Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat
Czy boisz się śmierci??
Czaroxxx:
Kiedyś słyszałem mądre słowa albo sobie takie wymyśliłem "nie warto przejmować się czymś na co nie ma się wpływu" i tak jest również ze śmiercią na którą człowiek nie ma wpływu, może ją odłożyć ale nie może jej uniknąć i chociaż człowiek przez całe swoje życie wie, że kiedyś umrze. A co najdziwniejsze człowiek może nie bać się umrzeć do póki nie przeżyje jakieś sytuacji w której mógł zakończyć swój żywot, zazwyczaj po takiej sytuacji docenia się to co się ma i szanuje się swoje życie. Niestety wielu ludzi nie widzi tego i marnuje czas jaki pozostał mu na tym świecie a w chwili konania, myśli o tym jak zmarnował ten czas.
Ja się boje śmierci chociaż w tej chwili se myślę "phi śmierć" w chwilach gdy człowiek może umrzeć potrafi się chwycić brzytwy by nie umrzeć.
Rysownik:
Paniczny lęk przed śmiercią - tanatofobia od słów fobia (lęk) i Tanatos (grecki bóg śmierci).
Lucas Paladin:
Nie, nie boję się śmierci, ani tym bardziej tego, co będzie po niej. Jedyne czego się boję to umrzeć w cierpieniu, zresztą pewnie jak każdy.
Kirgo32:
Jak większość ludzi nie boję się śmierci (tzn. nie boję się szybkiej śmierci). Boję się za to śmierci długiej i bolesnej np. z powodu raka. Tego co jest po życiu ziemskim także się nie boję, chociaż nie wiem co jest po naszym życiu.
Galeria_Ciastek:
Ja średnio na jeża :). Może troche się boje, ale to dlatego, że nie jestem pewien co będzie dalej! Może reinkarnacja? A co będzie jak się zamienie w jakiegoś ślimaka! A może nie ma nic, jest tylko jedno wielkie nic. A może jest tak jak mówi większość ludzi. Po śmierci jest albo piekło, ale jakiś raj. W sumie bardziej obstawiam na to, że po śmierci COÂŚ jest. I nie mam tu na myśli Wielkiego Nic :D. To, że nic nie ma nie zgadzało by się z moim postrzeganie wszechświat. Przecież coś zawsze jest po czymś. Nasza świadomość nie umiera sobie tak poprostu. Pożyjemy - zobaczymy :).
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej