Tereny Valfden > Dział Wypraw

Zemsta Meaneba

<< < (2/4) > >>

Altair:
Altair kiedy powrócił do normalnego świata nie miał na sobie rany, czuł się świeżo i był zadowolony, albowiem wiedział, że udało mu się. Wyszedł na zewnątrz świątyni Beliara. Zobaczył mnóstwo szkieletów, kilku liszów, oraz uczniów i adeptów czarnej magii walczacych z nimi. Postanowił przyłączyć się do walki bez pytań...



[img]http://img383.imageshack.us/img383/8026/hmfe2.gif\" border=\"0\" alt=\"IPB Image\" /]

Umiejętności:

Bojowe:

Walka w zwarciu:
Walka mieczem jednoręcznym III
Walka kosturem III

Walka na dystans:
Strzelanie z kuszy II

ÂŁowieckie:

Skradanie się I (chód)
Obdzieranie ze skóry
Skradanie się II (bieg)
Pozyskiwanie trucizny I (Krwiopijcy)
Pozyskiwanie trucizny II (Bagienne topielce)

Handlowe:

Negocjacje ÂŁowcy I (+5% nagrody)
Negocjacje ÂŁowcy II (+15% nagrody)
Negocjacje ÂŁowcy III (+25% nagrody)

Wytrzymałości:

Wytrzymałość na ból


Ekwipunek:

Broń biała:

Nazwa broni: Zjawa Zmierzchu (w użyciu)
Typ: Dwuręczny
Rodzaj: Kostur
Wykonanie: Mistrzowskie
Poziom: III
Specjalne: Błogosławiony Oręż, Magia Krwi

Nazwa - Czarna klinga
Typ - Jednoręczny
Rodzaj - Miecz
Wykonanie - Mistrzowskie
Poziom - III
Specjalne - Zatruty Oręż, Błogosławiony Oręż, Mistrzowski Oręż,
Opis - Kowal stapia razem mithril, magiczną rudę i żelazo. Tworzy się czarna mieszanka. Z tego wykuwany jest miecz. niebywałem ostrości nadaje mu ruda, wytrzymałości i odporności na zniszczenie - mithril, żelazo jest uzupełniaczem i wyważa broń. Bardzo silna trucizna z bagiennych topielców dodatkowo nadaje mocy tej broni. Ten oreż jest niezniszczalny i zadaje bardzo duże obrazenia.

Zbroje:

Używana zbroja:
Nazwa: Zbroja Wodnego Mithrilu
Rodzaj: Całościowa
Typ: Mithrilowa
Poziom: III
Jakość Wykonania: Mistrzowska
Dodatkowo: Błogosławiony

Czary:

Magia ogólna:
Pierwszy krąg
Telekineza
ÂŚwiatło
Sen

Drugi krąg
Kontrola
Strach

Trzeci krąg
ÂŚwięty pocisk

Isentor:
Resztkami sił próbowałem powstać. W tym samym czasie Meaneb kumulował śmiertelny pocisk w jednej ze swych kościstych dłoni. Rzucił nim w moją stronę, jednak jeden z moich oddanych adeptów Travis. Uderzył końcem swego kostura w nadlatujący pocisk co doprowadziło do rozbicia magicznego kryształu oraz odrzuceniem adepta. Meaneb zbliżył się do leżącego na ziemi maga. Chwycił go swą dłonią za głowę... Travis dostał jakiegoś rodzaju napadu wstrząsów. Z ust spływała mu piana zaś z oczu krew. Jego ciało powoli zaczynało blednąć, gnić. Uchodziło z niego życie... Meaneb zaś odzyskiwał swoją fizyczną postać. Po chwili martwe i osuszone truchło adepta upadło na piaszczyste podłoże. Lisza ogarnęła zielona smuga energii, gdy opadła ujrzeliśmy jego prawdziwe oblicze.
Meaneb: Twój adept był idealną przekąską. Dzięki jego energii zbliżonej formą do mojej odzyskałem swą fizyczną formę. A teraz szykuj się na śmierć...
[img]http://images25.fotosik.pl/98/defed3600ad6776a.jpg\" border=\"0\" alt=\"IPB Image\" /]


Szkielety - 43
Lisze - 3
Kościane Chimery- 3
Meaneb - 1

Altevan'ix:
Przeklęty nie zamierzał się z nimi bawić. Kolejnym Wirem, w który wrzucił dość dużo many by poczuć zmianę uderzył w liszów, jeden z nich poleciał w kierunku ściany, resztę tylko odrzuciło na kilka metrów. Uczeń sprawił że wir poleciał w kierunku szkieletów niszcząc ich z dziesięć. Przeklęty ledwo utrzymywał się na nogach, lecz skupił jeszcze manę i  rzucił trzema szkieletami o siebie, kości upadły a uczeń wycofał się w stronę ściany gdzie leżał lisz, przebił mu mostek mieczem, po czym przykucnął i starał się unikać wzroku nieprzyjaciół...

Szkielety - 30
Lisze - 2
Kościane Chimery- 3
Meaneb - 1

Isentor:
Ciało martwego lisza eksplodowało tworząc smugę ciemnozielonego dymu. Po chwili z unoszącej się mgły wyłonił się zregenerowany przeciwnik. Teleportował się za ciebie, chwycił od tyłu za barki a następnie podciął ci gardło jednym ze swych długich i ostrych pazurów. Padłeś na kolana dusząc i dławiąc własną krwią...


//Oczywiście Przeklęty zostaje zabity.


Szkielety - 30
Lisze - 3
Kościane Chimery- 3
Meaneb - 1

Canis:
Widziałem jak Menaebd zbliżał się do nauczyciela, byłem zadaleko, aby pomuc nauczycielowi, złość ogarneła mą duszę. Ujrzałem latajacego na chimerze lisza, i w tąże bestię wysłałem pierwsze znaki swego gniewu. Skumulowałem energię magiczną w kosturze. wypowiedziałem zaklęcie Tchnienia ÂŚmierci i... ciemna kula pyłów i oparów pomknęła w stronę chimery, której kości rozsypały się po piaskach pustyni ohsi. Lisz z grzbietu padł pomiędzy szkielety, spadając cętralnie na jednego całkowicie go niszcząc. wokół mnie pojawiło się 9 szkieletów. przypomniałem sobie czary poznane poza zaklęciami Nekromancji i... skumulowałem energię magiczną do zaklęcia jakim jest śmiertelna fala. czerwony okrąg który się wokół mnie utworzył, zaczał się rozprzestrzeniać, godząc szkielety. Energia czaru niebyła zbyt wielka, lecz osłabiła je tak że ledwie stały na swych kościanych nogach. wyjąłem swój wspaniały miecz i potraktowałem karzdego jego ostrzem. rozszypały się w drobny mak. Spojrzałem w stronę Menaebda i Nauczyciela by sprawdzić czy wszystko wporządku...

Szkielety - 20
Lisze - 3
Kościane Chimery- 2
Meaneb - 1

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej