Tereny Valfden > Dział Wypraw
Demoniczna Karczma...
Gunses:
Zbliżyli się do wioski. Woźnica zatrzymał konie przed największym z domów, jak można się domyśli to dom Sołtysa wioski. Wampiry weszły do domu. Siedzieli wewnątrz najważniejsi ludzie we wsi. Wampiry podeszły i przywitały się - Witajcie! - odpowiedzieli ludzie...
Serail:
Serail znów stanął przed resztą wampirów sprawiając wrażenie ich przywódcy i przywitał się z tubylcami.
-Witajcie, przybyliśmy wam pomóc. Opowiedzcie nam dokładnie jakiego typu macie problem, postaramy się wam pomóc.
Po czym Serail zamilkł czekając na reakcję wieśniaków
Gunses:
A wieśniacy na to:
- Chodzi o tutejszą karczmę, a raczej o to co z niej zostało. Dawniej była to dobra karcza, a przy okazji burdel. Słynęła z tego, że była tutaj wszystko dopięte na ostatni guzik. Karczma jest niedaleko. Ze 100, może 200 kroków od naszych farm. Zawsze pomagaliśmy sobie. My sprzedawaliśmy im sery, mleko, chleb, mięsiwa. A oni służyli nam pomocą oraz złotem. Karczma miała piwnice pełne wszelkiego rodzaju win. Niestety były za małe by pomieścić wystarczającą podróżnikom ilość trunków. Toteż zaczęto wykopy. Powiększono piwnice, ale... ostatniego dnia wykopów przebito się do jakiś sal. Nie wiem co to były za sale. Ale na wieść ich odkrycia przybywali dziwni ludzie. Typy z pod ciemnej gwiazdy. Ni magowie, nie demony. Oczy miały szarobiałe, niczym ślepe...
Serail:
-Rozumiem, że naszym zadaniem jest pójście tam i sprawdzenie, czym są te istoty oraz co to są za sale, które odkryto podczas wykopów? Banalnie proste zadanie. Chodźmy moi towarzysze, trzeba rozwikłać tę zagadkę.
Poczym wampiry poszły do ruin karczmy
Gunses:
- Stójcie! - zawołał sołtys - Dajcie mi dokończyć! - Wampiry wróciły na miejsca - Te typy przychodziły coraz częściej. Tam działo się coś strasznego! Te krzyki i wrzaski! Ni ludzkie ni zwierzęce. Aż pewnego czasu coś się zmieniło. Dziwni ludzie nie przyszli, a wszytko zdawałoby się że jest w normie.. Nagle powstał ryk, dziki krzyk który było słychać na nawet w oddalonych wioskach. Z piwnic wyszła sama śmierć i zabiła połowę ludzi w karczmie. Od tamtej pory, starszy w tamtejszych murach. Przez okna zostają wyrzucane meble. A ci którzy zejdą do piwnic już nie wracają... Ostatnio znów słychać krzyki. Zwierzęta zaczynają dziczeć, pod jego wpływem. To chcę abyście sprawdzili! Co tam się dzieje. Od chwili kiedy zabitych zostało wielu ludzi w karczmie minęło około 13 lat. Sprawdźcie, co tam się dzieje...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej