Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
Doman:
- No dobra Eregrinie - powiedział lekko znużony Doman.
Po chwili podszedł do samotnego Guiralona. Stwór ten, od razu zaczął gonić Domana, który ruszył do ucieczki. Był już blisko Eregrina, kiedy krzyknął:
- Eregrin! Twoja kolej!
Elrond Ñoldor:
- Tak, Ale jakiego zaklęcia? Z magi lidangol? Ja sam mam braki w nauczaniu i znam dobrze tylko te destrukcyjne zaklęcia.
Mantos:
Mantos wyszedł z karczmy, wyszedł na niewielkie wzniesienie i rozglądał się za celem, zobaczył behmonda szarżującego na grupkę żołnierzy. Chwycił swój łuk i wycelował dokładnie w jego przednią łapę (celny strzał) Strzała trawiła w cel. Bestia zaryła w ziemię, elf szybko wystrzeli dwa kolejne pociski które ugodziły wroga w klatkę piersiową. Podniósł się z ziemi ale zakonnik z całej siły napiął cięciwę i trafił go w serce tym samym uśmiercając.
Zabite Ogry: 2601
Zabite Guiralony: 1357
Zabite behemoty: 338
Eregrin:
Eregrin wiedział dobrze, co ma robić. Doman po paru sekundach minął Eregrina. Wojownik oddalił się o kilka kroków, po czym z całej siły pchnął miecz w nogi pędzącego za Domanem goryla. Goryl zawył z bólu. Eregrin błyskawicznie wyjął miecz z nogi potwora. Małpa (:P) wyjąc, zaczęła się powoli włóczyć w stronę członka milicji obywatelskiej...
- Doman, dokończ dzieła! - Krzyknął Eregin, uciekając przed potworem.
Zabite Ogry: 2601
Zabite Guiralony: 1357 (jeszcze jeden zaraz dojdzie. ;p)
Zabite behemoty: 338
Doman:
Doman podbiegł do zranionego przez Eregrina Guiralona. Stwór przez chwilę nie wiedział co się dzieje. Zamknął na chwilę oczy, a gdy je otworzył, ujrzał Domana, który robi zamach. Milicjant wykonał potężny cios (Potężny cios), który trafił w lewe żebro stwora, który padł na ziemię martwy.
Ha! Wykończyliśmy go! - krzyknął Doman do Eregrina.
Zabite Ogry: 2601
Zabite Guiralony: 1358
Zabite behemoty: 338
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej