- To było szybkie - stwierdził wampir, gdy jakoś tak nagle znaleźli poszukiwany relikt. Ot tak, nawet nie trzeba było nic tłumaczyć. Albo uciekać przez toczącymi się głazami. ÂŻadnego łapania się batem o jakieś coś i przeskakiwania nad przepaściami, chodzenia po odpowiednich płytkach podłogi i podmieniania reliktu czymś innym, aby nie uruchomić pułapki.
- Trzeba spróbować to stąd zabrać i zanieść do reszty... pewnie zbiórka będzie w tej krypcie, z której ruszyliśmy. Ciekawe czy w ogóle się da to ruszyć. -