Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes
Najlepszy przywódca koloni karnej ???
Krók:
Lee ma ciekawa historie i był kiedyś podwładnym króla, więc ma najwięcej doświadczenia w bitwie. Poza tym zdaje się być roztropnym. A to moja lista najlepszych dowódców:
1.Lee
2.Gomez
3.Lares
4.Cor Kalom
Mógłbyś uzasadnić swój wybór - DODO
Parcival:
Ja wybrałbym Lee ponieważ dobrze macha mieczem :P jest dobrym przywódcą jak i nauczycielem jest opanowany :D Tak jak Cor Angar tyle że to świr z sekty może nie aż taki mocny ... Lee jest odważny nie chowa się za plecami swoich ludzi jak Gomez.
Gomez to leszcz, że tak brzydko powiem ( nieźle mu odwaliło jak dowiedział się o zalanej kopalni ).
Cor Angar, jak wspomniałem wyżej tak jak Lee tyle że z sekty
Lares, też dobry ale wole osobiście Lee.
MeGorT:
Według mnie najlepszym przywódca jest Lee.Według mnie jest to osoba opanowana i mężna. Gomez jest przeciwieństwem Lee. On wpuszcza do siebie tylko tych nadętych strażników. Oczywiście wpuszcza do swojego zamku jeszcze najemników, ale tylko z przymusem. Nie wpuszcza jednak do siebie zwykłych przybyszów. I w ogóle nie możesz sobie z nim porozmawiać. Za to Lee nie wygania Cię jak wpadniesz do jego ,,groty'' I nie skacze do ciebie z mieczem. Gomez w ogóle nie nadaje się na przywódcę koloni. Lares tez nie jest złym przywódcą, jednak według mnie jest to postać mająca duże mniejsze doświadczenie od Lee. W Gothicu II za to była to postać bardziej poważniejsza. Jeśli miał bym wybierać między LEE a LARESEM to w Koloni (Gothic) wybrał bym LEE a w Khorinis (Gothic II) LARESA. W dwójce Lee chce się jak najszybciej ''wyrwać'' z Khorinis i skopać ''tyłek'' Robarowi. Dlatego jest niezrównoważony. Jeśli chodzi o Cor Angara nie byłby to zły przywódca. Ale w końcu najemnik to najemnik, zna klimaty takie jak KOLONIA.
Sado:
Jeśli chodzi o mnie to wahałem się między Angarem a Lee. Wybrałem Lee. Był opanowanym człowiekiem jako przywódca, rozsądnie dowodził, a po zatym go polubiłem. Gdyby chciał sądzę , że mógłby poprowadzić wojnę ze Starym Obozem, którą z pewnością wygrałby Nowy Obóz.
Lares też był wporzo, lecz zgadzam się z innymi że był ryzykantem. Ataki na karawany, okradanie Magnatów, nie było bardzo mądrym wyjściem i mogło doprowadzić do wojny między starym a nowym obozem.
Gomez był kompletnym idiotom, siedziałby do końca życia w koloni, wraz ze swoimi babkami, innymi magnatami i kupą żarcia. Choć był potężnym magnetem, rządzącym się ponad innych, to tak naprawdę gdyby kopacze zrobili bunt, byłoby możliwe zabicie tego niby wielkiego magnata.
Angar także był świetnym i opanowanym przywódcą. Nie wywyższał się ponad innych tak jak inni Guru, czy świątynni strażnicy i nie poniżał tzw. żółtodziobów . Nie panikował w trudnych sytuacjach i wg. mnie byłby lepszym przywódcą od Y'Beriona.
Pzdr Lord Sado
Xingu:
Cor Angar
Brałem pod uwagę jeszcze tylko Lee bo obaj byli dość dobrzy. Ale Cor Angar umiał sobie zawsze poradzić, nie miał z niczym problemów, zawsze wiedział co robić. Lee był podobny do Cor Angara, ale wydaje mi się mniej miły, taki zhardziały ma charakter i dlatego wole Cor Angara, spokojniejszy gość ^^
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej