Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
Eregrin:
Eregrin ucieszył się z widoku Domana...
- O, cóż za zbieg okoliczności... Witaj przyjacielu. Myślałem, że Cię zabili! Dobrze, ale dwójka, to trochę za dużo... Lepiej spójrz tam - mówił Eregrin wskazując ręką - Tam jest jeden... O ja, ale walnął tego żołnierza... Chodźmy na niego. Teraz tylko szybko obmyślmy plan. Na początku, Ty go prowokujesz i uciekasz ile sił w nogach. Tym czasem ja podcinam mu nogi. Zapewne się zatrzyma, bądź nawet przewróci. Jak się zatrzyma, zadam kolejny cios, lecz Ty w tedy musisz go pchnąć z całej siły swoim mieczem i jak najgłębiej. W tedy go wykończymy. Rozumiesz?
Baś-ka:
Rahtar słysząc króla wyciągnął miecz i schował się za karczmą obserwując walkę. Szukał okazji do zabicia ogra po cichu i dostrzegł taką po chwili. Jeden z ogrów stał za swoimi kamratami i ostrzeliwywał żołnierzy z łuku. Rahtar obiegł domek dookoła po czym niepostrzeżenie przeszedł obok bramy i znalazł się za ogrem (kamuflaż). Rahtar wyciągnął miecz i zabił ogra od tyłu wbijając mu go od tylu w miejsce w którym powinno być serce (skrytobójstwo). Natychmiast po tym Rahtar uciekł za chatkę i poczekał obserwując ogrów którzy zbliżali się uliczką w stronę trupa. W tym samym momencie w którym go znaleźli minęli chatkę i ruszyli poszukiwać zabójcy, Rahtar wskoczył niepostrzeżenie przez okno do domku (kamuflaż) i przeładował kuszę (Valfdeńska kusza 3, Walka kuszą IV) i wycelował w plecy ostatniego ogra idącego za innymi kilka metrów. Rahtar wystrzelił i trafił ogra w kark, a ten padł na ziemię i zdechł. Najszybciej jak mógł Rahtar wybiegł z chatki i wszedł nad bramę gdzie miał dobry widok na pole walki.
Zabite Ogry: 2601
Zabite Guiralony: 1357
Zabite behemoty: 337
//Piszcie tych zabitych.
Isentor:
- Jesteś Canis. Może i zniszczyli nam dracońskie działa. Ale kryształy wytwarzające energie nadal są w dobrym stanie. Mam pewien pomysł, dość szalony ale zbyt wiele wyjść nie mamy. Taki kryształ energii z działa jak wiesz potęgę swoją ma. I ostatnim razem, gdy doprowadziliśmy do wybuchu jednego z nich pewien wulkan zniknął z powierzchni ziemi. A gdyby tak zdetonować i te kryształy?
Canis:
cóż, może się udać, jeżeli dobrze pamiętam, również próbowaliśmy tak pozbyć się meteorytu? Znaczy, próbowaliście wraz z Elrondem i kimś jeszcze. udać się oczywiście może... i poniesie straty wśród wroga, tylko trzeba znaleźć możliwość przeniesienia ładunku zniszczenia go i aby nam się nic nie stało...
Isentor:
- Każdy z nas miota jednym z trzech kryształów za pomocą telekinezy. A gdy osiągną odpowiednią odległość użyjemy jakiegoś zaklęcia.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej