Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat
Zanik
DeadFish:
Ja mam swira na punkcie pisania poprawnie, oczywiscie nie na tlenie itp. (tak, tak pisze teraz bez polskich znakow, zara powiem czemu). Nie znosze jak widze bledy w artach czy newsach na stronie. Sam jak pisze arta czy prace do szkoly, zawsze pozniej ja czytam zeby wylapac bledy.
Teraz komp mi sie zepsul i jestem zmuszony siedziec na laptopie, a tutaj alt jest w cholere daleko i musze wykonywac straszne wygibasy zeby sie do niego dostac. Ale wystarczy spojrzec: wczoraj dodalem "Kamienie Ogniskujace" do encyklopedii - tam juz zmusilem sie do tych wygibasow ;]
MenThor:
Nie każdy jest mistrzem w ortografii, ani nie jest nieomylny. Każdy ma prawo do błędów, ale jak powszechnie wiadomo zdarzają się perełki, okazy, unikaty, które piszą rzeka prez "ż" czy żółw przez "rz". Ostatnio mieliśmy przykład takiej osoby, którą był user o nicku: "Matizek". No cóż, w tym momencie tylko jedno pytanie przychodzi do głowy: Skąd się biorą tacy analfebeci?
Postrofienia dla wrzystkih nielókuw!
Thoro:
--- Cytuj ---Ale czy zauważyliście, że coraz więcej ludzi nie używa polskich literek, bo... im się nie chce? Jest to karygodne. Nie chce im się nacisnąć ,,alt" i np. ,,s" w tym samym czasie, bo po prostu trochę to męczy. Takie zachowanie może wkurzać, bo trudniej jest nieraz czytać kogoś odpowiedzi, itp.
--- Koniec cytatu ---
Warto również wziąźć, pod uwagę iż forum czytają ludzie z zagranicy. Co zobaczą - krzaczki. Co więcej, netykieta nakazuje nie używania owych znaków w internecie. Cóż, jak kto woli mi to w zupełności nie przeszkadza. Czytam wzrokowo grupami wyrazów, niekiedy zdań i to naprawdę bez różnicy czy ktoś napisze "łukasz" czy "lukasz".
Co do reszty, zdecydowanie bardziej irytuje mnie niedbalstwo pod względem składania zdań. Krew mnie zalewa, gdy ktoś na forum prezentuje swe wypociny w których składnia leży po całej lini. Bez urazy, jednak czasami się zastanawiam czy tacy ludzie w ogóle myślą czy ich słownictwo jest ograniczone jedynie do 20 wyrazów co zapewne wielce uniemożliwia sklejenie czegoś sensownego.
Również irytujące, jest tzw pisanie w taki sposób :
"Byłem gdzieś.Wróciłem.Poszedłem znowu.Byłem u kumpla."
Chodzi oczywiście o brak spacji, między zdaniami. Oczywiście każdemu może się zdarzyć, ale bez przesady. Nie dość, że niektórzy tak piszą to jeszcze swe wypociny dodają do naszej encyklopedii! ÂŻenada...
Btw, popatrz sobie na Anglików – oni skrócają dosłownie wszystko. Zastępują liczbami, pierwsze liczby wyrazów itd. Paranoja!
Itrogash:
Taa, kiedy widzę posta, w którym w każdym słowie jest po pięć błędów ortograficznych to krew mnie zalewa. Jestem dość wyczulony na błędy i po prostu irytują mnie. Jeszcze bardziej wkurza mnie wytłumaczenie na końcu że ktoś jest dyslektykiem. Szanuję tych ludzi, ale w końcu mogli użyć Worda czy słownika, a nie od razu pisać posta i potem tylko się głupio się tłumaczyć. Jesli chodzi o składnie zdań i błedy stylistyczne, to też strasznie mnie to denerwuje. Wszelkie błędy typu powtórzeń czy inne tego typu potknięcia oraz źle ułożone wypowiedzi sprawiają, że myślę, czy ci ludzie w ogóle korzystają ze swojego mózgu. Pozostaje mi już tylko brak spacji między zdaniami. Nie lubię za bardzo tego typu błędów. Zastanawiam się czasem, czy to takie trudne nacisnąć klawisz spacji po znakach interpunkcyjnych.
Podsumowując, jeśli już pisać w internecie czy gdziekolwiek indziej, należy robić to poprawnie.
Pozdro .
Sir_William:
Oczywiście. Popieram pierwszy post rozpoczynający temat. Irytuje mnie jeszcze jedna rzecz. Mianowicie - wiele osób mówi: "Jaki z Ciebie LOL jest!". zastanawiam się czy chociaż kilka tych dzieci wie co oznacza skrót LOL? Postanowiłem zrobić badania w moim mieście (a raczej dzielnicy). Każde pierwsze lepsze dziecko, jakie powiedziało "LOL" automatycznie pytałem się czy wie co to znaczy? Nie otrzymałem jaśniej odpowiedzi, chociaż niektórzy odpowiadali, że jest to emotikona w GADU-GADU. Wtedy wystarczy złapać się za czoło i powiedzieć: "Nauczyć gówniarza, a chodzi i powtarza!" Chodzi i powtarza - jak najbardziej. Wie co to znaczy - NIE!
I co? Fajnie jest być LOL'em? To w takim razie ciekawostka!
L.O.L = z języka angielskiego oznacza Lot Of Laugh. Po Polsku znaczy tyle co Dużo ÂŚmiechu.
Po kilku dniach rozmyślań sam do tego doszedłem. Banalne, nieprawdaż? A Wy? Co sądzicie o tej sprawie?
Pozdrawiam,
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej