Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes

Nasza wersja przybycia do Myrtany

<< < (2/6) > >>

Byakugan:
Ja bym skierował się do Geldern, popracował trochę neutralnie, a gdybym miał lepsze wyposarzenie to poszukałbym Druidów i im pomagał i zostałby Gońcem Leśnym i napier***ał w Orków :) Może zostałbym Druidem nawet^^

Robben:
Pierwsze udał bym się do Cap Dun, popracował bym tam dla orków, zdobył trochę doświadczenia i ekwipunku, a następnie udał bym się do Montery. W Monterze też bym chwilę popracował i wyruszył do Trelis, a z Trelis do Varantu i do Ishtar. Po drodze może odwiedził bym jeszcze inne miasta, ale ostatecznie udał bym się do Ishtar. Wziął bym też ze sobą Diega do pomocy i sporo wody, żebym był wstanie dojść. No cóż, na pustyni można uschnąć, ale myślę, że ja takiego pecha bym nie miał. Dlaczego wolę Varant? Nie chciał bym, żeby mnie zatłukli buntownicy przy pierwszej lepszej okazji w Myrtanie, albo orkowie, a Nordmar to niebezpieczne miejsce i za śniegiem nie przepadam :P. Natomiast Varant jest bezpieczniejszy. Koczownicy by mi nie podskoczyli, zresztą w pobliżu Ishtar ich w ogóle nie ma, a więc tym bardziej byłbym bezpieczny.

Julian:
Ja udał bym sie do Ardei.Popracował odrobine ,aby orkowie mnie polubili.Potem dołączył bym do rebeliantów w Reddock popracował bym tam i może zrobili by ze mnie szpiega w Ardei.Po wyzwoleniu zamieszkał w chatce gdzie na początku gry siedzi Lester i odpoczywał sobie tak do końca wojny.I czasami odwiedzał bym starych kumpli w Reddock

Ainur:
A więc tak,poczekałbym na noc poszedłbym po cichu do Ardei i byłbym tam takim chwilowo zabójcą,powiedziałbym niewolnikom żeby po cichu uciekli do wieży Jacka poszedłym do bandytów siedziących przy ogniksku niedaleko wieży Jacka, powiedziałbym im żeby mi pomogli uwolnić Ardee,a ja dałbym im złoto(kłamstwo)zebralibyśmy się w niedaleko wieży Jacka jego też bym wziął i na ARDEE!! gdy już bym uwolnił miasto to zabiłbym tu bandytów którym obiecałem złoto(kłamstwo)Potem uwolniłbym Myrtane i zostałbym królem.

Rhobar XXIII:
Jazostałbym myśliwym i kupił za te 100 sztuk złota dużo strzał i dużo jedzenia. Potem upolowałbym dużo wilków itp. i za to kupiłbym chate. Po jakimś 1 zarobiłbym już tyle, że wynająłbym własny oddział i odbiłbym Ardee. Założyłbym tam rodzine i do końca życia bbłbym myśliwym.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej