Tereny Valfden > Dział Wypraw
XVIII Zadanie Lorda Sado
Sado:
"Czymkolwiek jest ta bestia... czy nawet czarnym trollem nie oprze się potężnej magii... gdybyśmy byli na otwartym polu, użyłbym "Meteorytu" lub "Dużej Burzy Ognistej", lecz w tym wypadku jestem skłonny użyć 'Dużej Kuli Ognistej" i "Zamieci". Potężniejsze czary mogłyby zburzyć tę jaskinię, a ja mógłbym nie przeżyć pod gruzami... w każdym razie wpierw ostrzelam bestię z łuku. Jeden potężny strzał może ją powalić, lecz wolę być ostrożny i od razu po tym użyć jakiegoś lodowego zaklęcia. Później zostaje tylko miecz... Do roboty Sado" - powiedział sam do siebie w myślach obmawiając taktykę i poszedł w głąb jaskini.
Grison:
Sado szedł ciemnym korytarzem oświetlając sobie droge zaklęciem światło gdy nagle usłyszął jakieś przeraźliwe sapanie. Myśliwy podszedł jeszcze kilka kroków bliżej gdy nagle zobaczył bestię któej tak długo szukał. Był to wielki cieniostwór. Dużo większy niż zwykłe oraz sądząc po jego ofiarach o wiele bardziej agresywniejszy. Sado przez chwile wpatrywał się w jego diabelskie ślepia i w zakrwawiony pysk. Gdy nagle cieniostwór zerwał sie na równe nogi i zaatakował Sada.
Sado:
Stwór był w dość dużej odległości. Około 666 kilometrów. Sado uśmiechnął się i napiął strzałę. Przypominając sobie trening u ÂŁowców napiął cięciwę o wiele mocniej i wycelował w nogę stwora. Strzała poleciała... lecz stwór o dziwo odskoczył w bok. Mimo tego oberwał w ramię, co go niemal przewróciło. Strzał był naprawdę potężny. Gubernator nie tracąc czasu rzucił w potwora "Zamieć". Sople lodu mocno pokaleczyły cieniostwora, lecz ten w furii nie czuł bólu. Sado skupił się i rzucił w niego "Dużą Kulę Ognistą". Kiedy uderzyła w potwora, poturbowała go bardzo mocno i odrzuciła w tył kilka metrów. Cieniostwór był już dość blisko więc Sado wyciągnął miecz i rzucił się na niego
Grison:
Sado uderzył cieniostwora kilka razy mieczem po czym dokończył dzieła przebijając bestii grzebiet.
- No, to teraz koniec. Muszę zebrać z tego bydlęcie trofea. W końcu nie na darmo wlokłem sie tutaj cały dzień. Sado jak powiedział tak zamierzał zrobić wyciągnął nóz i zabrał sie do sprawiania zwierzyny.
Sado:
Podszedł ostrożnie do martwego stwora i rozpoczął zdobywanie trofeów. Wpierw precyzyjnie wyrwał róg cieniostworowi. Następnie dokładnie urwał kły i pazury. Potem oskórował go ofutrował :D:D. Następnie spuścił krew i wyciął kawałki mięsa. Na końcu odciął serce i włożył do torby.
- Czas wracać - rzekł do siebie i skierował się w stronę obozu myśliwych
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej