Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
Doman:
Doman ponownie ruszył na ogra. Za nim stwór zdążył zrobić zamach, potężny cios (Potężny cios) Domana, walnął go w lewe żebro (jak zwykle), bardzo mocno. Z uderzonego miejsca, zaczęła tryskać krew, tak mocno, że milicjant cały był w niej. Ogr zaczął przeraźliwie krzyczeć, jednak po chwili uderzył Domana, który nawet nie widział ciosu, gdyż całe oczy miał we krwi stwora. Wojownik poleciał na trzy metry. Ocknął się po chwili, w pozycji leżącej. Przetarł krew z oczu, w poszukiwaniu ogra, co go uderzył. Znalazł go martwego, a obok niego wielka plama krwi.
- Pewnie się wykrwawił - powiedział oszołomiony, cały w siniakach Doman. Jego miecz (Ostrze Valfden 3), cały czas był w jego prawej ręce. Po chwili podbiegł do karczmy. Podszedł pod naczynie, w którym była krew i otrzepał się z krwi.
- Ech... Cały jestem potłuczony. Foltest... Masz tu trochę krwi.
Zabite Ogry: 2603
Zabite Guiralony: 1360
Zabite behemoty: 340
Eregrin:
Wbiegłem do karczmy za Domanem...
- Cholera, jestem zmęczony. Muszę odpocząć... Jest to jakaś woda do picia, czy coś?
Zabite Ogry: 2603
Zabite Guiralony: 1360
Zabite behemoty: 340
Isentor:
Uniosłem kryształ ku górze, wprawiłem w obrót i rzuciłem w stronę wrogiej armii. Gdy już niemal uderzył o ziemię użyłem zaklęcia eksplozja zła.
- Eshipiz Iagrosh Xuibash, Xugrash
Kryształ wybuchł od środka tworząc falę uderzeniową mordując wrogów. Wszystkie trzy wybuchy zabiły setki jednostek wroga.
Ilość naszych wojsk:
- 4356 Valfden
- 7961 Isghar
Zabite Ogry: 7605/10000
Zabite Guiralony: 6700/7000
Zabite behemoty: 3400/5000
Grison:
Grison nieco odpoczął po ciężkiej walce jednak był świadom tego, że zaraz czas wracać na pole bitwy. Drakon popatrzył na Belę i moma.
- Dobra, nic mi nie jest. Dzięki za troskę. Możemy niebawem wyruszać z powrotem.
W tej samej chwili Grison spojrzał w lewo i zobaczył leżącego Foltesta. Członek Oterio Vomnen podszedł do wampira...
- Hoho, widzę, że odpoczęliśmy i mamy się całkiem dobrze- rzekł Grison klepiąc lekko leżącego Foltesta w policzek tak jakby nie chciał nic uszkodzić. Nie trać głowy Folciu będzie w porządku - dodał po chwili śmiejąc się. Zaraz po tym podszedł z powrotem do swego brata i moma.
- To co panowie? Miecze w dłoń... Tam ginął ludzie.
Zabite Ogry: 7605/10000
Zabite Guiralony: 6700/7000
Zabite behemoty: 3400/5000
Canis:
Zwróciłem się do Isentora.
- Isentorze, trzeba by chyba wezwać pozostałych w mieście mężczyzn do walki tutaj... Poza tym, musimy gdzieś dopaść Meaneba i coś z nim zrobić, nie wiem uwięzić czy cokolwiek co można... masz jakieś dla nas szczególne rozkazy?
Zabite Ogry: 7605/10000
Zabite Guiralony: 6700/7000
Zabite behemoty: 3400/5000
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej