Autor Wątek: Za śladami historii  (Przeczytany 13432 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Za śladami historii
« Odpowiedź #140 dnia: 20 Listopad 2009, 20:36:01 »
- Zgoda - rzekł Wampir. Złapali oboje za płytę pokrywy. Pchnęli razem, mocno. Płyta zatrzeszczała, po czym osunęła się i gruchnęła na podłogę. Zaśmierdziało jeszcze bardziej. W trumnie, leżało rozkładające się ciało jakiegoś starca, z dziwnym haczykowatym nosem i wielką kurzajką na nochalu.

Offline Hagnar Wildschwein

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 1198
  • Reputacja: 902
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ostatni Cyc
    • Karta postaci

Odp: Za śladami historii
« Odpowiedź #141 dnia: 20 Listopad 2009, 22:22:14 »
-Przesada...- krasnolud wypluł wraz śliną w odruchu wymiotnym. Na twarz wstąpiła nutka grymasu obrzydzenia. Chwilę trwało nim brodacz powrócił do normalności... o ile normalnością można było nazwać to miejsce, ten czas i tą sytuację.
-Dla mnie zwykly chłop...- powiedział Domenic doglądając efektu rozkładu.
Ech.. wszyscy tak skończymy... Byle nie w zgryzocie i skazani na pośmiewisko. pomyślał zawieszając się nad trumną.

Forum Tawerny Gothic

Odp: Za śladami historii
« Odpowiedź #141 dnia: 20 Listopad 2009, 22:22:14 »

Offline Mantos

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 2628
  • Reputacja: 294
  • Płeć: Mężczyzna
  • de Freszmejker
    • Karta postaci

Odp: Za śladami historii
« Odpowiedź #142 dnia: 20 Listopad 2009, 22:49:05 »
- O, misiek i wampr chyba, tylko jakiś dziwny - powiedział do siebie elf po czym dokładniej obejrzał obraz w nadziei, że zauważy coś interesującego.

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Za śladami historii
« Odpowiedź #143 dnia: 21 Listopad 2009, 00:20:52 »
Elf z grymasem na twarzy podszedł do skrzyni. Kopnął w nią lekko. Ta nie poruszyła się, anie nie dała jakichkolwiek oznak do współpracy. Mort nie był ślusarzem czy złodziejem. Pieniądze na życie zwykle zarabiał w sposób zgodny z prawem. Tak przynajmniej mu się zdawało. Pochylił się i skoncentrował. Nie był jakimś krzepkim chłopem, który toporem wielkości jego samego samego, wywija niczym patykiem. Zaparł się stęknął i pomagając sobie telekinezą zaczął wyciągać skrzynię z pomieszczenia. Ciągną, ciągną... Na czole pojawił się kropelki potu. Zaciągną do pomieszczenia w którym wszyscy się rozdzielili. Znaczy parter przy wyjsciu z budowli.
- Hej... ludzie? Krasnoludy... umarli... - elf wypościł powietrze z płuc. - Czy jak tam was do cholery nazywać - mruknął pod nosem. - Znalazłem skarb! Może być w nim złoto! Nie potrafie otworzyć zamka... - mówił głośno elf mając nadzieję, że najprędzej przy nim znajdzie się krzepki krasnolud z ogromnym toporem, dla którego porąbanie jakiejkolwiek skrzyni, z czegokolwiek by ona nie była, nie stanowiło najmniejszego problemu.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Za śladami historii
« Odpowiedź #144 dnia: 21 Listopad 2009, 10:01:49 »
//Mort. Wyszedłeś sobie na zewnątrz. Owiał się chłodny, nocny wiatr. Za 3 dni miała być pełnia.
//Mantos. Przypominasz sobie słowa pewnego Wilkołaka. Niektóre z Wampirów nie wytrzymały przemiany. Ich zwierzęca natura wzięła nad nimi przewagę, może właśnie tak wyglądały? Na obrazie, widzisz Wilkołaka, który właśnie napoczyna Wampira. Rzecz dzieje się w pomieszczeniu, zbudowanym z bloków skalnych. Obraz okuty jest w srebro.
//Domenic i Ja. Gunses wyciszysz zmysł powonienia, aby odór nie przeszkadzał mu w oględzinach. Chwilę później, opanowany Domenic dołączył do niego. Gdy nachylili się nad trumną, trup otworzył oczy, a Gunses i Domenic odrzuceni falą psioniki poszybowali na ściany. Ciało wylazło z trumny w iście kocim stylu.


Nazwa:

Księżycowy Czarownik

Opis:

Czarownik, najczęściej Nekromanta, który po swojej śmierci nie odszedł do Krainy Umarłych. Po części żywy, napawa się strachem i nieszczęściem. Spotkać go można jedynie w nocy pełni, kiedy to wychodząc z kryjówki napawa się i odżywia światłem księżyca. Jego ciało na pół zgniłe podtrzymuje przy życiu potężnymi emocjami ludzi. Porywa dzieci, straszy, wiedzie na śmierć, aby potem chełpić się i żywić rozpaczą, bólem, strachem czy w końcu samą śmiercią. Mistrz Iluzji. Potrafi wnikać w umysły aby tam władać nad zmysłami. Ofiara widzi się np. na bagnach pośrodku nocy, lub w zasypywanym ziemią dole, choć w prawdzie jest środek dnia, a ofiara jest u siebie w domu. Czarownik mami i zwodzi ofiarę, aby ta w swej wizji wpadła w grzęzawisko i utonęła. Podczas tego, czerpie moc z emocji ofiar. Co dziwnego, osoby u których wizja kończy się śmiercią, umierają naprawdę. Zdarzały się przypadki, że znajdowano w domach mieszkańców, w których płucach była woda z bagien, czy piasek. Podczas pełni niebywale silny. Może znikać, pojawiać się, rozpływać w blasku księżyca to znów w nim się tworzyć. Słaby, gdy pozbawimy go dopływu księżycowego blasku, lub poza pełnią. W dzień bezbronny leży w swej trumnie. Zabić go można najlepiej wystawiając na słońce lub całkowicie spalić.

Walka:

Używa czarów z zakresu Magii Iluzji, oraz atakujesz szponami. Stara się nie wejść w pole widzenia swej ofiary. Skrywa się w mroku, mamiąc, wchodząc w umysł, przejmując władzę nad zmysłami. W przypadku walki z bliska, używa ostrych paznokci. Może również dmuchnąć pyłem, który ma właściwości usypiające.

Ataki:

Atak szponami – Atak ostrymi i długimi paznokciami, które są zarażone trupim jadem.
Aura Księżyca – Walka magią z zakresu iluzji. Dodatkowo znajomość wszystkich atrybutów magicznych.
Księżycowy Pył – Proszek opadając na ofiarę wprowadza ją w głęboki sen.

Atrybuty:

+ ciche poruszanie się
+ kamuflaż
+ wystraszenie
+ odporność na magię
+ długowieczność
+ zdolność do wkradania się w umysł
+ wielka moc w nocy, podczas pełni
- wrażliwość na ogień
- wrażliwość na światło słoneczne
- wrażliwość na dobre emocje
- wrażliwość na srebro

Trofea:

- brak

Offline Hagnar Wildschwein

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 1198
  • Reputacja: 902
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ostatni Cyc
    • Karta postaci

Odp: Za śladami historii
« Odpowiedź #145 dnia: 21 Listopad 2009, 10:35:55 »
-ÂŁaaaaaaa!- grubym i zdezorientowanym głosem wrzasnął krasnolud przelatując kilka metrów przez pomieszczenie. Iście bajecznie i z bajecznym bólem wylądowali oboje na pokrytej oślizłym od mchów, grzybów i zepsucia i równie mocno śmierdzącej ścianie z kamienia. Spłynęli gładko i siadli na podłodze niczym po dobrej nocy w tawernie powodując całym zajściem potworny hałas i wstrząs.
Zabite ostatnio wilkołaki pewno nas słyszały... pomyślał kiedy wyrżnęli o ścianę brodacz. Był ogłuszony i poirytowany tą sytuacją... Co do tego drugiego to dowiedział się o tym dopiero kiedy opierając się o ścianę wsparł ręce na toporze, którego z rąk nie wypuścił.
Potrząsnął silnie głową, poprawił hełm. Przeciwnik wytoczył się z trumny. Wyglądał jeszcze gorzej niż kiedy leżał spokojnie w trumnie i się rozpadał. Chodził, łypał ślepiami i... był niewątpliwie groźny.
Blask tych przeraźliwie zimnych i magicznych oczu spadł po chwili na Domenica aep Zirgina. W głowe zaszumiało niczym stado os buszujących po zielonych, spokojnych i miękko kwiatowych łąkach, których połacie złociście oświetlało słońce nie zasłaniane ni jedną chmurką.  Krasnolud zacisnął zęby przy okazji przygryzająć język. Ból sprawił, że wizją i poczucie dyskomfortu przeminęło, uciekło gdzieś za siedem gór i zwolniło miejsce w pamięci... Jak dzieciństwo.
Otrzeźwiony dzierżyciel mithrilowego ostrza począł szybko, nerwowo i podrygująco iść w kierunku szmerającego starca, kupy zgliszcz... Ostatecznej porażki.
Porażka jednak za nic mając sobie swój kres zwodziła i hipnotyzowała. Rzekłbyś zacierała ręce w uciesze. Brodacz w jednej sekundzie przed oczami miał słońce w zenicie. Palące, dokuczające i... zabójcze. Stał pośród nieskończonych piasków i niewielkich głazów. Dyszał ciężko. Przed nim, kilkaset metrów dalej majaczył i rozpływał się w gorącu potężny nawis skalny. Jego kształt przypominał mu coś... Coś z przeszłości, z zamierzchłych lat. Bardzo odległe i nieklarowne. Bieg po pustynnym piachu nie dość, że wyczerpywał to nie dawał żadnych efektów. Skały jak byłu nieosiągalnym celem tak pozostawały senną marą i rajem z marzeń. W głowie szumiało nadal, szmer nie dawał możliwości przemyślenia...
Odwrócił głowę przez ramię. Kilka kroków od okutego w szmelcowaną zbroję niskiego wędrowca pełzła żmija. Złota, nienaturalna łuska odbijała wszystkie refleksy promieni słonecznych. Podniosła głowę. Zatańczyła niczym te wyciągane z koszów do akompaniamentu fletów i piszczałek. Jej wzrok świdrował i mącił, ale równocześnie wprawiał w euforię nie znaną dotąd Domenicowi. Wszystko stawało się jasne i otwarte. Nie było barier. Oczy były porywające, ciągnęły za sobą, wodziły i zmuszały wręcz. Krasnolud ostatkiem sił walczył o ostatnią zaporę na drodze do swego umysłu.
Nie wytrzymam!!! Kurwa nie wytrzymam wyrwało się z myśli.
 
 ÂŚwiat zawirował. Kolory stały się szaro-bure, wszystko zaokrąglało się i zniekształcało. Pustynia znikła. Znikła żmija znikł klif. Znikły marzenia i osy.

 Rzeczywistość wróciła jednak w najmniej spodziwanej sytuacji i jej najgorszymi walorami.
Cuchnęło potwornie, włos się jeżył, pot spływał wraz z przerażeniem strugami po plecach. Oczy Domenica rozwarły się. Napotkały na kilka centymetrów przed sobą inne oczy. Zimne i magiczne. Złe. Czarownik zamierzał się na brodacza, pastwił się jego wizją. Pastwił się nim samym. Byłbym nieszczery mówiąc, że po wsze czasy, bo po chwili pancerna pięśc krasnoldzkiej braci krwi dosłownie zmiotła zwłoki z powierzchni ziemi, a twarz przyprawiła o kolejne bruzdy. Topór zaświergotał. W powietrzu zawirowała zemsta i gniew.
ÂŻmija!!!- warknął gburowato acz z powagą Domenic obracając się 360 stopni i przemieszczając się do stojącego z trudem prosto napastnika. Zaraz po obrocie impet sam porwał mithrilowe ostrze. Cięcie wykonało się samo, bez pomocy rąk okutych w stal.

 Biedak próbował się jeszcze zasłaniać szponami i piskliwym krzykiem bezradności.
 
 Barki i głowa rozdzieliły się z korpusem maga na zawsze porywając jako kochankę część klatki piersiowej...


Obrót, uderzenie klasyczne prawostronne.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Za śladami historii
« Odpowiedź #146 dnia: 21 Listopad 2009, 12:23:28 »
//Domenic. Bo myslisz, żę nikt nie czytał "ÂŻmiji" ;/
//Domenic. To miał być boss, na kilka postów. A ty go załatwiłeś jednym ciachnięciem ;]
//Księżycowy Czarownik nie żyje.

Offline Hagnar Wildschwein

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 1198
  • Reputacja: 902
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ostatni Cyc
    • Karta postaci

Odp: Za śladami historii
« Odpowiedź #147 dnia: 21 Listopad 2009, 12:50:02 »
//Nie sądze, że nikt nie czytał. Poprostu ten motyw mi akurat wpadł do głowy. Za zabicie czarownika przepraszam

-Gunses! ÂŻyjesz?- rzekł krasnolud podbiegając do wampira. Truchło czarownika leżało spokojnie, tak jak niegdyś w trumnie.
-Co to do jasnej cholery było?- zapytał Domenic wyraźnie poruszony zajściem.

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Za śladami historii
« Odpowiedź #148 dnia: 21 Listopad 2009, 13:16:22 »
// ja nie czytał ;p (aktualnie Cykl o Śmierci Terrego Prathetta)

Elf rozmasowywał sobie rozbolały kark, po ciężkiej fizycznej robocie. Siedział sobie jakby nigdy nic na skrzyni. Chłodny wiaterek miło muskał mu twarz. Krzykami z górnego pietra nie przejmował się w ogóle. Elf wiedział, że krasnolud do wszystkiego podchodzi z dużym zapasem emocji, a krzyki, wrzaski i lament było tego nieodzownym elementem. W pokrytej grubą warstwą brudu podłogi, Mort kreślił sobie końcem kostura fikuśne obrazki gołych kobiet, w różnych pozach... Z błyszczącymi oczami, i wyrazem twarzy dziecka któremu dało się ogromne pudło czekolady rysował ostatnie, najistotniejsze szczegóły.
« Ostatnia zmiana: 21 Listopad 2009, 13:29:47 wysłana przez Mort »

Offline Mantos

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 2628
  • Reputacja: 294
  • Płeć: Mężczyzna
  • de Freszmejker
    • Karta postaci

Odp: Za śladami historii
« Odpowiedź #149 dnia: 21 Listopad 2009, 14:25:24 »
Mantos uznał że obraz jest ładny, tylko nie wiedział kto go namalował, może wampir, jednak nie był pewien. Po chwili doszedł do wniosku, że nie ma sensu tu dalej sterczeć. Wyszedł z komnaty i podszedł do brata depcząc jego rysunek.
- Znalazłeś coś? - zapytał się

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Za śladami historii
« Odpowiedź #150 dnia: 21 Listopad 2009, 16:04:37 »
- Idiota - stwierdził fakt elf. Następnie wstał i wskazał palcem na skrzynię na której uprzednio siedział.
- Skrzynia jak widzisz. Otwórz ją.

Offline Mantos

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 2628
  • Reputacja: 294
  • Płeć: Mężczyzna
  • de Freszmejker
    • Karta postaci

Odp: Za śladami historii
« Odpowiedź #151 dnia: 21 Listopad 2009, 16:39:40 »
- Ech, ofiara - również stwierdził fakt Mantos - Odsuń się
Elf za pomocą psioniki uniósł skrzynię uderzył nią w sufit, następnie z całej siły walnął nią o ziemię

Offline Sirius

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1257
  • Reputacja: 65
  • Płeć: Mężczyzna
  • Nie, nie wiem gdzie jest twój kotek.
Odp: Za śladami historii
« Odpowiedź #152 dnia: 21 Listopad 2009, 17:03:52 »
Wampir, po skończonym występie krasnoluda, podczas którego nie zdążył nawet w owego czarownika szypy strzelić, wyszedł z pomieszczenia, podszedł do dwóch elfów z radością dewastujących skrzynię po czym zadbał, by ta zabawa stała się udziałem także i jego...

Pabloo

  • Gość
Odp: Za śladami historii
« Odpowiedź #153 dnia: 21 Listopad 2009, 17:42:33 »
//Ej mógłby mi ktoś napisać gdzie teraz jesteśmy i co robimy bo nie wiem ,a nie chce psuć klimatu.

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Za śladami historii
« Odpowiedź #154 dnia: 21 Listopad 2009, 18:26:53 »
W lesie, chyba, gdzie znajdował się starożytny dracoński chram, wykorzystywany następnie przez wampiry, elf okładał kosturem wieko skrzyni... Jednak przestał, podszedł i spróbował otworzyć w normalny sposób.

Offline Gunses

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 15010
  • Reputacja: 14198
  • Płeć: Mężczyzna
  • jak z debilem.
    • Karta postaci

Odp: Za śladami historii
« Odpowiedź #155 dnia: 21 Listopad 2009, 19:09:56 »
//Oczywiście Mantosowi udało się ''otworzyć" skrzynie. W ÂŚrodku 1500 sztuk złota.
//Domenic. Właśnie o to chodzi, że jeżeli dostajesz statystyki przeciwników, znasz ich. Słyszałeś o tym od ludzi, czytałeś gdzieś lub miałeś z nimi styczność gdzieś w przeszłości. Jeżeli nie dałbym statystyk, to nie znałbyś tego przeciwnika. Nie pytaj więc się co to było, jeżeli dobrze go znasz.

- Domenicu - rzekł Wampir, gdy przestało mu się kołować w głowie po upadku - to jest, a raczej był Księżycowy Czarownik. Sprawdźmy czy miał coś w sarkofagu - Wampir przeszukał sarkofag i znalazł złote szkatułki warte 1000 sztuk złota. Zabrał je ze sobą. Na I Piętrze nie było już niczego. Wampir wrócił więc z Domenickiem do reszty drużyny.
- A co wy znaleźliście?

Pabloo

  • Gość
Odp: Za śladami historii
« Odpowiedź #156 dnia: 21 Listopad 2009, 19:18:02 »
- Ja nic - Odpowiedział wampir.

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Odp: Za śladami historii
« Odpowiedź #157 dnia: 21 Listopad 2009, 22:52:46 »
- To - odparł Mort przekazując złoto wampirowi. - To jak, mamy tu jeszcze coś do zrobienia?

Offline Hagnar Wildschwein

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 1198
  • Reputacja: 902
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ostatni Cyc
    • Karta postaci

Odp: Za śladami historii
« Odpowiedź #158 dnia: 22 Listopad 2009, 00:01:24 »
-Jeśli tam, gdzie poszły elfy- tutaj skinieniem głowy Domenic wskazał na Mantosa i Morta -Już wszystko przeszukane to pewno już nic tutaj nie ma... Przynajmniej co można zobaczyć gołym okiem.- dodał po chwili.

Offline Mantos

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 2628
  • Reputacja: 294
  • Płeć: Mężczyzna
  • de Freszmejker
    • Karta postaci

Odp: Za śladami historii
« Odpowiedź #159 dnia: 22 Listopad 2009, 09:15:43 »
- Na parterze jest jeszcze jedno pomieszczenie do sprawdzenia - powiedział elf - Gutku gdyby cię to zainteresowało znalazłem też ciekawy obraz...

Forum Tawerny Gothic

Odp: Za śladami historii
« Odpowiedź #159 dnia: 22 Listopad 2009, 09:15:43 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top