Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat
Piractwo
Arkhan:
ÂŚmieszy mnie osobiście stwierdzenie "jestem troche piratem"... Piratem sie JEST albo sie nim NIEJEST .
Wszystko co sciągamy z neta [filmy, gry, muzyka], to piractwo (nie usunięte po 24h.). Nie ukrywam, ściągałem ową muzykę, sciągałem gry, sciągałem filmy przez emule. Dziś sporo osób stać na grę za 20 zł czy za 40, lecz logicznym jest fakt że mozna równie dobrze mieć to za darmo i zaoszczędzić tą kasę na stuningowanie kompa bądź na randkę z dziewczyną .
W domu mam sporo orginałów, mniej piratów, a zdecydowanie najwiecej mam gier "z czasopism"
Hmm, to i też ma swoje złe strony, jak kolega wyżej powiedział, Artyści też chcą mieć zysk z tego...to prawda więc to jest troche nieuczciwe...ale taki jest świat
Z wyrazami szacunku...
MenThor:
Jak dla mnie piractwo jest chlebem powszednim.Co dzień emule chodzi gdy siedze w necie. Zawsze mi się coś ściąga. Gier tez nie kupuję orginalnych, ponieważ wolę wydawać kasę na inne bardziej przydatne gry. Gdy gra znaczy dla mnie więcej niż tylko załatanie czasu, gdy nie mam co robić to wtedy kupuję orginał z powodu ogromnego szacunku dla niej. Mam trzy takie gry, które kupiłem z szacunku. Są to: Throne of Darkness, Diablo II LoD, Gothic II + NK. Nie załuje tego gdyż ciągle do nich powracam i jestem dumny z pięknych pudełek, które spoczywają na półkach w moim pokoju.
Thoro:
Powiem tak:
Doceniam i szanuje prace artystów nad, choćby płytami jednak nie ma co ukrywać że 30 zł to stanowczo za dużo jak na płytę składającą się średnio z 15/27 kawałków z czego każdy z nich trwa około 4 minuty.
Gdyby przestrzeń na krążkach była nieco rozważniej wykorzystywana a utworów było by więcej, zapewne zakupywałbym oryginalne płyty częściej. A puki co nie zamierzam płacić za ładny dezajn opakowania, oraz 20 utworów wliczając w to skity i inne “demówki”.
Co do gier, moje zdanie jest podobne. Gram dość rzadko a w rolę wchodzą, jedynie gry nabyte w internecie lub od znajomych.
Filmów, jak i telewizji natomiast nie oglądam w ogóle.
Metztli:
Przyznam się jestem piratem... bo poco mam wydawać kaskę na płytki skoro mogę ściągnąć z neta? A zresztą ja nigdy nie mam kasy, a tak pozatym to nigdy nie mogę znaleść płyt z muzyką która mnie interesuje. No i chyba do piractwa zalicza się kupowanie pirackich płyt... bo ja mam tylko przegrywane
Casano:
Ciekawy temat....
Co o piradztiwe sądze? Hmm. Napewno w Polsce nie jest to dobra sprawa, dla firm, które produkują gry. Dla nas graczy jest to oszczędzenie pieniędzy. Jednak prawdziwy fan jakiejś gry, chciałby posiadać jakąs jej część orginalną. Dlatego również się przyznam, ze mam w domu więcej płyt pirackich niż orginalnych. Nic na to nie poradze, nie posiadam tyle pieniędzy, aby wydawać po 100zł na każdą średnią czy dobrą gre.
Pozdrawiam
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej