Tereny Valfden > Dział Wypraw
I wyprawa do Ignis Terra
Walar:
Jako że Walar nie był uczony i zbytnio nie obchodziły próbki głazu usiadł na niegdyś zielonej, pokrytej trawą i innymi roślinami, a teraz jałowej i spalonej ziemi i zaczął wspominać swoje przygody na Marancie. Rozmyślając trzymał jednak rękojeść miecza na wypadek niespodziewanych kłopotów...
Darkon:
- Taa, już wolę patrzeć, czy nie nadlatują jakieś zmutowane wiewiórki niż zastanawiać się czym może być jakiś przerośnięty kamień z asteroidy - rzucił pod nosem Darkon do Akatosha i Walara
Po kilku minutach Darkon odwrócił się w stronę Isentora i spytał:
- Nekromanto, rozpoznajesz chociaż kilka z nich? Mamy jeszcze jakiś pomysł, gdzie pójdziemy jak wybadamy ten kamień?
MooN:
-Myślę, że jest to wielka bryła jakiegoś metalu, wypełniona w środku. Czas pokaże... Skoro są tu hieroglify, musiała je wyryć w miarę rozumna rasa. Może zamieszkiwali naszego "przybysza z kosmosu"? Jeżeli mamy zebrać próbki, musimy to najpier zmiękczyć lub skruszyć. Jakieś pomysły?
Altair:
Altair pałętał się po statku, kiedy skończył zmieniać opatrunki na twarzy. Chodził tak jakiś czas, w końcu podszedł do tych, którzy pozostali na statku i powiedział:
- Słuchajcie, coś długo nie wracają, martwię się. Według mnie powinniśmy tam wyruszyć i ich poszukać. Ktoś chce iść ze mną?
Akatosh:
Akatosh zwrócił się do IsentoRa:
-Można by jakimś zaklęciem skruszyć skałę.Możliwe że to jest kokon jakiegoś kosmity.Również może to być więzienie jakiegoś silnego potwora ,a hieroglify to zaklęcia ochronne .które miały go przytrzymać w środku.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej