Autor Wątek: Za śladami historii  (Przeczytany 13458 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Za śladami historii
« Odpowiedź #100 dnia: 26 Październik 2009, 23:12:03 »
- Nie... Nie Ty, Ainurze...  i nie Ty Proglanie - Rozpoznał was, chociaż byliście w maskach. Metalowa rękawica przyciągnęła do siebie łańcuchy. Uniosła dłoń, wyprostowała palec wskazujący. Lekko drżącym palcem wskazała na Domenica - I nie Ty, Domenicu, Synu Zigrina... - palec przeleciał przez osoby Mantosa i Elronda. Głos był coraz silniejszy - Również nie twoje mistrzostwo w łuku Mantosie, ani magiczna aura twego brata, Elronda, mnie nie obudziły... Nie... Nie Wy... - zamilkł. Dłoń bezsilna opadła na oparcie tronu, hełm opadł na pierś. Wydawało się, że był zawiedziony.
Gunses kroczył powoli, zmierzając do już sporego zbiorowiska. W między czasie, zdjął i tak nie potrzebny w świątyni kaptur. Powoli podchodził do zgromadzenia, wyłonił się z z mroku. Wtedy to zbroja drgnęła. Głowa i palec uniosły się automatycznie. Metalowi kikut wskazywał czerń za Elrondem, gdzie po chwili pojawiła się twarz Cadacusa. Zbrojna ręka zaczęła drżeć bardziej. A głos wyrwał się spad hełmu z mocą i barwą
- Tyś to jest... Tyś jest Tu i Teraz! - rzekł wskazując na Wampira. Miecze, sztylety i topory zawirowały, ich głownie pochyliły się w ukłonie - Nigdym nie wierzył, że doczekam tej chwili... Wybacz, o Panie, że nie padnę przed Twym obliczem, lecz starość nie pozwala... - opuścił dłoń, lecz szpary w hełmie cały czas wpatrywały się w twarz Gunsesa, która była jak z kamienia. Wampir rzekł
- Kim jesteś...?

[i dowiecie się jutro <ziewa2>]

Offline Mantos

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 2628
  • Reputacja: 294
  • Płeć: Mężczyzna
  • de Freszmejker
    • Karta postaci

Odp: Za śladami historii
« Odpowiedź #101 dnia: 26 Październik 2009, 23:34:49 »
- Nie pierdol panie, toż to Gutek tylko - powiedział Mantos pukając wampira w głowę - Wiesz może o co mu chodzi? - zwrócił się do Gunsesa

Forum Tawerny Gothic

Odp: Za śladami historii
« Odpowiedź #101 dnia: 26 Październik 2009, 23:34:49 »

Offline Ainur

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 981
  • Reputacja: 21
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Za śladami historii
« Odpowiedź #102 dnia: 27 Październik 2009, 14:01:40 »
Zważaj na słowa krasnoludzie. - Odpowiedział wampir słysząc o młodzikach. Następnie czekał na ujawnienie imienia przez istotę nadal patrząc na nią.

Offline Hagnar Wildschwein

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 1198
  • Reputacja: 902
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ostatni Cyc
    • Karta postaci

Odp: Za śladami historii
« Odpowiedź #103 dnia: 27 Październik 2009, 15:51:30 »
-Milcz i nie zapowietrzaj się, bo to niezdrowo!- odpowiedział chłodno krasnolud. Stanął prosto i z powagą spojrzał na Gunsesa, który ponownie odmienił swoje oblicze w oczach krzata. I znów zburzył cały pogląd o historii wampira.
« Ostatnia zmiana: 27 Październik 2009, 18:33:12 wysłana przez Domenic aep Zirgin »

Offline Sirius

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1257
  • Reputacja: 65
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie, nie wiem gdzie jest twój kotek.
Odp: Za śladami historii
« Odpowiedź #104 dnia: 27 Październik 2009, 15:58:35 »
Zawsze, kiedy wydaje nam się, że wiemy coś o Gunsesie, owa wiedza zostaje zniszczona... najwyraźniej historia Cadacusa ma wiele nieodkrytych ścieżek. Ciekawe tylko, czy my, jego, jakby nie patrzeć, synowie krwi, dowiemy się czegoś o jego życiu... Tak sobie myśląc wampir stanął w cieniu po czym na swój wierny łuk nałożył dwie siostrzyczki, strzały. Nie żeby nie ufał zbroi, lub raczej istocie, będącej w niej, ale owe miecze dookoła niej miał nie od parady. Służyły do ataku. I obrony. Jeśli coś nas tutaj zaatakuje, kto wie, czy reszta mych towarzyszy zdoła wystarczająco szybko odeprzeć agresję przeciwnika... Trzymał łuk w napięciu, uważnie jednak słuchając istoty, która mimo iż potężna na pierwszy rzut oka, czciła założyciela Wampirów Numenoru...
« Ostatnia zmiana: 27 Październik 2009, 17:09:11 wysłana przez Sirius »

Pabloo

  • Gość
Odp: Za śladami historii
« Odpowiedź #105 dnia: 27 Październik 2009, 15:59:59 »
Widząc co Sirius robi ,podszedł koło niego tak aby nie widział i wyciągnął miecz żeby w każdej chwili uciąć mu tą głupią głowę od ciała. Następnie powiedział do istoty
- I co podasz te imię czy mamy zgadywać?
« Ostatnia zmiana: 27 Październik 2009, 16:04:10 wysłana przez Proglan »

Offline Sirius

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1257
  • Reputacja: 65
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie, nie wiem gdzie jest twój kotek.
Odp: Za śladami historii
« Odpowiedź #106 dnia: 27 Październik 2009, 16:28:06 »
Wampir zręcznie usunął się spod tępego ostrza po czym wyrwał Proglanowi miecz i rzucił go za siebie.-Zapamiętaj, aby nigdy, przenigdy nie grozić mi mieczem...Rozumiesz ?
« Ostatnia zmiana: 27 Październik 2009, 16:36:05 wysłana przez Sirius »

Pabloo

  • Gość
Odp: Za śladami historii
« Odpowiedź #107 dnia: 27 Październik 2009, 16:40:36 »
Proglan śmiejąc się z głupoty ÂŚwirusa i próbowania kopnąć go w zadek zatrzymał jego nogę i wtedy Sirius stojąc na jednej nodze ,Proglan podał mu haka że padł na ziemie. Na dodatek wyśmiał go i powiedział:
Dalej strzelaj ,ty nawet byś nie trafił ślepego gołębia. Z cwelami nie gadam i następnym razem grzdylu nie kozacz bo się doigrasz.

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Za śladami historii
« Odpowiedź #108 dnia: 27 Październik 2009, 17:07:46 »
- Ja pierdole... Proglan, jeszcze jeden fałszywy ruch czy złe słowo, a do końca świata twoje ciało jak i dusza będą mi na usługach. Obiecuję ci to... - powiedział elf prawie że szeptem...

Offline Mantos

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 2628
  • Reputacja: 294
  • Płeć: Mężczyzna
  • de Freszmejker
    • Karta postaci

Odp: Za śladami historii
« Odpowiedź #109 dnia: 27 Październik 2009, 19:10:56 »
- Ja pierdole - powtórzył Mantos kręcąc głową z rezygnacją
« Ostatnia zmiana: 27 Październik 2009, 19:26:54 wysłana przez Mantos »

Pabloo

  • Gość
Odp: Za śladami historii
« Odpowiedź #110 dnia: 27 Październik 2009, 19:16:13 »
- Ja pierdole... Proglan, jeszcze jeden fałszywy ruch czy złe słowo, a do końca świata twoje ciało jak i dusza będą mi na usługach. Obiecuję ci to... - powiedział elf prawie że szeptem...
//Jednak prawda że od Marantu się niektórym w głowie pierdoli ;/

Proglan widząc jak Mantos kiwa głową ,uświadomił sobie że niepotrzebnie zrobił zamieszanie ,podszedł do Siriusa podając rękę i mówiąc - Zgoda na tej wyprawie czy nie?.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Za śladami historii
« Odpowiedź #111 dnia: 27 Październik 2009, 20:53:26 »
//Domenik i Ainur. Wam też udziela się aura Proglana awanturnika? Czego jak czego, ale nie spodziewałem się po was takiego dziecinnego zachowania. "Zamknij się. Zważaj na słowa "Co to ma być? Jesteście doświadczonymi graczami. Dobrymi graczami i odwalacie takie coś?
//Proglan. Co ci się nie spodobało w Siriusie, że postanowiłeś zaczaić się na niego? Nie umiesz czytać posta? Przygotował strzały, żeby was chronić. Przed czymkolwiek, ale żeby chronić. A ty tak się mu dopłacasz?


Gunses przechylił się do Mantosa, wyszeptał
- Jeśli wierzyć wizjom wieszczki sprzed 30 tysięcy lat, to domyślam się o co może chodzić... - Zaczął mówić coraz przeciągle, śledząc dwójkę wampirów - Alee poczekaajmy coo on nam powie... - Po tych słowach szybko podszedł w stronę obserwowanych wampirów. Zauważył Siriusa, rozglądającego się bacznie po komnacie, trzymającego łuk. "Dobrze. Niczemu nie wolno ufać. Nawet bratu.." pomyślał tak silnie, że jego myśli były wręcz słyszalne. Zauważył, że Proglan wyciąga miecz, że przymierza się do ataku na Siriusa. Widział to mimo ciemności, swym wampirzym wzrokiem. "Miarka się przebrała" pomyślał. Podszedł do Proglana, złapał go za szatę, bez większego wysiłku uniósł go nad ziemie, spojrzał z pogardą. Po czym wymierzył mu policzek i rzucił nim na podłogę. Nie zaszczycił więcej Proglana wzrokiem. Podszedł do kręgu wokół tronu, biorąc ze sobą Siriusa. Zbroja zaczęła mówić...
- Ja jestem Gerred Sher’Matyl. Najprawdopodobniej najstarszy wampir na tym świeci... Mam bagatela, ponad 32 tysiące lat - rzekł skrzeczący głos.

//Opisywanie od razu całej historii wydaje mi się być dość nudne. Będziecie zadawali pytania : P

Cytuj
- Zgoda na tej wyprawie czy nie?
ZGODA na tej i na wszystkich innych, na których będę GM.

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Za śladami historii
« Odpowiedź #112 dnia: 27 Październik 2009, 20:59:59 »
- O kurcze, nie nudziło Ci się przez te wszystkie lata? - powiedział elf zdziwionym tonem. - Ale mniejsza z tym. Co ma Gunses w stosunku do Ciebie. Znaczy, hmm... Co ma wspólnego z tobą, że potrafisz go niemal wyczuć i zdajesz się na niego czekać?

Offline Sirius

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1257
  • Reputacja: 65
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie, nie wiem gdzie jest twój kotek.
Odp: Za śladami historii
« Odpowiedź #113 dnia: 27 Październik 2009, 21:01:59 »
Panie- padł na kolano wampir- Imię twe poznaliśmy, lecz opowiedz nam coś więcej o sobie. Jeśli jesteś najstarszy, znaczy, że jesteś naszym praojcem. Jeśli tak, czemu pozostajesz tutaj, w miejscu zapomnianym przez Bogów? Sądzę, że każdy z wampirów, dowiedziawszy się o tobie, dałaby wszystko za to, by choć przez chwilę z tobą porozmawiać!

Offline Ainur

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 981
  • Reputacja: 21
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Za śladami historii
« Odpowiedź #114 dnia: 27 Październik 2009, 21:04:00 »
Hm, chciałbym ci zadać pewne pytanie... Panie. - Odrzekł Ainur. Nie wiedział dokładnie jak zwracać się do wampira, który najprawdopodobniej jest najstarszym wampirem. Jednak zdecydowanie należy się do niego zwracać z odpowiednim szacunkiem - Jak znalazłeś się w tej świątyni? Zapewne przebywasz tu już trochę czasu. - Po skończonej mowie, wampir schował miecz z powrotem do pochwy nie czując już zagrożenia.
« Ostatnia zmiana: 27 Październik 2009, 21:09:04 wysłana przez Ainur »

Offline Hagnar Wildschwein

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 1198
  • Reputacja: 902
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ostatni Cyc
    • Karta postaci

Odp: Za śladami historii
« Odpowiedź #115 dnia: 27 Październik 2009, 21:14:55 »
Krasnolud był rad, że poznał właśnie jednego z najstarszych wampirów. Tyle mu wystarczyło. Mimo, że większość drużynników zainteresowana Gerredem z oczywistych względównatomiast sam Domenic skłonił się lekko kiedy wampirzy wzrok zmierzył go przez chwilę. Stał prosto łowiąc słowa najstarszego aby móc w razie czego udzielić się... Podejrzewał jednak, że on, krasnolud niewiele wniesie do wyprawy... Jednak... jak zwykle nieznanym mu było to, dlaczego Setmre i Cadacus przyjęli go w szeregi tych, którzy tu wyruszyli.
Nie zminiając postawy obserwował teraz twarze wampirów zasypujących pytaniami siedzącego na tronie. Zbroja błyszczała, a broń iskrzyła się i lewitowała mieniąc się w oczach zebrancyh.
Weszliśmy tu z niczym... ciekawe z czym wyjdziemy... pomyślał krasnolud.
Ciekawym co wywiąże się z rozmowy między tymi pobratymcami krwii...

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Za śladami historii
« Odpowiedź #116 dnia: 31 Październik 2009, 11:50:22 »
- Tak... - zamyślił się elf biorąc do rąk artefakt. Nie starał się go dotykać,wiedział że niektóre artefakty mogą być obłożoną jakaś klątwą, dlatego najpierw włożył dłonie w rękawy swojej szaty i w taki sposób odebrał od krasnoluda kielich i sztylet. Nieprzeniknione zimno przeszło ciało elfa pomimo tego że trzymał artefakty przez materiał. Elf czuł silną aurę magiczną jaka biła od kryształu. Wysłuchał opowieści Demenica, odnośnie tego co ujrzał kiedy dotkną kielichu i streścił mu mowę starego wampira.
W końcu po dłuższym namyśle odparł.
- Ten kielich ukazuje miejsce gdzie jest ukryty kryształ który, jak sądzę, będzie nam dane odnaleźć. Jest to bardzo cenne znalezisko. Wspominałeś o potworach, nie zdziwiłbym się gdyby strzegły go wilkołaki. Trzeba to pokazać Gunsesowi...

Offline Hagnar Wildschwein

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 1198
  • Reputacja: 902
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ostatni Cyc
    • Karta postaci

Odp: Za śladami historii
« Odpowiedź #117 dnia: 08 Listopad 2009, 17:24:33 »
-Teraz to ja sobie pomacham!!!- powiedział z diabolicznym wyrazem twarzy krasnolud nakładając na głowę rogaty hełm. Odłożył kuszę w pobliżu Mantosa wraz bełtami.
-ÂŚmierć!- krzyknął przeciągle wywijając niewielkiego młyńca toporem. Widział szyjącego z mistrzowską precyzją Siriusa oraz zwijającego się w unikach Aniura kunsztownie płatającego wilkołaka na równe kawałki. Kilka błysków przebilo się przez iglaste drzewa zdobiące tą świątynię swoją obecnością. Pachniało żywicą, wiecznie mocną i intrygującą, pachniało stepem i podróżą porywającą i orzeźwiającą... Pachniało też krwią... podniecającą!
-Aaaa!- warknął Domenic tnąc w nadbiegającego wilkołaka z prawostronnego wypadu. Korzystając z technik buszu i wrodzonego instynktu oraz niespotykanej sprawności potwór odskoczył unikając śmiercionośnego cięcia mithrilowego ostrza. Impet niósł broń szeroko za lewe ramię i odpędził oraz wprawił w przerażenie kolejnego napastnika atakującego z drugiej strony. Ten składał się do ataku widząc, że jego pobratymiec również wrócił do walki i gotów był mordować. Domenic też był gotów... ba nawet chciał... więcej, on to robił. Rozwścieczone ostrze toporzyska mknęło od góry w karkołomnym locie. Szpony wilkołaka w uścisku kochanka chciały objąć krasnoludzkiego wojownika. Po chwili jednak straciły orientację niczym zagubione owce bez pastrza.
Pasterz bowiem rozpłatany był na dwoje bezbłędnym cięciem. Masywny wilkołak z rozciętą głową zwalił się na Domenica. Ten zrobił krok do tyłu by uniknąć przywalenia. Wyciągnięte jednak łapy zadzwoniły po stalowym pancerzu.
Szmelcowana zbroja lśniła w blasku księżyca. Lśniły również oczy drugiego wilkołaka nie wydającego się zniechęconym tym, że sekunde temu poległ jego krewny. ÂŁapy zafurgotały przed oczami potomka Zirgina niemala zrzucając z głowy zdobiony hełm, krasnolud postawił szybko topór do bloku by odbić zbliżającą się ku niemu kolejną wiązanke pazurów. Gdy atak zakończył się Domenic przemieścił dłonie na trzonku swej broni i bez wachania pchnął w brzuch stojącego na wyciągnięcie łapy wilkołaka. Możnaby rzec: trafił, ale nie robiący sobie z tego powodu problemu wilkołak nawet nie jęknął, bo po prawdzie atak był leciwy. Dał on jednak szansę Domenicowi na stworzenie dystansu, który bestia musiała przebyć by ranić brodacza. Kamienie i żwir zadźwięczyły pod nogami. Jeszcze raz pomyślał krasnolud gotując się do szarży.
 Topór zamajaczył nad głową okutą w niebieski pancerz.
Waaagh!- wrzasnął Domenic uderzając w powietrze to z lewej to z prawej. Wilkołak cofał się ciągle. W końcu gdy za jego plecami wyrosło niby z nikąd drzewo zaskoczył krasnoluda opanowanego krwawym szałem. Miast dać się zabić po wsze czasy zaatakował. Wskoczył idealnie, niby akrobata. Domenic zawadził trzonkiem o pokryte sierścią ciało. Wilkołak ramieniem pacnął niby muche w pancerz. Domenic stracił równowage i wylądował na drzewie. Przeciwnik raptownie odwrócił się i zakopał stopami w podłożu. Rzucił się na przyszpilonego brodacza.
 Pot ciekł strużkami po twarzy... Ręce niemal trzęsły się ni to z bólu ni z zimna.. Dziwnego zimna i nieznanego. Zimna śmierci. Igły spadły ze swych macierzystych gałęzi. Szmerały po hełmie.
Giń skurwysynu! przeleciało przez głowę odpychającego się od drzewa krasnoluda
Mający znaczną przewagę wzrosku napastnik już uśmiechał się na myśl o zemście. Był w błędzie myśląc, że zakończył sprawę krasnoluda.
Głuchy jęk przetoczył się przez polę walki. Mithrilowe ostrze tkwiło w nodze wilkołaka. Domenic szarpnięty impetem zatoczył się i niemal wlepił w ciało upadającego na plecy potwora. Sztylet mający dziwną właściwość szybko i bezbłędnie wyskoczył z pochwy by po chwili znów zagłębić się z ciepłej, skórzanej i przyjemnej macierzy... Gadzieli wilkołaka...


4/8 Wilkołaków

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Za śladami historii
« Odpowiedź #118 dnia: 08 Listopad 2009, 18:42:20 »
Elf widział jak krwiożercza bestia biegnie na wpółprzytomnego Proglana, który upadając wyrżnął głową o podłoże. Miecz trzymany ówcześnie w ręku człowieka nakreślił idealną parabolę i wbił się ostrzem paręnaście metrów od właściciela. Wszystko stało się w dwóch uderzeniach serca. Elf teleportował się, złapał za ramię człowieka i tuż przed ostrymi jak brzytwa pazurami bestii, ponownie się teleportował sto metrów od miejsca całego zdarzenia.
- Zawdzięczasz mi życie, staraj się je dobrze wykorzystać, abym nie żałował swego czynu - powiedział elf do Proglana.
Następnie wzbił się w powietrze i popędził w kierunku bestii, z przed której szponów właśnie uciekł. Wylądował na ziemi i krzyknął: - Ihigi! - na kosturze uformowała się kula trzeszczących iskier obracających się powoli. Piorun kulisty w następnej chwili wystrzelił w kierunku bestii, znacząc ziemie pod sobą małą kreską naelektryzowanej przypalonej trawy. Jednak wilkołak sam w sobie był istotą zbyt potężną i zbyt inteligentną by stać jak słup soli i oczekiwać aż coś brzęczącego i świetlistego uderzy w jego ciało. Mimo telekinezy elfa, którą starał się kierować lotem pocisku, wilkołak uskoczył w bok, a Piorun Kulisty słabnąć popędził dalej. Bestia ruszyła w kierunku Elronda. Wystarczyło jedno uderzenie serca by wilkołak znalazł się przy elfie, jednak ten widząc niebezpieczeństwo wykonał manewr podobny do który wykonał jego przeciwnik, różnica polegała tylko na tym że Adept wyskoczył w powietrze wysoko, pomagając sobie lewitacją, zrobił salto i bez najmniejszego dźwięku wylądował za bestią, która właśnie w tym momencie nie miała zielonego pojęcia gdzie uciekła jej ofiara. Elf z wyciągniętym kosturem bezgłośnie poruszając tylko ustami skandował zaklęcie: - Qaii. - a ciemnofioletowy ni to płyn ni to gaz poprzez ręce i kostur uformowało się w pokaźną wirująca kulą nad kryształem. W tym samym momencie gdy wilkołak poczuł magie za plecami, Elrond cisnął wzmocnionym Tchnieniem ÂŚmierci, które uderzył w paszczę wilkołaka. Zaklęcie porobiło liczne rany które zaczęły gnić i rozkładając się w zastraszającym tempie. Po parunastu sekundach u stup Adepta leżał martwy wilkołak. Cuchnął przeraźliwie, futro sczerniało w okolicach głowy która już nią nie była, tylko połową czaszki oblepioną zgniłym poczerniałym mięsem. Elf zabrał miecz Proglana i ruszył w jego kierunku...

(lewitacja; telekineza; akrobatyka; skrytobójstwo (;p); czar: Tchnienie ÂŚmierci, Piorun Kulisty)

5/8

Pabloo

  • Gość
Odp: Za śladami historii
« Odpowiedź #119 dnia: 08 Listopad 2009, 19:47:48 »
Proglan się ocknął i wydarł mordę że było go słychać 30m dalej:
-Aaaaaaarrrrrr ,moja głowa ,zaraz tu oszaleje!!
Następnie widział zbliżającego się potężnego Elfiego maga Elronda widział też że trzyma w ręce jego miecz ,powiedział:
Dziękuje za uratowanie życia ,nie wiem jak mam ci się odwdzięczyć

Forum Tawerny Gothic

Odp: Za śladami historii
« Odpowiedź #119 dnia: 08 Listopad 2009, 19:47:48 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top