Tereny Valfden > Dział Wypraw
Wojna z Meanebem - posterunek Atusel
Pawel Najemnik z Farmy:
Kiedy skończą strzelać te tchórze. Chciałbym ich dopaść w zasięg mojego łuku. Po czym szukał spokojnego miejsca.
Crisis.:
Geboren jeszcze zszokowany tym co się właśnie stało leżał na ziemi wpatrzony w magów. Pamiętał, że został trafiony strzałą. Chwilę później jakiś mag się zaraz obok niego pojawił i go wyleczył za pomocą magii po czym zniknął. Następnie ktoś inny się do niego teleportował, złapał go za ramię po czym pojawił się tutaj gdzie właśnie jest. Geboren jeszcze zaszokowany spojrzał na magów.
- Eee... dzień dobry? - zdołał wydusić z siebie chłopak.
Czaroxxx:
Kyras stał przy jedne ze ścian wpatrując się w okno i widzą setki strzał lecących od frontu. Na jego szczęście był w domu piętrowym i zajęcie całego domu ogniem jeśli w ogóle się zapali zajmie trochę czasu. -Witaj. - Powiedział do MeGiddo. Spojrzał na jego rany. -Znam się na pierwsze pomocy, mogę?
Serail:
-Co teraz chłopcy, czekamy tutaj, czy idziemy poszukać innej kryjówki- Odezwał się Ser do Mantosa, Domana i Grisa
Hagmar:
Vesmir! Nie panikuj, chata się nie pali.. jeszcze.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej