Tereny Valfden > Dział Wypraw
I wyprawa do Ignis Terra
Isentor:
//Niemożliwe jest poprawne załadowanie kuszy w biegu toteż wystrzelony przez ciebie bełt Darkonie pokonał zaledwie odległość jednego metra. Ogar podbiegł i rzucił się na ciebie z pazurami. Lekko uszkodził twoją skórzaną zbroje. Nadal jednak pozostałeś na nogach. Bestia wisi ci na torsie z wbitymi już w ciało pazurami.
//Ogar uderzony przez Altaira okropnie pisnął po czym zaczął uciekać zataczając się przy tym.
//Ranny ogar, w którego kark wbił ostrze Biały Wilk pędził niczym oszalały przez bole walki. W pewny momencie wpadł na Dies Irae Vae Victis i podciął go od tyłu uderzając w nogi. Ty upadłeś na plecy, bestia kilka razy przekoziołkowała zatrzymując się 3 metry od ciebie.
//Forneas nie zauważyłeś ognistego ogara, który zaszedł cię stosując ciche poruszanie. Bestia skoczyła z zamiarem wgryzienia się w twoje ciało.
Pozostało 6 żywych ognistych ogarów w tym 4 rannych.
Darkon:
Darkon z przyczepionym do siebie Ogarem próbował go strząsnąć. Po kilku próbach Darkonowi wreszcie się to udało, a właściwie prawie. Ogar jeszcze lekko trzymał się zbroi, ale Wampir mógł wyjąć broń. Z wyciągniętym Gniewem Wilka zadał bestii jak najsilniejsze potrafił cięcie, po czym z bronią starał się uważać na przeciwnika.
Walar:
Walar postanowił wykończyć swoją ofiarę, czyli ogara którego wcześniej ogłuszył mieczem. Podniósł miecz do góry ostrzem skierowanym w dół, w stronę bestii i po chwili opuścił miecz w dół celując ponownie w kark bestii.
Altair:
Altair zobaczywszy że bestia pierzcha w odwrocie podbiegł do niej i jako, że zarąbiście dobrze machał kosturem (piąty poziom!!!) przywalił bestii w łeb ponownie kryształem z nadzieją, że trzeciego uderzenia tak bardzo twardym materiałem jaki jest diament nie wytrzyma i wreszcie padnie...
Isentor:
//Darkon trafił w łapę bestii odcinając ją. Ogar upadł na ziemię przeraźliwie piszcząc i zionąć ogniem. Powoli kona wykrwawiając się...
//Walar zabił ognistego ogara przecinając jego tętnice w szyi (karku).
//Ogar uderzony przez Altaira kosturem w głowę upadł na ziemię tracąc przytomność.
Akcje z poprzedniej tury:
//Ranny ogar, w którego kark wbił ostrze Biały Wilk pędził niczym oszalały przez bole walki. W pewny momencie wpadł na Dies Irae Vae Victis i podciął go od tyłu uderzając w nogi. Ty upadłeś na plecy, bestia kilka razy przekoziołkowała zatrzymując się 3 metry od ciebie.
//Forneas nie zauważyłeś ognistego ogara, który zaszedł cię stosując ciche poruszanie. Bestia skoczyła z zamiarem wgryzienia się w twoje ciało.
Pozostało 5 żywych ognistych ogarów w tym 4 rannych i 1 śmiertelnie ranny..
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej