IV) bełt w to miejsce które przewidział i trafił orka w ramię. Machinalnie przeładował kuszę po czym wycelował jeszcze raz w orka który jak gdyby nic nie poczuł ruszył dalej, i wystrzelił bełt tym razem celnie trafiając orka w szyję.
- Ośmiu! - zawołał tryumfalnie.

Pawel Najemnik z Farmy:
Kyras przynieś mi jeden ich topór. - Po czym ponownie użył swego łuku (Krycz 3) i celnym strzałem zabiłem orka który był blisko Kyrasa.

Doman:
- Dobra, moja kolej! - powiedziałem.
Ujrzałem orka, biegnącego w moją stronę. Zrobiłem to samo. Zauważyłem że ork ma odsłoniętą szyję, z prawej strony. Chwyciłem mocno mój miecz (Ostrze Valfden 3), poczekałem na odpowiedni moment. Uderzyłem orka w odsłoniętą prawą stronę szyi potężnym ciosem (Potężny cios) dokładnie w tym momencie, kiedy zrobił zamach. Ork padł na ziemie. Z uderzonego miejsca zaczęła tryskać krew. Już chciałem go dobić, kiedy zobaczyłem że przestał się ruszać, a orkowie zbliżają się do mnie w szybkim tempie. Powróciłem na miejsce, z którego zaatakowałem orka i krzyknąłem:
- To pierwszy ork jakiego w życiu zabiłem!

Isentor:
// Piszcie kolejno ilu już padło obecna ilość to 28.

//Dla lepszego przedstawienia toczącej się wojny sporządziłem pomocniczą mapę.
//Wróg również atakuje, rzadko to widzę w waszych postach. Poza tym co ma się kondycja do uniku przed wrogim ostrzem? Są ataki do blokowania ciosów więc stosujcie je. Inaczej będę musiał pokierować dokładnymi poczynaniami orków w walce z każdym z was.

//Proszę mi pisać kto jest poza wioską, a kto do niej wraca.



//Barki z pozostałymi oddziałami wroga dobiły do brzegu. Orkowie rozbijają obozowiska okopując się w nizinach. Szpiedzy donoszą, że jest ich ponad 25000.
- Eh co wy odpieprzacie nie dałem rozkazu do wystąpienia z szeregu!
Wystrzeliłem w niebo pocisk światła. ÂŁucznicy schronieni w kurhanach zobaczywszy go rozpoczęli ostrzał terenu przed pierwszym posterunkiem. 1200 strzał pomknęło w stronę osób poza murami obronnymi wioski.
Oparłem się o worki, przykucnąłem.
- Ashush Huash, Grish Izxuash.
Utworzyłem wokół siebie aurę lisza.
//Osoby poza murami obronnymi najprawdopodobniej zginą w ciągu najbliższych 10 sekund. No chyba, że zdąża się schronić.

Czaroxxx:
Kyras podniósł topór od orka który przed chwilą został ustrzelony przez Pavulona i rzucił mu go ta by padł przy jego nogach. W chwilę potem potężnym ciosem trafił bestię (uderzenie klasyczne) w szyję przecinając tętnicę. Miecz tak szybko leciał iż wbił się końcówką sztywno w ziemię. Szybko wykrwawiający się ork próbował zaatakować jeszcze przed nieuniknioną śmiercią jednak Kyras kopnął go mocno w mostek a jedną ręką złapał wypadający z rąk orka topór i potężnym zamachem rzucił w kolejnego biegnącego przeciwnika. Topór wbił się oponentowi w mostek zabijając na miejscu. Kyras wyrwał miecz z ziemi i ponownie przybrał postawę bojową.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej