Tereny Valfden > Dział Wypraw
Demoniczna Karczma...
Gunses:
// W misji dowodzę ja. Dobry duszek Gacka-Wacka, który jest wszędobylski. A z Enzo chodizło mi o to, że jest najbardziej doświadczonym graczem i żebyście się od niego uczyli. I zmarnowałeś mi piękną liczbę 1000 postów :P
Wozy ruszyły w noc. Mgła była dziś bardzo gęsta. Ledo widać było konie i tył wozu. Siedzieliście i rozmawialiście. Woźnica który siedział na przedzie, rozglądał się na boki w zdenerwowaniu...
Serail:
Serail postanowił nawiązać rozmowę z innymi członkami zadania.
- I jak myślicie towarzysze, co nas czeka na miejscu? A ty woźnico czemu tak nerwowo się rozglądasz?
Powiedział Serail pełen wigoru.
Gunses:
A panie, pobliskie wioski napada podobno jakiś starszy Wilkołak. Teraz nikt nie może być bezpieczny. Boję się, żeby nie zapolował na nas. To zwierze podobno potrafi zabić i uciec w mgnieniu oka. Niespokojne czasy nastały, oj niespokojne! - Woźnica dalej się rozglądał po bokach. Daleko w oddali widać było wioskę do której zmierzali.
Serail:
- Kiedy dojedziemy do wioski zacny panie? A co do twych obaw, to proszę się nie martwić, masz Pan tutaj najznamienitszych wojowników w całym królestwie, więc żaden wilkołak nam nie straszny.
Enzo:
- Woźnico z nami nie musisz się bać choć jest nas tylko trzech. Jak już Serail wspomniał masz ze sobą najznamienitszych wojowników w królestwie. Może zaprezentować swoje umiejętności? - powiedział Enzo po czym popatrzył w stronę towarzyszy i powiedział po cichu : - Woźnica niczego sobie dobrą pracę sobie wybrał na te czasy :P
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej