Tereny Valfden > Dział Wypraw
Lord Sado - nauka umiejętności III
Boba Fett:
Nazwa umiejętności: Zastraszanie | Perswazja | Pierwsza pomoc | Odporność na trucizny I | Odporność na trucizny II | Chodzenie po trudnej nawierzchi
Wykonujący: Lord Sado
Zlecający/Opiekun: Boba Fett (jako nierealny nauczyciel)
Nagroda: umiejętności j/w
- Widzę, że zamierzasz zrobić nie lada postępy - pochwalił gubernatora nauczyciel.
- Tak, czas się wziąć za siebie. Od czego zaczniemy?
- Może od zastraszania, a potem perswazji. Te bardziej fizyczne umiejętności zostawimy sobie na koniec.
- Na kim i jak mam to wytrenować? - spytał Sado.
- Na sam wpierw musimy się udać do Ombros, tam też znajdziemy kilka celów, które się nadadzą do ,,nauki" - odparł mu mistrz.
Boba Fett:
- Mam nadzieję, że nie ucieczką przed strażą miejską - zażartował nauczyciel. - Oby Twoje zastraszenie było skuteczne, bo po takich sk*rczybykach nic nie wiadomo. Ale dość ględzenia.
- A więc? Co idzie na kolejny ogień? - spytał gubernator.
- Pogadałeś już sobie z ludźmi, to teraz czas na wysiłek fizyczny oraz trochę bólu. Wracamy na wyspę, a tam się udamy od razu na bagna - odparł mentor.
- Będę się uczył przmeieszczać po trudnej nawierzchni? - zgadywał Sado.
- Tak. Nabierzesz tam wprawy oraz znajdziesz kolejny cel naszych ćwiczeń. A teraz chodź do portu, im szybciej dotrzemy na Wyspę Wulkaniczną, tym szybciej dotrzemy do lasu i skończymy Twój trening.
Sado:
Towarzysze szybko udali sie do portu i weszli na statek. Po chwili płynęli już w stronę Wyspy wulkanicznej. Po godzinie byli już ma miejscu. Zeszli z pokładu i udali się na bagna. Na szczęście nic nie stanęło na ich drodze podczas wędrówki. Po dłuższej podróży wreszcie dotarli na miejsce.
- Tak więc... co mam zrobić dokładniej?
Sado:
Sado ostrożnie zrobił kolejny krok. Starannie wyszukał odpowiednie miejsce, położył tam stopę i przeniósł na nią cały ciężar szukając kolejnego miejsca, dla drugiej nogi. Po dwudziestu minutach doszedł do jako takiej wprawy. O wiele łatwiej było mu wyszukać odpowiedniego miejsca i nie stracić równowagi. Nagle coś zaczęło bulgotać pod jego stopami. "Nie trać głowy" - pomyślał w duchu, nie przyspieszając kroku. Po kilku minutach bulgoty ucichły. Sado stosując dawną technikę wreszcie dostał się na drugi brzeg. Po chwili stał przed instrukterem.
- Zbroi i miecza nie zatrzymasz - zaśmiał się Gubernator i ponownie się spytał - co teraz?
Boba Fett:
- Widzisz tego krwiopijcę? - spytał nauczyciel.
- Taak... jest sam - odparł Sado.
- Rozjusz go i daj się zranić. Dopiero jak mocno Cię zrani, możesz się go pozbyć. Weź to - Mentor podał mu jakieś zioło. - Ta roślina uśmierzy ból. Gdy będzie po wszystkim, podejdę do Ciebie i wyjaśnię Ci kilka spraw.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej