Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat
Prace Domowe To Przestępstwo?
Respev:
--- Cytuj ---A jak możesz nauczyć się rozwiązywać to zadanie inaczej niż rozwiązując przykłady, zadania itp.?
--- Koniec cytatu ---
I to jest głupie myślenie. Dam ci np. zadanie z całkami. Jak je rozwiążesz, jak nic o nich nie wiesz? Może mi powiesz, że jak bierzesz długopis do ręki i przykładasz go do ćwiczeń, nagle absorbujesz wiedzę na temat całek? Gdyby to było takie proste, nauczyciele nie tłumaczyli by danego tematu na lekcji, tylko by się siadało w ławce, nauczyciel by kazał zanotować 10 zadań i powiedział "A teraz dziady sp*ieprzać do domu".
Antelius:
Nie no, brak prac domowych to byłaby naprawdę głupota. O ile wiem to 70% tego czego "nauczyliśmy się na lekcji" utrwalamy pracą domową. Ja na przykład: jest nowy temat z maty. Pani tłumaczy, ja notuje wszystko, świetnie idzie, wracam do domu. Dwa dni nie ma maty, a mi się nie chciało odrobić domówki. I co? I kartkówka, a ja zielony. Przypominam sobie o co chodzi na ostatnie dwie minuty przed końcem(i tak 5 dostałem xD).
Nawet jeżeli odrabiam pracę domową to zajmuje mi to godzinę, plus godzina schodzi na naukę. No chyba że, trzeba coś na polski napisać, wtedy to trochę czasu zabiera.
Bela, z tego co wiem to na studiach nie ma prac domowych ^^. Jedyną taką pracą, są książki do napisania(na magistra itd.) więc też nie mów,że nic nie mamy. Jednakże to co DODO pisał to też brednie. Widocznie chodzisz do jakieiś naprawdę głupiej szkoły PUBLICZNEJ. Ja chodzę do społecznej szkoły(coś w stylu prywatnej, tylko że wielki wpływ mają uczniowie) i bulę forsy kupe, ale jestem zadowolony. I wcale tak dużo nie zadają, jak to Bela pisał ;p.
Respev:
--- Cytuj ---Jedyną taką pracą, są książki do napisania(na magistra itd.) więc też nie mów,że nic nie mamy.
--- Koniec cytatu ---
A prace zaliczeniowe?
--- Cytuj ---I co? I kartkówka, a ja zielony. Przypominam sobie o co chodzi na ostatnie dwie minuty przed końcem(i tak 5 dostałem xD).
--- Koniec cytatu ---
To się czyta notatki z lekcji, a nie robi ćwiczenia. Dziwne, młodzieżo moja, macie poglądy. Poza tym, jak ktoś sobie chce utrwalić to niech kupi sobie ćwiczenia i sam wynajduje zadania.
(nie)bezimienny:
"Prace Domowe To Przestępstwo" to moim zdaniem zbyt duże słowa... Bo z jednej strony zlikwidowanie prac domowych to ulga dla wielu z nas, a z drugiej strony przez odrabianie lekcji uczymy się obowiązkowości i systematyczności, co wbrew pozorom jest bardzo przydatne w życiu. Ale zgadzam się też z tym, że prace domowe zżerają wolny cza, bo zwykle odrabiam i uczę się do ok. 6-7 (z długimi przerwami :D), a później siedzę nad lekcjami jeszcze ok godzinkę, pół o 22-23 (jak mi się nie chcę odpisuję trochę na przerwach ;p) . Ostatnio zmieniła się nauczycielka od matmy, więc zawsze mamy wszystkiego z matmy full. Z polskiego zawsze jest dużo (wypracowania, streszczenia lektur itp.), to samo historia i biologia. Dużo jest jeszcze z fizyki, a reszta pozostaje mi obojętna ;]. Podsumowując nauczyciele powinni zadawać prace domowe, ale Z UMIAREM, bo całkowite ich zlikwidowanie byłoby głupie.
Bela:
Heh ant ja nie studiuje - matura za rok dopiero :P w technikum ekonomicznym siedzę, a co!
A studia? - z tego co wiem to to jest jedno wielkie picie, seks zbiorowy, koczowniczy tryb życia, głodowaniepod koniec miesiąca i objadanie innych bo tobie kasy brakło i te sprawy.. No i jest coś Jek Selektywna Eliminacja Studentów Jest Aktywna (sesja, kiedy nie uswiadczysz nikogo na piciu bo wszyscy kują :P). Tak więc poza tą sesją to studia są super :D
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej