Tereny Valfden > Dział Wypraw

Wojna z Meanebem - posterunek Atusel

<< < (54/84) > >>

Isentor:
- Walczyć? Czyż nie rozkazałem tego!

momo:
- Tam jest jeszcze kilku bydlaków do zabicia. Ruszajmy... - Momo wstał, po czym przymocował leżący obok Claymore do pasa - Skrzydeł nie mam, więc muszę tam dotrzeć w tradycyjny sposób. Może jakoś uda nam się spotkać w tym całym wojennym gwarze. Będę się kręcił na tyłach. Cóż... udanych łowów panowie, i nie dajcie się zabić. - po tych słowach elf udał się ku wyjściu z karczmy i ruszył do dalszej walki.

Zabite Ogry: 7605/10000
Zabite Guiralony: 6700/7000
Zabite behemoty: 3400/5000

Eregrin:
- Co to było?! - Powiedział Eregrin, po czym wybiegł z karczmy. Zobaczył znacznie mniejszą armię wroga.
- Haha! Teraz pokażemy tym sukinsynom, że nie wygrają z nami. - Powiedział Eregrin, po czym wybiegł na pole bitwy. Zobaczył ogra, który biegł prosto na niego. Człowieka a potwora dzieliło około 20 metrów. Eregrin błyskawicznie wyciągnął miecz, po czym biegł w kierunku potwora. Po paru sekundach dzieliło ich 10 metrów. Odskoczył w bok. Ogr zatrzymał się, po czym odwrócił się w bok. Nie zauważył Eregrina, który był już za jego plecami. Wykonał cięcie, zadając bestii średnie obrażenia. Ogr zawył z bólu, po czym walnął maczugą w kierunku milicjanta. Eregrin cudem uniknął ciosu [Szczęście], po czym pchnął miecz do przodu. Ogr ryknął, po czym przewrócił się na ziemię. Wojownik dobijając go, zauważył drugiego ogra, który biegł zażarcie w jego stronę. Wojownika a ogra dzieliło ok. 15 metrów. Eregrin cofnął się nieco. Ogr zamachnął się maczugą, trafiając Eregrina w brzuch. Wojownik odleciał na parę metrów. Nic poważnego mu się nie stało - zbroja osłoniła brzuch, a Eregrin nie odczuwał bólu [Hard Ciała, Wytrzymałość Na Ból]. Wojownik przeturlał się w bok, unikając miażdżącego ciosu ogra. Milicjant szybko podniósł się na dwie nogi. Z całej siły pchnął swoim mieczem ogra w bok. Bestia padła na ziemię, wykrwawiając się. Eregrin cofnął się do fortu, czekając na resztę towarzyszy.
Zabite Ogry: 7607/10000
Zabite Guiralony: 6700/7000
Zabite behemoty: 3400/5000

Gromak:
Amen zaraz po odpoczynku wskazanym przez Canisa powiedział:

- No, czas rozprostować kości

I ruszył do walki, zaraz po wyjściu z karczmy zauważył odwróconego ogra, podbiegł do niego i podciął jego ścięgna, ryczący ogr padł na ziemię i wymachując lagą próbował trafić Amena, ten ze sprytem go dobił. Rozglądając się zauważył pędzącego guiralona  pchnięciem przebił jego brzuch, wnętrzności wyleciał na ziemię a krew trysnęła na Amena, po czym powiedział:

- A masz, bestio!

Zabite Ogry: 7608/10000
Zabite Guiralony: 6701/7000
Zabite behemoty: 3400/5000

Anv:
Gdy Anvarunis zoabczył że Foltest juz się przebudził powiedzaił do niego:
- trzymaj się chłopie, odpocznij a ja idę walczyć
Widząc wybuchające kryształy niszczące setki a nawet tysiące wrogów, postanowił jeszcze bardziej przyłożyć sie do walki. W pewnej chwili zauważył jednego z Guiralonów - No teraz to ci nie popuszczę - pomyślał. Anv rozpoczął bieg, a gdy odległośc od bestii była mniejsza niz 4 metry, zaatakował mieczem (Potężny cios) Miecz wbił się w brzuch potwora lecz ten nadal walczył. Wampir wyciągnął ostrze i zniknął (chwilowa niewidzialność), rozkojażona bestia zaczęła się rozglądać dookoła. W pewnym momencie jej nogi podcięło Ostrze Valfden 3. Guiralon upadł natychmiast, a krople krwi dały znak gdzie jest wampir. Chwile po tym Anv przeciął tętnice leżacego stwora.

Zabite Ogry: 7608/10000
Zabite Guiralony: 6702/7000
Zabite behemoty: 3400/5000

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej