Tereny Valfden > Dział Wypraw
I wyprawa do Ignis Terra
Isentor:
- Dobrze więc wyruszymy w pięciu. Akatosh, Darkon, Biały Wilk, Walar idziemy...
Zeszliśmy na ląd. Ziemia, po której stąpaliśmy była jałowa, pozbawiona życia. Z wyspy dobiegało słabe, czerwone światło.
- Sprawdźmy to!
//Ruszyliście w stronę światła. Podróż trwa 2 godziny, marantowe oczywiście.
MooN:
Wilk dogonił króla i doń zagadał.
-Jak myślicie, panie, cóż to jest? Obawiam się, że to bestie, które mają tak zwane "wabiki". Oczywiście mogę się mylić. Jakie jest wasze zdanie, Nekromanto?
Isentor:
- Za duże to światło na wabiki i jest zbyt wysokie.
//Po zapowiadanych dwóch godzinach marszu dotarliście do celu. Zastaliście olbrzymi metaliczny głaz połyskujący na czerwono. Co robicie?
Zbliżyłem się do czarnej, metalicznej ściany dziwnego głazu. Była idealnie gładka,pokrywały ją świecące tlącym się czerwonym światłem hieroglify. Przeszedłem kilka metrów badając powierzchnię...
- Coś niesamowitego, jak myślicie czy przyniosła to ze sobą asteroida?
MooN:
Zakonnik po obejrzeniu dokładnie czarnego zjawiska odezwał się.
-Myślę, że to może pochodzić z Meteorytu. Chyba, że przybyło tu razem z nim, ale osobno. Ciekawe co znaczą te hieroglify. Mogło by nam to pomóc...
Wampir podszedł bliżej i zapukał żelazną rękawicą. Na podstawie dźwięku, można by określić czy głaż jest w środku wypełniony, czy też pusty.
Isentor:
- I jak sądzisz jest pusty czy wypełniony? Uczeni mogą zebrać próbki ja przyjże się tym hieroglifom. Pozostali niech nas ubezpieczają w razie czego.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej