Tereny Valfden > Dział Wypraw

I wyprawa do Ignis Terra

<< < (9/40) > >>

Melitele:
Melitele przysłuchiwała się rozmowie reszty osób, która została na statku. W końcu wstała i podeszła do nich:
- Macie racje, sporo czasu nie wracają, chodźmy ich poszukać. Ja oczywiście chętnie też z wami pójdę.

Akatosh:
-Musimy z tego pobrać próbkę.Najlepiej z miejsca gdzie nie ma hieroglifów.Potem wysłać to razem z jakimś ptakiem do miasta.Tamtejsi alchemicy może po pewnym czasie zbadali co to dokładnie jest.Można by ten tekst(z hieroglifów) przepisać na jakąś kartkę.Może Draconi by coś wiedzieli(o tekście i o skale).Może ktoś kto miał kontakt z Menebem by to całkiem rozszyfrował.Myślę że to osobą mógłby być Devirtus.

Isentor:
- Ekhm wilku co ty pieprzysz?

Walar:
Znudzony tym że długo już nic się nie dzieje Walar ostentacyjnym ruchem wyciągnął zza pasa butelkę wina, odkorkował i rzekł z uśmiechem:
- Może ktoś chce łyczka na rozjaśnienie umysłu? A tak w ogóle to myślę że statek już naprawiony, więc odrąbmy kawałek tego święcącego badziewia, wracajmy na statek i płyńmy tam gdzie mieliśmy płynąć...

MooN:
-Mówiłem, że to nie ma sensu. Porównywałem znaki z tymi które ja znam. Jak widać bezskutecznie. Ma ktoś może papier, pióro i atrament? Można by się zastanowić nad tymi znakami podczas dalszego rejsu, a teraz je poprostu przepisać jak zaproponował Akatosh. Ale w międzyczasie...
Zakonnik sięgnął pod zbroję i wyciągnął kryształ jakiegoś amuletu. Pociągnał go jeszczę do góry i zdjął artefakt. Nagle jego skóra zrobiła się szara i mocno umięśniona. Wszystkie włosy wypadły. Wilk szybko poluźnił zbroję by nie popękała pod naporem jego masy. Na plecach wyrosły skrzydła.
-Widzisz IsentoRze... To taki przezent od Meaneba. Nazwałem tą formę, "formą Szarego Wojownika". Może polecieć na zwiad? Myślę, że Devristus mógłby polecieć ze mną.

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej