Strefa pomocy > Gothic 3 oraz Zmierzch Bogów
Błędy w grze
zaj:
Kalasz, czy ty wogóle widzałeś intro?? Co do nowo znalezionych błędów to npc przenikają przez pieńki, kamienie itp. Jak miałem zadanie żeby zabić krowy(montera) to chyba z pół godziny goniłem jedną, bo przenikała przez wszystko i nie mogłem jej złapać :/ .
emerytek:
Jak udawałem się do Montery to wybrałem krótszą drogę i natknołem się na bandytów . W czasie walki dwóch z nich mi weszło w scianę i przepadło z krzykiem "te bestie są wszędzie". W następnej jaskini (wilków) gdzie znajdował się miecz Wenzela odnalazłem ich martwych. Byli zagryzieni przez wilki.
W czasie uwalniania od orków kopalni Klanu Młota spadł przez strop jaskini szabloząb i mnie zatakował.
_Nameless_:
'Spadanie' zwierząt i potworów jest częste... nie to co 'wypiętrzanie' ja mam tak zabugowanego questa z goblinami w Trelis : część jest w jaskini, a część nad nią (na płaskowyżu nad nią) a część pewnie cieszy się wolnością, bo choć wybiłem pierwszą i drugą grupę to questa mam nie zaliczonego
Albo zbłąkani niewolnicy.... raz widziałem grupę niewolników błąkającą się nieopodal Trelis (zmierzałem właśnie na pustynie) walczyli sobie z krwiopijcami, nie przejąłem się bardzo, gdy wracałem (po kilku dniach pobytu na pustyni)... niewolnicy dalej tam byli i walczyli z krwiopijcami
Głupi jest też bug, jeśli można to tak nazwać, w walce w grupie... gra często mając do wyboru "czerwonego" wroga i "białego" sprzymierzeńca wybiera "białego", który po ciosie zwykle staje się "pomarańczowy" i obrażony
_Snopek_:
Znalazłem kolejny bug. Otóż kiedy pływamy możemy wcisnąć mapę, oczywiście chodzi mi oto kiedy bezi znajduje się na głębokiej wodzie.
Po wyjściu z mapy bądź ogólnie z ekwipunku bezi chodzi w wodzie jak gdyby nigdy nic i tylko główka mu wystaje.
Beliar91:
Znalazłem sposób na usunięcie tych białych pasów, a mianowicie trzeba chodzić z zapaloną pochodnią albo mieczem ognistym:D to na prawdę działa. w ten sposób w dzień przez pustynie biegałem z pochodnią, fajnie to wygląda W ÂŚwiątyni Al Shedim na wejściu Szkielet ÂŁucznik wszedł w ścianę i nie mogłem go zabić, a on sobie na luzie do mnie strzelał.
Zaj: przy walkach orkowie stoją z boku żeby nie dostać od swoich, ja tak dostałem parę razy od swoich.
Niedaleko Okary wszedłem do jaskini w której miały być Rozpruwacze, lecz ich tam nie spotkałem. Jak wychodziłem z jaskini coś mi mrugnęło, wróciłem się a tu nagle Rozpruwacz wyszedł z ziemi i mnie zaatakował
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej