Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes
Czy pomogliście Lee?
Gal Anonim:
Ja mu pomogem, bo Lee to jeden z moich ulubionych NPC, a dla Rhobara Bezimienny jest tylko pionkiem potrzebnym do odzyskania władzy. Więc zarąbanie go to czysta przyjemność.
Jest tylko taki problem że na moim sprzęcie Gothic3 chodzi dość tak sobie, a w Vengardzie chyba najsłabiej, co znacząco utrudnia sprawę, nie dość że trzeba wyrżnąć cały zamek to jeszcze przeprowadzić Lee przez ruiny...
W ogóle trochę bez sensu jest ten quest bo Lee potem zostaje prawie sam w zamku oblężonym przez orków, a cała straż i paladyni musi zostać wybita...
Kinra:
To zależy którą stroną idę, jak idę Inosem to raczej króla nie zabijam ale jak idę stroną Adanosa to przecież muszę zabić króla.
Baś-ka:
Ja zabiłem go razem z Lee grając po stronie buntowników (od silden po stronie orków). Najpierw zabiłem jego ludzi a potem król i reszta zaczęli uciekac dorwałem ich dopiero po za murami miasta.
Akasemis:
No to tak
Innos-Nie zabijam
Adanos-Zabijam z miłą chęcią
Beliar-patrz punkt wyżej ^
zabiłem go bo:
--- Cytuj ---Moi ludzie tylko lekko popchneli cię we właściwym kierunku
--- Koniec cytatu ---
(cytat z pierwszego spotkania z Robarem)
Bla,bla,bla gadka-szmatka i ściereczka.....n/c
wrzucił Lee i nas za bariere,gdyby tak LECIUTKO nas popchnął we właściwym kierunku to by nie kazał nam grzechów w I części Gothica (chodzi tutaj o gadkę sędziego)
ehh
Pomogłem Lee :P
Krystian55:
Oczywiście, że mu pomogłem go nakopać.
Lee był zawsze moim kumplem, a nie lubiłem Rhobara, więc zadałem sobie proste pytanie:
-DLACZEGO NIE ???
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej