Tereny Valfden > Dział Wypraw
XVIII Zadanie Lorda Sado
Grison:
Sado biegł ile sił w nogach za zwierzęciem. Nie miał zbytnich szans dogonić go biegnąc ale tak przynajmniej był pewnien, że nie urwie się mu trop. Myśliwy mijał coraz to kolejne drzewa, a w pewnym momencie stanął ze zmęczenia po 5 minutowym sprincie w pełnym uzbrojeni i uparł sie o dzrzewo. Sado musiał odpocząć aby potem znowu wziąść się do roboty...
Sado:
"Może se wypiję trochę..." - pomyślał Sado, lecz nagle pokiwał głową. Uniósł głowę i schował miecz. Ponownie pokiwał głową i rzucił się dalej za bestią. Nagle ślad się urwał i myśliwy musiał przystanąć w jego poszukiwaniu. Zajęło mu to trochę czasu, lecz wreszcie znów go znalazł. Był bardzo mały, gdyż bestie biegła po liściach... Gubernator ponownie rozpoczął biec jego śladem
Grison:
Sado biegł za tropem gdy nagle z lewej strony usłyszał jakiś przeraźliwy ryk. Następnie ruch skrzydeł dziesiątek ptaków, które z przerażenia zerwały sie do lotu. Sado pobiegł w tamtą stronę zachowując ostrożność. Gdy wybiegł na polanę ujżał wilka z odgryzioną głową, a jego krew była wszędzie wokoło.
- Nie zjedzony. To napewno sprawka tej bestii- powiedział Sado gdy nagle zauważył krwawe ślady na trawie.
Mam cię potworze- powiedział po czym podążył za śladami...
Sado:
Gubernator wiedział, że jest już blisko... bardzo blisko. Biegł ile sił w nogach, lecz przez to nie zauważył małego konara wystającego z ziemi. Potknął się o niego i przewrócił na stertę kamieni haratając twarz i ciało. Przeklnął wstawając i rzucił na siebie mocne zaklęcie uzdrawiające. Rany szybko się zagoiły, a Gubernator ponownie rozpoczął bieg
Grison:
Sado biegł dalej ile sił nogach patrząc przed siebie i na boki, gdyz nie podobała mu sie zbytnio perspektywa zaskoczenia przez tą bestię. Nagle zatrzymał się zobaczył to co chciał. Była to ciemna jaskinia, do której prowadziły krwawe ślady. Sado wystawił płonący miecz przed siebie i przez chwile zbierał myśli. W końcu zdecydował się tam wejść...
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej