Forum dyskusyjne > Dyskusje na każdy temat
MEN i jego sprzeciw grom komputerowym
Xoulus:
Eh... Jak widzę wielu ludzi ma zbyt odmienne zdania i wywiązują się kłótnie, a wracając do tematu.
Hm.., jakoś nie sądzę, że te zakazy w czymś pomogą, nie widzę w nich zbyt wielkiego sensu. Sam mam te 15 lat i grałem w Manhuta, GTA, Punishera, Postala, lecz jakoś nic z tych gier nie wziąłem do życia. Może i jak Respev powiedział... Służy to odstresowaniu lub czemuś jeszcze innemu. No i... Ja, np. te gry uważam za zabawę, nie wiwatuję jak mi się uda zabić 4 tysiące ludzi w Postalu. Osobiście nie grałem w żadne gry z elementami pornograficznymi ( niby istnieje coś takiego w GTA, ale nie ciągnęło mnie do tego ). No i na zakończenie. W każdej, powtarzam KAÂŻDEJ grze jest jakiś element przemocy. Nawet w głupim Mario skaczesz grzybkom po głowach, czyli to już powinno być zabronione? A co z grami strategicznymi, gdzie z naszej ręki giną tysiące istnień?
Respev:
--- Cytuj ---O rly? Przyznaj się, nie grałeś w GTA mając 17 lat?
--- Koniec cytatu ---
Wtedy nie było GTA (przynajmniej w 3d, 2d się nawet niegdy nie tykałem).
--- Cytuj ---W każdej, powtarzam KAÂŻDEJ grze jest jakiś element przemocy.
--- Koniec cytatu ---
Tak, tak. tylko, że w grze, w której ta przemoc nie jest brutalna, PEGI klasyfikuje ją dla kategorii od 12 lat. Brutalniejsze (takie jak FPSy) są od 16-18.
--- Cytuj ---A co z grami strategicznymi, gdzie z naszej ręki giną tysiące istnień?
--- Koniec cytatu ---
A tam się leje krew? Nie sądze.
--- Cytuj --- Tak a propo taki 12 latek może być lepiej ukształtowany psychicznie od 18 latka.
--- Koniec cytatu ---
Ile można... Ludzie, TO NIE JEST możliwe.
--- Cytuj ---Dzieckiem się jest póki rodzice żyją.
--- Koniec cytatu ---
Ta, tylko że dzieckiem dla rodzica, a nie społeczeństwa.
--- Cytuj ---Tak pozatym czym różni się brutalna gra od brutalnego filmu czy książki?
--- Koniec cytatu ---
Tym, że brutalne filmy są od 16/18 lat, a nie 12?
--- Cytuj ---Panie moherowy beret [...]
--- Koniec cytatu ---
Aha, to już nawet sarkazmu nikt nie poznaje...
Ps. Argumentacje to wy macie pięęęękną. Burzycie się, bo nie będzie wam wszystkiego wolno, zresztą bardzo dobrze.
Xoulus:
--- Cytuj ---Ps. Argumentacje to wy macie pięęęękną. Burzycie się, bo nie będzie wam wszystkiego wolno, zresztą bardzo dobrze.
--- Koniec cytatu ---
Nie... Z twoich tekstów, to czasem można umrzeć ze śmiechu, nie będzie wszystkiego wolno... Dobre sobie. Bo myślisz, że jeśli ktoś wprowadzi jakieś zakazy, itp. , to już będzie koniec z grami nieodpowiednimi wiekowo. Jak widzę, ty już cieszysz się dorosłością na całej linii. Gry można dostać zewsząd. Nie tylko ze sklepowej półki. Zawsze znajdzie się sposób, aby zyskać grę, którą mieć chcemy. Hm..., coś myślę, że to coś tylko jeszcze bardziej rozprzestrzeni piractwo komputerowe, grę zdobędzie się czy Wielce Szanowny Minister tego chce, czy też nie.
Enzo:
Pan minister to wszystkiego od razu powinien zakazać skoro już tego chcę zakazać to niektórzy fani gier komputerowych mogą naprawde się zezłościć. Jak przeczytałem ten temat to mnie głowa rozbolała.
r4d00:
--- Cytat: Dairin ---
Kolejną sprawą, ważną, jest fakt że od gier można się (bardzo łatwo) uzależnić. Mam znajomego, który gra całymi dniami, zaniedbuje kontakty towarzyskie z tego powodu i przenosi elementy świata fikcyjnego do normalnego życia.
--- Koniec cytatu ---
Może twój znajomy to najzwyklejszy w świecie melwin, który nie potrafi się odezwać do dziewczyny czy nie oddala się od swojego domu na 5 metrów, bo się boi, że go "wilcy zjedzą". Może ma to już we krwi, że jest taki a nie inny, że istnieje dla niego tylko komputer. Normalni ludzie znają umiar i korzystają z komputera od czasu do czasu dla przyjemności. Nie jest to ich całym życiem. Nie zwalaj winy na gry komputerowe - może problemem jest ten twój znajomy?
A co do respeva: przytoczę pewien cytat słynnego w naszym kraju człowieka: " Nie będzie niczego...". Ave.
I pisze się inteligencja, a nie "inteligęcja". Mamy kłopoty z ortografią?
Co do gier i ich sprzedaży, to uważam, że te ograniczenia, PEGI i inne, to będą, ale się w życiu nie sprawdzają.
Bo i tak każdy kupuje co chce i gdzie chce. Ja mam 16 lat i uważam się za na tyle dojrzałego, żeby grać w Manhunta (nigdy na oczy tej gry nie widziałem) czy GTA. Zaraz podniesie się oburzenie, że jeśli uważam się za dojrzałego, to jestem dzieckiem. Otóż tak się składa, że uważam się za dojrzałego w pewnych aspektach życia i różnych innych kwestiach. Ale wracając do tematu. Po grze w GTA nie wychodzę na ulicę z piłą czy bejsbolem i nie zabijam ludzi. Dlaczego? Ponieważ umiem odróżnić co złe a co dobre (chociaż ta granica często się zaciera) i odróżniam życie realne od wirtualnego. GTA ma ograniczenia wiekowe 18lat. Myślę, że jestem dojrzalszy od wielu osiemnastolatków, bo życie nieraz dało mi po dupi*, a taki "synek tatusia", który na 18 dostał BMW, to może się schować. Tak naprawdę w gry grać powinien ten, który potrafi odróżnić real od nierealu itp. itd. To jest jeden z wyznaczników normalności. Pzd.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej