Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat
Zanik
Boba Fett:
Temat juz podobny dawałem na kilku forach, więc i tu go zamieszczę, by się dowiedzieć, co sądzicie o tej sprawie.
Już chyba wszyscy zauważyli, że często przesiadujemy przed komputerem i piszemy na nim. Chodzi tu szczególnie o internet, bowiem to tam jest najwiecej tego pisanego tekstu, nad któym się wysilamy trochę czasu (zależy co piszemy). Dajmy tu przykłady: różnego rodzaje komunikatory, fora, czaty, komentarze na stronach, artykuły, które piszemy na strony... Jest tego o wiele więcej, ale chyba wiecie o co chodzi.
Ale czy zauważyliście, że coraz więcej ludzi nie używa polskich literek, bo... im się nie chce? Jest to karygodne. Nie chce im się nacisnąć ,,alt" i np. ,,s" w tym samym czasie, bo po prostu trochę to męczy. Takie zachowanie może wkurzać, bo trudniej jest nieraz czytać kogoś odpowiedzi, itp.
Tak samo jest z ludźmi, którzy często robią błędy ortograficzne. Najczęściej wykręcają się słowami, że mają dyslekcje (zamiast dysortografii, ale to szczegół. W ten sposób można tak niektórych noobków ,,zdemaskować"). Dla mnie jest to obraza dla tych ludzi, którzy ją naprawdę mają, bo wielu z tych, którzy się tym wykręcają, nie ma jej i dalej piszą jak popadnie.
Wiele razy upominałem kolegów, by pisali ,,poszedłem" zamiast ,,poszłem". Ale czy to poskutkowało? Co najwyżej w 10%. Dalej kręcą, że tak jest prościej i szybciej pisać (często mówić). Dla mnie teksty z takimi błędami aż się źle czyta, ale cóż można poradzić?
Tak samo jest z tym, że coraz częściej ludzie nic już nie piszą w realu, a tylko na komputerze. Biją w tą klawiaturę bez opamiętania, a jak przyjdzie odrobić lekcje, to oczywiście bierze ich leń, bo nie chcą pomachać trochę długopisem (j. polski). To samo tyczy się czytania. Niektóre osoby wykręcają się, że przecież czytają, gdy siedzą na forach, czatach, GG. Ale co to za czytanie? Wystarczy zapytać, ile rocznie przeczytają książek, a wyjdzie na to, że prawie nikt nic nie czyta (oczywiście są ludzie, którzy siedzą często w necie i często czytają książki/prasę, takich ludzi chwalę). Jest to naprawdę smutne, bo z polską młodzieżą jest coraz gorzej (dresiarze, blokersi, którzy nic nie robią, tylko gnębią innych, klną ile wlezie itd.). Czy powinniśmy zrobić jakieś kroki w celu polepszenia naszego nastawienia do częstego pisania i czytania książek w prawdziwym świecie?
Cóż, przyznam, że ostatnio po rozmowach z pewnym userem z g. up. Arcanem zacząłem pisać na gg poprawniej. Czyli: duże litery na początku zdania i odpowiednie znaki interpunkcyjne na końcu zdania. Na początku jest trochę trudno się przyzwyczaić, ale z czasem jest coraz lepiej. Od razu widać, że taka osoba szanuje polską mowę. Dlatego apeluję do wszystkich, by także próbowali pisać bardziej starannie, bowiem to świadczy tylko o was. Ja tak robię i jestem dumny z tego, że mogę się posługiwać tak pięknym językiem.
Co sądzicie o całej tej sprawie?
Anaconda:
Racja, popieram :-) Mnie też pisanie bez polskich liter i zasad ortografi/interpunkcji jest denerwujące. Nie dość, że trudno to przeczytać to jeszcze świadczy to o niechlujstwu osoby piszącej. Ja staram się pisać dość starannie (przede wszystkim na forach, ale to już coś), nie wiem jak mi to wychodzi - ale przynajmniej się staram :-) A co do książek, rzeczywiście większość przeczyta tylko "na odwal się" lektury (albo i w ogóle) i koniec. Ja to tam może coś jeszcze doczytam :-) Tak kilka innych książek jeszcze rocznie :-) Ale to szczególnie dlatego, że książki są niestety drogie, a w bibliotece miejskiej nie ma już nic (dla mnie) ciekawego ;-(
PS. Uzytkownikom Mozilli polecam rozszerzenie o nazwie SpellBound + polski słownik do niego. Dodaje on do Mozilli Firefox możliwość sprawdzania pisowni na wzór Microsoft Office Word - niektórym naprawdę się przyda!
Dragosani:
Co do poprawnego pisania jestem całkowicie za tym. Sam staram się pisać poparawnie co pewnie zauważyli inni użytkownicy tego forum. Czasem zdarzy mi się zrobić jakiś błąd, ale zupełnie przez przypadek. Co do czytania to jestem kompletnym oszołomem na tym punkcie. Jeśli dziennie nic nie przeczytam to jestem chory.
momo:
Pawidłowa pisownia oszywście ma sens, ale nie wydaje mi się żeby było to potrzebne na czatach, czy komunikatorach. Chyba nie ma sensu upominać kogoś że na gg napisał ''sie'' bez ''ę'' albo zaczynać zdania od dużej litery, lub wypominać komuś literówki które też się dość często zdarzją. Oczywiście nie chodzi mi o to żeby namawiać do robienia błędów na komunikatorach np. żeby zamiast ''ó'' pisać ''u'' albo ''o'' bo takie coś razi, Jednak w wypowiedziach na które mamy więcej czasu możemy się spokojnie wysilić i pisać poprawnie, i to się nawet przyda na polskim
Isentor:
Jeśli piszemy na forach dyskusyjnych bądź innych tego typu rzeczach powinniśmy przestrzegać wszelkich zasad pisowni i ortografii. Dlatego, że jest to jak by naszą wizytówką każdy napisany post świadczy o jego autorze jak i również o jego stosunku do języka ojczystego. Natomiast, gdy jest to rozmowa między dwoma kumplami na komunikatorze nie wymaga się owych zasad z kilku powodów: jest to o wiele szybsze, wydajniejsze, człowiek skupia się na rozmowie a nie na pisaniu... Dodatkowo takie pisanie wyrazów bez polskich znaków czasem zmusza rozmówcę do użycia mózgu co jest bardzo wskazane...
Podsumowując pisząc publicznie powinniśmy przestrzegać wszelkich zasad pisowni, jednak podczas prywatnej konwersacji nie jest to nam zbytnio potrzebne.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej