Autor Wątek: Wyprawa do Innego Wymiaru  (Przeczytany 77569 razy)

Description:

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Canis

  • Gość
Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #460 dnia: 17 Sierpień 2007, 17:41:57 »
Canis błyskawicznie wypowiedział w myślach zaklęcie Tchnienia śmierci. Chwilę później energia którą Adept skumulował w krysztale osadzonym na głowni laski wyszła z jej okowów tworząc wielką kulę cienia która pomknęła w stronę trolla z zadziwiającą prędkością. gdy dotarła do trola, udeżyła w jego ciało zasłaniając na chwilę ciemnoczarną mgłą...

Offline Sado

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 5477
  • Reputacja: 2172
  • Płeć: Mężczyzna
  • So long, gay boys.
Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #461 dnia: 17 Sierpień 2007, 17:49:45 »
Sado szybko zwrócił uwagę na Dantego i Anteliusa. Krzyknął szybko do Isgarotha:
- Zostaw w spokoju bahemota! Tutaj! Chodź tu!
Podbiegł do dwóch kolegów i szybko wyczarował "Dużą Kulą Ognia", którą miotnął w bestię. Ta natychmiast zwróciła na niego swoją uwagę i uderzyła ogonem. Łuski powbijały się w mithrilowy pancerz Gubernatora, lecz szpikulec nie dotknął ciała. Sado rzygnął krwiąi upadł na ziemię. Wyczarował szybko Ognistą Aurę i skrzyżował miecze przed sobą w chwili, gdy zatruty koniec ogon miał wbić się w jego ciało. Ostrza z Magicznej Rudy zatrzymały atak. Sado szybko wycofał jedno ostrze i odciął koniec ogona od reszty. Wywerna zaatakowała swoją "łapą", lecz Sado szybko przeturlał się obok, ugadzając bestię w stopę i przygważdżając do ziemi na chwilkę.
- Isgaroth... Dante... Antelius... którykolwiek, walnijcie ją teraz! - krzyknął do kolegów
« Ostatnia zmiana: 17 Sierpień 2007, 17:51:48 wysłana przez Lord Sado »

Forum Tawerny Gothic

Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #461 dnia: 17 Sierpień 2007, 17:49:45 »

Izrael

  • Gość
Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #462 dnia: 17 Sierpień 2007, 17:54:29 »
Izrael, widząc to wszystko, zląkł się i schował się za kamień, który był kilka metrów od pola walki. W końcu zdobył się na odwagę, wyciągnął łuk i lekko się wychylił, szukając przeciwnika. Znalazł, a był nim Troll. Wyciągnął pierwszą strzałę, chciał trafić w oko, ale nie trafił nawet w głowę, ponieważ był silny wiatr. Za drugim podejściem trafił przeciwnika w oko. Próbował w drugie, ale troll, ruszał się, bo szukał kogoś z łukiem kto go trafił. W końcu stanął w miejscu. Izrael, ponownie wymierzył w drugie oko. Znowu zmiotło strzałę.
Rozpędzony troll podbiegł do łucznika i uderzył go z lewej pieści z klatkę piersiową. Izrael odleciał na 4 metry. Bestia wyrwała strzałę z oka, rzuciła nią o ziemię. I zaczęła się zbliżać...
« Ostatnia zmiana: 17 Sierpień 2007, 18:03:06 wysłana przez IsentoR »

Offline Melitele

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 365
  • Reputacja: 11
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #463 dnia: 17 Sierpień 2007, 17:55:11 »
Melitele spostrzegła jednego trolla przed sobą stał tyłem do dziewczyny – podeszła do niego i dźgnęła go raz swoim mieczem on szybko odwrócił się i ranił dziewczę w bok . Melitele przewróciła się upuściła miecz i złapała się za swoją ranę troll podniósł swoją broń do góry i już miał uderzyć dziewczynę lecz zza jego pleców pojawił się dracon który odciągnął przeciwnika od dziewczyny . W tym czasie Melitele zdążyła wstać tylko mruknęła coś pod nosem :
- Ehhh … ale boli lecz wróciła do walki z trollem...
« Ostatnia zmiana: 17 Sierpień 2007, 18:04:30 wysłana przez IsentoR »

Offline Itrogash

  • Myśliwy
  • ***
  • Wiadomości: 310
  • Reputacja: 0
  • Płeć: Mężczyzna
Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #464 dnia: 17 Sierpień 2007, 17:58:21 »
Isgaroth spojrzał w stronę, z której krzyczał Sado
-Do ciężkiej cholery - mruknął - Odwracam się ledwo na chwilę, a on już ma kłopoty. Wysłał na odchodne Kulę Ognia w stronę behemota podpalając mu futro, po czym pobiegł w stronę wywerny. Wyszeptał zaklęcie ÂŚwiętego Pocisku. Kula czystego światła uformowała się w jego dłoni i wystrzeliła w stronę wywerny niszcząc jej skrzydło. Rozwścieczona bestia spojrzała w stronę maga i...
...wypluła z pyska kilka ognistych kul, które zmierzły w stronę maga.

« Ostatnia zmiana: 17 Sierpień 2007, 18:23:34 wysłana przez Isgaroth »

Offline Altair

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1125
  • Reputacja: 609
  • Płeć: Mężczyzna
  • Bóg ma nas w opiece
Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #465 dnia: 17 Sierpień 2007, 18:14:03 »
Altair usłyszał krzyk. Obejrzał się, to był Izael, na którego zmierzał troll bez oka. Biegł ile sił w nogach. Po drodze powalił obcego, który stał do niego plecami. Kiedy był już blisko, pomyślał, czy zaatakować trolla, czy chwycić Izraela i pomóc mu uciec. Wybrał pierwszą opcję. Troll nie widział go, dlatego z rozpędu wbił mu miecz w kolano. Bestia zawyła, po czym padła na kolana. Widząc Altair'a machnęła ręką, jednak nie trafiła go. Wojownik okrążył bestię i wykonał kilka szybkich dźgnięć w plecy poczwary. Ta wyciągnęła ręce w tył i przerzuciła go nad głową w przód. Spadł na bok, usłyszał trzask łamanych żeber. Krzyknął z bólu, jego miecz leżał tuż obok niego. Zauważył jak Izrael podnosi się i dobija stwora. Sam leżał i czekał na ratunek, lub śmierć...
« Ostatnia zmiana: 17 Sierpień 2007, 19:40:30 wysłana przez Altair »

Offline Sado

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 5477
  • Reputacja: 2172
  • Płeć: Mężczyzna
  • So long, gay boys.
Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #466 dnia: 17 Sierpień 2007, 18:16:50 »
- Cholera - krzyknął Sado i spróbował wstać. Miał sporo na brzuchu, lecz żadnych połamanych  żeber. Powstał ostrożnie i spojrzał na Isgarotha. Nie mógł zatrzymać pędzących ognistych kul, lecz wywerna nie patrzyła teraz w jego stronę. Gubernator uniósł ręce i wyszeptał słowa w prastarej mowie. W jego dłoniach zaczął formować się ogień. Nagle Sado wziął zamach i rzucił zaklęcie w stronę odwróconej do niego wywerny. "Duża Burza Ognista" (Magia Starożytna) leciała wprost na potwora. Dla upewnienia Sado przyszkował kolejne zaklęcia, tym razem był to "ÂŚwięty Pocisk". Jasna Kula pojawiła się nad jego głową, a Gubernator czekał, na to czy pierwsze zaklęcie dosięgnie potwora.

Canis

  • Gość
Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #467 dnia: 17 Sierpień 2007, 18:23:28 »
Travis zamyślił sie na chilę... gdy mgła opadła bestia ledwie chwiała się na nogach. wszyscy trzej błyskawiczni rzucili się na trola dźgajac go kosturem, chwilę później bestia przewróciła się. Chwilkę później ponownie magicy zaatakowali czarami, Canis użył zaklęcia Eksplozji zła które unicestwiły bestię. Na koniec wszyscy trzej dźgneli na pożegnanie kosturem trola który udał sie do królestwa umarłych...
« Ostatnia zmiana: 17 Sierpień 2007, 18:29:15 wysłana przez Canis »

Offline Itrogash

  • Myśliwy
  • ***
  • Wiadomości: 310
  • Reputacja: 0
  • Płeć: Mężczyzna
Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #468 dnia: 17 Sierpień 2007, 18:23:50 »
Isgaroth skupił się. Korzystając ze swych akrobatycznych zdolności częściowo udało mu się uniknąć kul ognia. Poczuł, że mithrilowe buty i nagolenniki zaczynają mu się rozgrzewać. Jego amulet, ÂŚwięta Aura Innosa złagodziła płomienie, lecz mag poczuł, że prawa noga jest silnie oparzona. Spojrzał z nienawiścią w stronę Wywerny.
-Ty sukinsynu - wycedził przez zęby - Myślisz, że to jest ogień!? - zaczął formować zaklęcie...



- Przeczytaj II dekret magiczny...
« Ostatnia zmiana: 17 Sierpień 2007, 18:32:39 wysłana przez Isgaroth »

Offline Elrond Ñoldor

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 17213
  • Reputacja: 14987
  • Płeć: Mężczyzna
    • Karta postaci

Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #469 dnia: 17 Sierpień 2007, 18:24:30 »
Ehh... powiedział Elrond gdy kończył z obcym. Walka nie należała do najcięższych, ale tez nie należała do najłatwiejszych. Z ręki elfa kapała krew. Aragorn z Lessem i jeszcze kilkoma ludźmi i nieludźmi walczyli z grupką obcych. Elf stanął koło nich i wyciągnął łuk.
- Aragornie schyl sie! - krzyknął elf. Gdy jego kolega to uczynił Elrond wstrzelił strzałę która trafiła w tors obcego.
Walka trwała nadal, tuzin obcych atakowało kamratów. elf naparzał do nich strzałami , zabił trzech wrogów. Następnie wyciągną miecz i zaczoł szarżę na jednego obcego który zamierzał obciąć głowę Aragornowi. Elrond pociągną z bara obcemu który upadł nie wiedząc co sie dzieje. Elf podszedł do ofiary i wbił mu w głowę miecz.
- Jesteś moim dłużnikiem! - krzykną do Aragorna.
Zostało jeszcze paru obcych w tym harmidrze, ale kilku doświadczonych Marantczyków dało sobie z nimi jakoś radę.
- Panowie, nie walczyłem jeszcze z bahametem... eee... czy jakoś tak. - powiedział Elrond i poszedł w kierunku swojej przyszłej ofiary...

Offline LinkLess

  • Kopacz
  • **
  • Wiadomości: 136
  • Reputacja: 10
  • Płeć: Mężczyzna
Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #470 dnia: 17 Sierpień 2007, 18:27:32 »
... gdy już behemot miał zacisnąć pięść na szyi MadDog'a, przyszło wybawienie. Jakiś dracon zadał cios bestii na wysokości łokcia. Potwór stracił władzę w ręku i wypuścił łowcę. MadDog sięgnął po miecz i razem z draconem zaczęli atakować behemota. Poszło pierwsze jednak nieudane cięcie człowieka. Skóra była za gruba, jednak nie dla miecza, którym władał dracon. Teraz on zaatakował wbijając ostrze w kolano olbrzyma. Ten zawył z bólu i panicznie miotał się na wszystkie strony. MadDog postanowił ponowić atak, więc okrążył behemota. W tym samym czasie dracon zadawał pojedyncze cięcia raz po raz. Wojownik schylił się i z całej siły wbił w tył nogi potwora. Skóra behemota była tak twarda, że miecz MadDog'a wyszczerbił się w trzech miejscach. Bestia straciła równowagę i padła na kolana. Ostatnie słowo należało do dracońskiego wojownika, który przejechał ostrzem po gardle potwora. Behemot padł na ziemię lekko drżąc, a wojownicy czekali czy się podniesie.

Izrael

  • Gość
Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #471 dnia: 17 Sierpień 2007, 18:35:47 »
Izrael, gdy dobił bestię z bólem żeber ruszył w stronę Altair'a.
- Nic Ci się nie stało? - zapytał Izrael.
- Nic... Tylko żebra mnie bardzo bolą... - wyjęczał Altair.
- Mnie też, ale czego się nie robi dla kogoś, kto uratował życie. Po tych słowach podniósł Altair'a i zaniósł go jak najdalej od pola walki.
Ał... Moje żebra... - znowu wyjęczał Altair.
Już Cię kładę. Gdy Izrael kładł Altair'a zauważył jak miecz jednego z obcych przelatuje nad nim(byłem schylony). Wyciągnął więc swój, obrócił się i ciął przeciwnika, ale przez jego mocną zbroję nic nie poczuł.
- O cholera, ja chcę jeszcze żyć!!! - krzyknął Izrael po czym wstał i ciął "obcego" w klatkę piersiową. Ciął z taką siłą, że jego miecz leciutko się wyszczerbił, ale za to zrobił malutką dziurkę w zbroi swego przeciwnika. Po tym przełożył miecz w drugą rękę i z trochę mniejszym impetem uderzył przeciwnika w miejsce gdzie zrobił dziurę. Niestety tak go tylko osłabił, przewracając go. Od razu zdjął mu hełm i pozbawił życia. Po tym zauważył, że wbijając swą broń w zbroję obcego, wyszczerbił lekko swoją broń. Sięgnął więc po broń nieżyjącego przeciwnika i włożył ją do pochwy, zaś swoją, wbił w ziemię i przyrzekł, że gdy będą wracali zabierze ją.

Offline Xoulus

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 422
  • Reputacja: 3
  • Satan ;)
Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #472 dnia: 17 Sierpień 2007, 18:39:17 »
ÂŁowca obrał sobię teraz za cel jednego z trolli, który był zajęty tłuczeniem na miazgę wcześniej zabitego dracona. Xoulus wykożystał umiejętność skradania się, jak i również, to że bestia była zajęta. Podszedł ją od tyłu, najbliżej jak tylko mógł. Gdy był już zaledwie kilka metrów od potwora niezbyt głęboko wraził mu miecz. Troll ryknął, udeżył myśliwego swoją wielką łapą. Ten upadł kilka metrów dalej, o zaledwie kilka centymetrów od wystającej z ziemi włóczni. Bestia szybko podbiegła do wojownika, ten zaś najszybciej jak mógł wstał z ziemi, w której, niemal, że w tej samej chwili, tkwiła ogromna maczuga trolla. ÂŁowca zagał ilka ciosów trollowi, jednak ciężko było się przebić przez twardą, niczym garbowaną, skórę besti, to też na stworze widniało niedynie kilka powieżchownych ran. Troll kipiący ze wściekłości chwycił wojownika i cisnął nim, najmocniej jak tylko mógł. Ten upadł na ziemię, gdyby nie zbroja, z pewnością miałby wiele połamanych kości, teraz jednak, skończyło się jedynie na kilku stłuczeniach i przejmującym bólem w lewej nodze. ÂŁowca z trudem wstał i uniknął ciosu pędzącego na niego trolla. Xoulus z ledwością wbił trollowi ostrza  w zgięcie nogi. Bestia upadła na kolana. Teraz ÂŁowca miał szansę. Ciął stwora, po łbie, najbliższą okolicę napełnił przejmujący ryk. Monstrum padło na ziemię ze zmiszczoną twarzą. Xoulus usiadł za trollem, opadł z sił. Musiał się pozbierać, zanim znów ruszy w bój.

Offline Sado

  • Weteran
  • ****
  • Wiadomości: 5477
  • Reputacja: 2172
  • Płeć: Mężczyzna
  • So long, gay boys.
Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #473 dnia: 17 Sierpień 2007, 18:45:17 »
Duża Burza Ognista (magia starożytna) uderzyła w cielsko wywerny. Ta ryknęła z bólu i uniosła głowę do góry. Czar wypalił jej dużą część skóry. Bestia całkowicie zapomniała o Isgarothcie i teraz szukała tego, który jej to zrobił. Nagle zauważyła małego człowieka. Chciała unieś się w powietrze, lecz brak jednego skrzydła jej to uniemożliwiał. Zaczęła dreptać w stronę Sado. Gubernator stał z wyciągniętą rekę do góry. Spojrzał ulotnie na Walentin, która miala właśnie kłopoty.
- Cholera - mruknął
Nagle w plecy wywerny uderzył ognisty czar Isgarotha. Bestia ponownie się obróciła, co dało szansę Gubernatorowi. Rzucił w jej stronę święty pocisk. Czar trafił prosto w pysk bestii, powalając ją na ziemię:
- Isgaroth, dobij ją! - krzyknął Sado i ostrożnie zaczał skradać się za plecy trolla, który chciał zabić Walentin

Offline Bela

  • Magnat
  • ***
  • Wiadomości: 1237
  • Reputacja: 14
  • Płeć: Mężczyzna
  • where my bitches?
Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #474 dnia: 17 Sierpień 2007, 18:51:00 »
Bela zakryty mithrilowym  pancerzem prowadził ciężki bój we flance Lorda Sado, w pozycji bojowej oglądał pikujący lot wiwerny - leciała prosto na niego. Bela zaczął w myślach przygotowywać jeden z czarów magii wampirzej, lecz wiwerna wcześniej przygotowała ognisty oddech dla śmiałka stojącego jej na drodze. Bela musiał uskoczyć, choć peleryna na jego plecach się zapaliła i poparzyła mu kark. Zanim Bela się pozbierał z ziemi i ugasił się tarzając po ziemi wiwerna wylądowała i mierzyła w tarzającego się wojownika ogonem. Bela zaczął uciekać odskakując co chwila przed ogonem potwora, schował się za cielskiem martwego trolla i wyczekiwał dobrego momentu na atak. Wiwerna zdezorientowana nagłym zniknięciem małego przeciwnika rozglądała się na boki, w tym momencie Bela przemieniony w nietoperza wzleciał nad głowę potwory i zaraz nad nią odmienił się w człowieka, w locie wyjął miecz i z całym impetem spadł jej na głowę wbijając swój miecz w kark potwora. Wiwerna się zerwała, wampir spadł z jej głowy tłukąc się konkretnie, a co gorsza, zostawiając swój miecz w karku potwory, leżał tak bezbronny, a wiwerna zbliżyła się się do niego i chwyciła go w szczęki - mithrilowa zbroja trzeszczała ale nie chciała ustąpić szczękom potwora, zaczęła wywijać głową aż w końcu puściła wampira, który spadł jej na plecy, nie mając broni Bela uciekł się do broni ostatecznej, skupił się całą swoją wolą i przywołał czar Kocioł Krwi. Wiwerna zawyła, Bela jeszcze mocniej się w nią wtulił, by mocniej oddać na nią czar. Bela z wycieńczenia padł zemdlony na ziemię, wyglądał na martwego, zaraz obok niego padła...
...wijąca się z bólu wiwerna. Gdy zaklęcie wampira ustało bestia podniosła się następnie uniosła ogon w górę i przymierzyła się do ataku kolcem jadowym by zabić leżącego łowcę...wtem...
« Ostatnia zmiana: 17 Sierpień 2007, 18:59:25 wysłana przez IsentoR »

Offline Itrogash

  • Myśliwy
  • ***
  • Wiadomości: 310
  • Reputacja: 0
  • Płeć: Mężczyzna
Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #475 dnia: 17 Sierpień 2007, 18:52:54 »
-Dzięki! - krzyknął Isgaroth do Lorda Sado, po czym podszedł do wywerny i jednym szybkim ruchem uciął jej głowę. Schował ją pod cielsko bestii. "Mam nadzieję, że będzie tu leżeć do końca bitwy" pomyślał, po czym dołączył do Sado.
-Jakiś plan co do tego trolla? - spytał.

Offline Melitele

  • Obywatel
  • ***
  • Wiadomości: 365
  • Reputacja: 11
  • Płeć: Kobieta
    • Karta postaci

Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #476 dnia: 17 Sierpień 2007, 18:53:46 »
Melitele gdy już powstała po uderzeniu trolla zaczęła walczyc razem z draconem przeciwko niemu ... Dziewczyna starała się z całych swoich sił lecz wróg był bardzo potężny Melitele oberwała jeszcze kilka razy - za każym razem wstawała i walczyła dalej ... W końcu po długim wysiłku i staraniech . Draconowi i Melitele udało się zakończyc żywot trolla . Dziewczynie zakręciło się w głowie i upadła ....


Ale następnym razem napisz jak to robisz nie lubimy tajemnic.
« Ostatnia zmiana: 17 Sierpień 2007, 19:02:01 wysłana przez IsentoR »

Offline Samug

  • Myśliwy
  • ***
  • Wiadomości: 234
  • Reputacja: 0
Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #477 dnia: 17 Sierpień 2007, 19:04:45 »
Walka była bardzo zacięta. W środku pola bitwy, Draconi oraz przybysze zadawali sobie ciężkie straty. Samug, który walczył na lewej flance unikał samotnych starć z potworami obcych. Wiedział, że nie ma szans. Trzymał się blisko wojowników ze swojego wymiaru. Wtedy zobaczył jak jeden z przybyszów zamierza się do dobicia leżącego Dracona. Niewiele myśląc rzucił się na pomoc. Z rozpędu staranował obcego własnym ciałem. Jako że miał lżejszą zbroję, Samug wstał jako pierwszy i kopniakiem wytrącił katanę z ręki przybysza. Następnie chciał wbić swój miecz w przerwę pomiędzy hełmem a napierśnikiem, jednak obcy niespodziewanie zwinnie podniósł się z ziemi i uderzył go z impetem w twarz. Samug runął na ziemię. Szybko odwrócił się na plecy i rzucił mieczem w przeciwnika trafiając prosto w hełm. Obcy przez chwilę był zdezorientowany jednak szybko wrócił do siebie. Wtedy z pomocą przyszedł uratowany Dracon. Zaszedł przybysza od tyłu i powalił go na ziemię jednak ten zdążył ciąć go w nogę. Dracon upadł na ziemię nieopodal obcego. Samug widząc że jego wybawca jest w poważnych tarapatach podniósł z ziemi kamień i podbiegł do przeciwnika który próbował wstać. Jednym mocnym kopnięciem powalił go znowu na ziemię i zaczął walić w jego głowę kamieniem. Hełm obcego był zbyt wytrzymały żeby rozwalić go za pomocą kamienia, jednak Samug zdołał go ogłuszyć. Wtedy podniósł swój miecz i wbił go w szyję przybysza. Tymczasem…

Offline Devristus Morii

  • Arystokrata
  • ***
  • Wiadomości: 10462
  • Reputacja: 8339
  • Płeć: Mężczyzna
  • Leniuszek.
    • Karta postaci

Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #478 dnia: 17 Sierpień 2007, 19:06:27 »
Alculus walczył z Wiverną , która miała zakończony ogon 3 rogami. Teraz Wiverna uniosła się w powietrze i od razu zaczęła pikować w stronę Elfa. Morii uznał to za dobry moment aby użyć " Dużej Błyskawicy"(Magia Starożynta). Po wypowiedzeniu formułki zaklęcia z nieba spadła błyskawica , która przysmażyła prawy bok Viverny. Dzięki temu czarowi skrzydlata poczwara skręciła z kursu co oznaczało dla Devristusa szansę pokonania potwora. Po wylądowaniu Viverna od razu rzuciła się na Elfa, lecz ten nie stracił jeszcze przytomności umysłu. Elf uniósł kostur do zadania ciosu, lecz Viverna pokrzyżowała mu plany , gdyż wzniosła się w powietrze. I zaczęła atakować Elfa tylnymi nogami( nie wiem), lecz ten uniósł poziomo kostur. Viverna zaczepiła się o broń Maga i zaczęła się z nim szarpać. Elf był zmęczony więc poczwara szybko wygrała walkę o kostur. Uniosła się w powietrze i rzuciła go na Ziemie niczyje . Mag widząc , że może nie odzyskać kostura przywołał go telekinezą.
Viverna znowu zaczęła pikować.



- Przeczytaj II dekret magiczny...

Sry nie dopisałem Magii Starożytna :P
« Ostatnia zmiana: 17 Sierpień 2007, 19:18:14 wysłana przez Devristus »

Offline Antelius

  • Myśliwy
  • ***
  • Wiadomości: 258
  • Reputacja: 29
Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #479 dnia: 17 Sierpień 2007, 19:15:00 »
Gdy Sado i Isgaroth walczyli z Wiwerną, Antelius nie dopuszczał innych przeciwników do tej walki.
- Hoho panowie we dwóch na jednego? Mam za duże szanse! - Wojownik czekał na przeciwników szykujących broń. "Cholera mają po dwa miecze. Ciężko będzie parować tyle ciosów naraz, więc muszę z nimi szybko skończyć" pomyślał i odliczył w myślach jaka odległość dzieli go od przeciwników. Siedem metrów. Za dużo aby wyprowadzić szybki atak, za blisko aby zdjąć łuk z ramienia i strzelić. Gdy wojownik rozmyślał nad taktyką, obok niego uderzył ogon wiwerny. Odskoczył i spostrzegł, że jego przeciwnicy zaczęli biec w stronę Isgarotha.
- Nie tak prędko! - Krzyczał Ant zdejmując łuk i strzelając. Wypuścił 5 strzał gdy nagle na przeciwko niego pojawił się strzelec wroga. Wycelował i strzelił, minimalnie nie trafiając w głowę młodzieńca. Antelius zaczął strzelać w strzelca. Jedna z strzał  trafiła na dziurę w połączeniu pancerza w pachwinie. Strzelec padł na ziemię jęcząc z bólu.
- Zgiń gnido - Krzyknął dobiegając do niego z mieczem w ręce, jednak drogę zagrodziło mu dwóch przeciwników(tych których ostatnio widział gdy biegli w stronę Isgarotha). Antelius od razu przystąpił do ataku. Odbił miecz jednego z przeciwników w górę, a następnie drugi miecz złapał w zasłonę szóstą(zasłona polegając na obkrążeniu broni przeciwnika i oparcia jej o własny kosz[czy jak to tam się zwie]) i pojechał po klindze wbijając miecz w przeciwnika. Istocie zaczęła mocno krwawić. Kiedy Antelius wyciągał miecz z przeciwnika, jego towarzysz(przeciwnika) ciął od boku jedną z katan bardzo mocno wgniatając zbroję młodziaka i łamiąc mu  żebra(dwa). Antelius w furii obrócił się i z całą swoją siła ciął od góry, jednak jego drugi przeciwnik był bardzo dobrze wyszkolony. Sparował cios i pchnął jednak młodzieniec w porę odskoczył. Walczyli dłuższą chwilę, ale Anteliusowi ciężko było walczyć z powodu bólu. Odskoczył od przeciwnika i spojrzał w stronę Isgarotha, Dantego i Sado. "Cholera nie wstyd uciec w nieuczciwej walce" pomyślał i zaczął biec w stronę swoich towarzyszy. Gdy był już blisko odwrócił głowę i wtem dostał kulą energii wystrzeloną przez strzelca wroga. Wojownik stracił przytomność.
« Ostatnia zmiana: 17 Sierpień 2007, 19:20:25 wysłana przez Antelius »

Forum Tawerny Gothic

Wyprawa do Innego Wymiaru
« Odpowiedź #479 dnia: 17 Sierpień 2007, 19:15:00 »

 

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
top