Tereny Valfden > Dział Wypraw

Wojna z Meanebem - posterunek Atusel

<< < (77/84) > >>

Mantos:
- Haha, jasne.
Elf wycelował 3 strzały w grupkę ogrów. Pierwsza uśmierciła jednego z nich, trafiając w serce, druga ugodziła innego w głowę, a trzecia wbiła się bok bestii biegnącej najbardziej z przodu ale jej nie zabiła. Teraz pozostała czwórka pędziła w stronę Mantosa...

Zabite ogry: 7974 na 10000     
Zabite guiralony: 6814 na 7000     
Zabite behemoty: 3477 na 5000       

Grison:
Grison wpadł do punktu sanitarnego w poszukiwaniu jakiegoś miejsca, w którym mógłby usiąść. W końcu znalazł puste krzesło w rogu tuż obok sanitariusza, który zmieniał bandaż jakiemuś żołnierzowi.
- Też mógłbym taki dostać? - spytał od niechcenia Grison. Sanitariusz uniósł głowę i spostrzegł, ze mówi do niego Czarny Drakon.
- Ach... tak, zaraz przyniosę z zaplecza. Usiądź.
Sanitariusz kończąc opatrywać żołnierza wstał i udał się na zaplecze. Grison usiadł na krześle po czym zaczął ściągać górną część zbroi. Naramiennik wraz z kawałkiem płótna złożył na stoliku obok zaś sam napierśnik oparł o krzesło na którym siedział. Zaraz po tym obok Drakona stał już sanitariusz z bandażem.
- Paskudne siniaki - powiedział medyk patrząc na Grisona.
- Widzisz ja na tej ciemnej skórze? - spytał Grison.
- No cóż, znam się na tym - stwierdził sanitariusz.     
- Skoro tak twierdzisz... dziękuję za bandaże. Dalej sam sobie poradzę - rzekł Grison po czym zaczął bandażowanie w okolicach żeber i krzyża. (Pierwsza pomoc)

Zabite ogry: 7974 na 10000     
Zabite guiralony: 6814 na 7000     
Zabite behemoty: 3477 na 5000

Sado:
- Wraaaaaah! - ryknął Sado biegnąc na ogry i wzbijając się w powietrze tuż przed nimi. Trójka z nich, próbując wyhamować upadła na ziemię, zaś ostatni dalej biegł na Mantosa. Sado wylądował i szybko pozbawił głowy jeszcze leżącego przeciwnika (Klasyczne pchnięcie, Walka Mieczem V, Ostrze Valfden 3), zaś następnego potraktował pchnięciem w plecy, łamiąc kręgosłup (pchnięcie, Walka Mieczem V, Ostrze Valfden 3). Ostatniemu udało się wstać, jednak nie uniknął ciosu w nogę (Klasyczne pchnięcie, Walka Mieczem V, Ostrze Valfden 3) i zaraz potem znów leżał na ziemi. Sado szybkim pchnięciem załatwił sprawę (Klasyczne pchnięcie, Walka Mieczem V, Ostrze Valfden 3).
- Ostatniego załatwiam tobie - krzyknął uśmiechnięty, pokazując na biegnącego ogra, a następnie podleciał do ogra leżącego na ziemi, ranionego przez strzałę Mantosa, po czym szybkim pchnięciem dobił bestię. (pchnięcie, Walka Mieczem V, Ostrze Valfden 3)


Zabite ogry: 7978 na 10000    
Zabite guiralony: 6814 na 7000    
Zabite behemoty: 3477 na 5000      

Mantos:
Mantos z całej siły naciągnął cięciwę tak mocno, że można było usłyszeć charakterystyczny dźwięk temu towarzyszący. Wypuścił strzałę w stronę ogra. Moc z jaką go ugodziła, była tak duża że przewrócił się na plecy z przedziurawionym od pocisku płucem
- Padają jeden po drugim - powiedział do Sada

Zabite ogry: 7979 na 10000   
Zabite guiralony: 6814 na 7000   
Zabite behemoty: 3477 na 5000       

Sado:
- Teraz czas na coś większego. Zwrócę ich uwagę, a ty zastrzel ich z łuku. - powiedział Sado do Mantosa, po czym pobiegł w stronę dwóch walczących guiralonów i ogra z jednym wojownikiem. Mocnym pchnięciem przebił serce ogra od tyłu i ciął małpy po nogach. (Klasyczne pchnięcie, pchnięcie, Ostrze Valfden 3, Walka Mieczem V). Bestie od razu odwróciły się i pobiegły za uciekającym Drakonem, który wzbił się niewysoko w powietrze.


Zabite ogry: 7980 na 10000   
Zabite guiralony: 6814 na 7000   
Zabite behemoty: 3477 na 5000   

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej