Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
Baś-ka:
Rahtar podniósł kuszę po raz enty i załadował do niej dwa bełty (Valfdeńska kusza 3, Walka kuszą IV, Strzał 2 pociskami) i wystrzelił w kierunku orków którzy atakowali umocnienia. Jeden bełt trafił orka chcącego przejśc przez umocnienia wioski i ork padł martwy. Drugi bełt zranił ciężko orka za nim trafiając go w kolano i unieruchamiając go.
- Dziewięciu. - rzekł Rahtar.
(Zginęło 30 orków)
Dragosani:
Drago wbiegł za mury obronne.
- Uff... zdążyłem. - mruknął. Oparł się o ścianę jednego z budynków, i czekał aż minie ostrzał, by mógł ponownie wkroczyć do akcji.
Canis:
Odłożyłem na chwilę łuk, po czym chwyciłem kostur, wypowiedziałem zaklęcie w skróconej formie:
- AHGI! - energia z dłoni, która przepłynęła przez magiczny kryształ potęgując ja nieco, omiotła moje ciało tworząc Aurę Lisza (Magia ÂŚmierci; III Poziom Wtajemniczenia). Po czym błyskawicznie odstawiłem kostur i chwyciłem za łuk, na który założyłem kolejną strzałę i wycelowałem w jednego z orków. Napiąłem mocno cięciwę i wystrzeliłem strzałę z mojego łuku, strzała była wymierzona mniej więcej w serce, lecz trafiła w drugą, prawą część klatki piersiowej, przeszywając płuca i zabijając orka na miejscu... (ÂŁuk: Krycz 3; Specjalizacja: Walka ÂŁukiem: IV)
Zginęło: 31 Orków Poborowych
podawajcie ile jest łącznie zabitych...
Gromak:
Amen powiedział do Dragosaniego:
- Dobra, zobaczmy na co mnie stać.
Po czym podszedł do grupki biegnących orków i zaczął wymachiwać mieczem na prawo i lewo(uderzenie klasyczne). Gdy zwracał miecz w lewą stronę pod ostrze nawinęło się dwóch orków, pierwszemu z nich Amen przeciął brzuch, miecz zrykoszetował na zbroi i podbił się do góry, następnemu orkowi poprzecinał tętnicę szyjną.
Nagle usłyszał czyjś głos
- "Amen, za Tobą!"
Odwrócił się szybko i zauważył że jeden z orków bierze na niego zamach, Amen zastosował pchnięcie, lecz ork przed śmiercią zdążył zranić go w lewe ramię.
Krwawiący zmęczony swoją pierwszą walką powrócił do przyjaciół i powiedział:
- Widzisz Drago, wcale nie jestem gorszy od Ciebie.
Zginęło 34 orków.
Pawel Najemnik z Farmy:
Kyras i Kapii wracajcie do wioski. Nie czas grać bohatera. szybko wracajcie póki jeszcze nie jest za późno. Będę was osłaniał - Po czym Pavulon Naprężając cięciwę strzelił z łuku (Kyrcz 3) Celny strzał w szyję orka (zginęło 35 orków w czym zabiłem 5). Dzięki za topór
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej