Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes

Najlepszy przywódca koloni karnej ???

<< < (9/58) > >>

Krók:
Lee ma ciekawa historie i był kiedyś podwładnym króla, więc ma najwięcej doświadczenia w bitwie. Poza tym zdaje się być roztropnym. A to moja lista najlepszych dowódców:

1.Lee
2.Gomez
3.Lares
4.Cor Kalom

Mógłbyś uzasadnić swój wybór - DODO

Parcival:
Ja wybrałbym Lee ponieważ dobrze macha mieczem :P jest dobrym przywódcą jak i nauczycielem jest opanowany :D Tak jak Cor Angar tyle że to świr z sekty   może nie aż taki mocny ... Lee jest odważny nie chowa się za plecami swoich ludzi jak Gomez.

Gomez to leszcz, że tak brzydko powiem ( nieźle mu odwaliło jak dowiedział się o zalanej kopalni ).
Cor Angar, jak wspomniałem wyżej tak jak Lee tyle że z sekty  
Lares, też dobry ale wole osobiście Lee.

MeGorT:
Według mnie najlepszym przywódca jest Lee.Według mnie jest to osoba opanowana i mężna. Gomez jest przeciwieństwem Lee. On wpuszcza do siebie tylko tych nadętych strażników. Oczywiście wpuszcza do swojego zamku jeszcze najemników, ale tylko z przymusem. Nie wpuszcza jednak do siebie zwykłych przybyszów. I w ogóle nie możesz sobie z nim porozmawiać. Za to Lee nie wygania Cię jak wpadniesz do jego ,,groty''  I nie skacze do ciebie z mieczem. Gomez w ogóle nie nadaje się na przywódcę koloni. Lares tez nie jest złym przywódcą, jednak według mnie jest to postać mająca duże mniejsze doświadczenie od Lee. W Gothicu II za to była to postać bardziej poważniejsza.  Jeśli miał bym wybierać między LEE a LARESEM to w Koloni (Gothic) wybrał bym LEE a w Khorinis (Gothic II) LARESA. W dwójce Lee chce się jak najszybciej ''wyrwać'' z Khorinis i skopać ''tyłek'' Robarowi. Dlatego jest niezrównoważony. Jeśli chodzi o Cor Angara nie byłby to zły przywódca. Ale w końcu najemnik to najemnik, zna klimaty takie jak KOLONIA.    

Sado:
Jeśli chodzi o mnie to wahałem się między Angarem a Lee. Wybrałem Lee. Był opanowanym człowiekiem jako przywódca, rozsądnie dowodził, a po zatym go polubiłem. Gdyby chciał sądzę , że mógłby poprowadzić wojnę ze Starym Obozem, którą z pewnością wygrałby Nowy Obóz.

Lares też był  wporzo, lecz zgadzam się z innymi że był ryzykantem. Ataki na karawany, okradanie Magnatów, nie było bardzo mądrym wyjściem i mogło doprowadzić do wojny między starym a nowym obozem.

Gomez był kompletnym idiotom, siedziałby do końca życia w koloni, wraz ze swoimi babkami, innymi magnatami i kupą żarcia. Choć był potężnym magnetem, rządzącym się ponad innych, to tak naprawdę gdyby kopacze zrobili bunt, byłoby możliwe zabicie tego niby wielkiego magnata.

Angar także był świetnym i opanowanym przywódcą. Nie wywyższał się ponad innych tak jak inni Guru, czy świątynni strażnicy i nie poniżał tzw. żółtodziobów  . Nie panikował w trudnych sytuacjach i wg. mnie byłby lepszym  przywódcą od Y'Beriona.



Pzdr Lord Sado

Xingu:
Cor Angar

Brałem pod uwagę jeszcze tylko Lee bo obaj byli dość dobrzy. Ale Cor Angar umiał sobie zawsze poradzić, nie miał z niczym problemów, zawsze wiedział co robić. Lee był podobny do Cor Angara, ale wydaje mi się mniej miły, taki zhardziały ma charakter i dlatego wole Cor Angara, spokojniejszy gość ^^

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej