Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat

Zabiorą letnie wakacje?!

<< < (5/8) > >>

przemekdin:
ÂŚWIETNIE. ALLELUJA. NIECH TO SZLAG! Tych którzy uczą się mało, albo wcale< aż tak to nie ruszy. ALE JA UCZE SIÊ PARE P*********H GODZIN DZIENNIE (5-6 CZASEM 7). NAWET W FERIE ZIMOWE NIE MAM WOLNEGO. WAKACJE TRWAJÂĄ DÂŁUGO WIÊC WTEDY MAM CHWILE WOLNEGO. A TU CO?! G***O, A NIE WOLNE.

Altair:

--- Cytat: Boba Fett ---Nie inaczej, jak w tytule topicu. Ja napiszę krótko i na temat: właśnie niedawno usłyszałem w telewizji, że nauczyciele wpadli na iście genialny pomysł - chcą zamiast letnich ferii podzielić je na pół i zorganizować podczas... wiosny i jesieni. o_O

Jak dla mnie jest to całkiem idiotyczna koncepcja, którą nie mógł stworzyć nikt inny, jak ktoś pokroju Romana G., który również chciał na siłę zabłysnąć i wprowadzić coś nowego i rozjaśniającego aktualne ,,niezbyt miłe życie uczniów". Człowiek, który to wymyślił najwyraźniej w młodości nigdy nie miał szczęścia do wakacji, a teraz będąc już dorosłym bardziej myśli o swoich potrzebach i zachciankach.
Z tego co wiadomo, informacja ta nie jest jeszcze pewna i nie mogę potwierdzić, że na 100% coś takiego wejdzie w życie.

Chciałbym poznać Wasze zdanie na ten iście ciekawy pomysł chluby naszych szkół - grona nauczycielskiego.
--- Koniec cytatu ---


Pragnę ci przypomnieć, że na ten pomysł nie wpadł jakiś ktoś tam, tylko z inicjatywą wyszło wielu dyrektorów oraz nauczycieli. Poza tym, przedstawiasz to jakby miało to sprawić przykrość nam, a nie usprawnić polskie szkolnictwo itp.A jeśli twierdzisz, że każdy pomysł, który tobie się nie podoba ma związek z przykrymi doświadczeniami osób, które go wymyśliły, to cóż... sam sobie odpowiedz co.

A co do pomysłu to wątpię, by został wprowadzony. Właściwie oprócz tej różnicy, że byłyby wielkie komplikacje ze zdawaniem matur, itp. to wiele nie wprowadzi, także jak mówię - pomóc nie może, a zaszkodzić jak najbardziej. Wszelkie próby dostania się na uczelnie itp. w kwietniu są dla w/w uczelni po prostu nie do pomyślenia, z tego co tam mądrzy ludzie w telewizji mówili.

Z punktu widzenia ucznia...
Jestem temu pomysłowi jak najbardziej przeciwny, ponieważ już miałem przyjemność zaczynać rok szkolny 1 września, a kończyć go pod koniec czerwca prawie 11 razy (gdyż jeszcze tego roku, wiadomo - nie skończyłem), bardzo wybiłoby mnie to z rytmu, no i tak samo te "ferie". Co to jest, tydzień wolnego? To tak, jakby (jak to nazwał pewien uczeń na TVNie) dać konającemu z pragnienia pół szklanki wody. Takie coś również wybija z rytmu, gdy uczę się systematycznie 5 dni w tygodniu, a tu nagle bach tydzień siedzenia na dupie, zamiast tych dwóch ostatnich, zwykle najprzyjemniejszych tygodni sierpnia. Ogólnie to ten pomysł wprowadzi zbyt wiele komplikacji, no i będzie dla nas nieprzyjemny, dlatego najzwyczajniej nie mam pojęcia, po co miałoby się takową rzecz wprowadzić...


--- Cytuj ---Ja za to słyszałem zupełnie coś innego... Słyszałem że chcą zabrać ostatnie dwa tygodnie i przełożyć je bodajże na październik. Jeśli w ten sposób by zrobili - jestem za. Dlaczego? Bo jesień jest okresem deszczowym, ponurym, mokrym i takim gdzie się nie chce chodzić do szkoły.
--- Koniec cytatu ---

To źle słyszałeś. Na październik i wakacje. Poza tym, okres świąteczny to ok. tydzień wolnego. Dalej - ferie zimowe zaraz po nim - dwa tygodnie. Później - Wielkanoc, a później znowu ferie wiosenne. Takie chodzenie do szkoły w kratkę miałoby zły wpływ na uczniów. A co do pogody - teraz już jest tak, że nawet we wrześniu/październiku jest jeszcze ciepło. A w te dwa gorące, słoneczne tygodnie sierpnia wolałbyś siedzieć w szkole, zamiast wyjechać sobie nad morze, czy też najzwyczajniej porobić coś z kolegami w plenerze, lub powylegiwać się na słońcu na podwórku? (no chyba, że mieszkasz w mieście)

Respev:

--- Cytuj ---Znam pare takich państw: Niemcy, Słowacja, Francja, chyba jeszcze w Hiszpanii, nie wiem jak w innych krajach bo nie mam tam rodziny.
--- Koniec cytatu ---
Jeszcze Wielka Brytania i USA.

Boba Fett:

--- Cytuj ---Poza tym, przedstawiasz to jakby miało to sprawić przykrość nam, a nie usprawnić polskie szkolnictwo itp.A jeśli twierdzisz, że każdy pomysł, który tobie się nie podoba ma związek z przykrymi doświadczeniami osób, które go wymyśliły, to cóż... sam sobie odpowiedz co.
--- Koniec cytatu ---
Pisałem pod presją chwili, czyli w momencie, kiedy ledwo usłyszałem to w telewizji, a więc nie dziwota, że tak pisałem, gdyż byłem rozdrażniony, jako uczeń polskiego liceum. Dla mnie ten pomysł jest kompletnie poroniony z kilku powodów. A najśmieszniejsze jest to, że Ci co będą chcieli to wprowadzić nie zadadzą sobie najmniejszego trudu, by zapytać o zdanie tę grupę ludzi, którą w największej mierze dotyczy całe to przedsięwzięcie - czyli uczniów. Powinniśmy mieć prawo wypowiedzieć się na ten temat, jednakże tak, by nasze opinie zostały wzięte poważnie pod uwagę.
Możliwe, że chcemy jak najbardziej scalić się z tą UE (patrz: niecierpliwienie się na pojawienie euro w naszych portfelach), może nawet ktoś tam z góry chce się przypodobać i pokazać, że i my potrafimy w naszych szkołach coś takiego zrobić, jak już jest w innych państwach, ale dla mnie jest to raczej nie do pomyślenia, bowiem tutaj w głównej mierze chodzi o nas i nasze dobro.

A tak na smaczek: nauczyciele nie mają tak, że 20 czerwca i baj, baj maszkaro. Z tego co mi kiedyś mówiła mama mojego kolegi (jest dyrektorką w szkole), belfrowie mają jeszcze około miesiąca pracy od rozpoczęcia naszych wakacji. A więc tutaj sprawa się nieco komplikuje w związku z ich pozycją w całej tej sprawie.

Altair:

--- Cytat: Boba Fett ---Możliwe, że chcemy jak najbardziej scalić się z tą UE (patrz: niecierpliwienie się na pojawienie euro w naszych portfelach),
--- Koniec cytatu ---

No i tu jest pies pogrzebany - unia powinna łączyć ludzi, narody na podstawie wspólnych poglądów, wzajemnego wspierania się itd. a nie narzucać "zróbcie to, zróbcie tamto, zróbcie sramto i zamknąć mordy bo dotacji nie damy". Zatem masz całkowitą rację...


--- Cytat: Boba Fett ---najśmieszniejsze jest to, że Ci co będą chcieli to wprowadzić nie zadadzą sobie najmniejszego trudu, by zapytać o zdanie tę grupę ludzi, którą w największej mierze dotyczy całe to przedsięwzięcie - czyli uczniów.
--- Koniec cytatu ---

No nie wiem, czy takiego najmniejszego, jednak trafiłeś w samo sedno. Pomijając nawet to, że to strasznie okropnie bardzo skomplikuje system szkolnictwa, że wszelkie egzaminy maturalne, pogimnazjalne, itp. będą musiały zostać przeniesione, zamieszanie jakby Respevowi się komputer zepsuł, że nie ma żadnych powodów przemawiających "za", to do jasnej cholery, kto wreszcie spyta o coś nas? Może i nie jesteśmy pełnoletni, ale do jasnej cholery, szkoła nie jest więzieniem i skoro edukacja jest przymusowa, powinniśmy chociaż mieć coś do powiedzenia, wszak to my stanowimy główny i najważniejszy "składnik" szkolnictwa. Jakby nie patrzeć, to nauczyciele dzięki nam mają prace   . Dlatego kolejny projekt, który nas dotyczy i kolejny projekt, który zostanie wprowadzony, lub nie wprowadzony nie zważając na nasze zdanie.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej