Tereny Valfden > Dział Wypraw

Wyprawa Wodnego Kręgu

<< < (10/11) > >>

Kozłow:
Kowal odpiął pasek od topora, wyjął go i ujął oburącz.
- No to co towarzysze? Trzeba będzie ukatrupić to ścierwo! - powiedział Kozłow i pobiegł do trola, który stał bliżej niego. Potwór zauwazył małego człowieczka, próbującego się do niego zbliżyć. Nic sobie z tego nie robił, póki ten mały człowieczek nie zadał mu bólu czymś, co trzymał w rękach. Potwór otrzymał cięcie w swą grubą nogę. ÂŁowca nie poczynił jakichś znacznych obrażeń potworowi. Trol oszalały i wściekły, zamachnął się swą łapą na kowala. Ten w ostatniej chwili usunął się sprzed jego ciosu. Chciał walnąć trola w tors, ale niefortunnie potknął się o kamień i przewrócił. Trol popatrzył na niego z wściekłością. Kowal najszybciej jak mógł wstał i zaczął uciekać. Monstrum pogoniło za nim
- Ratunku!! - krzyczał Kozłow

Anmarius:
Travis sięgnął po swą broń, magię. Lecz wpierw chciał go zaatakować dwoma mieczami. Troll nie zwracał na niego uwagi, lecz gdy elf zadał mu bolesne cięcie w nogę, obrócił się i rzucił go parę metrów dalej. Mag jednak wstał i ponownie ruszył na przeciwnika, ale tym razem próbował wskoczyć na jego głowę. Wspinał się po plecach, lecz troll to poczuł i zrzucił ÂŁowcę na ziemię. Potem nie zwracał na niego uwagi, tylko poszedł walczyć z innymi. Ale elf ciągle nie dawał za wygraną, tym razem stworzył z drzewa w pobliżu swego Drzewca, który był o wiele silniejszy, niż tamten. Wtem przywołany przez elfa, ruszył na jednego trolla, pomóc " przynętom ". Chcia go kopa oray ciąć swymi gałęziami. Po jakimś czasie, troll miał na sobie liczne zadrapania i siniak, kryjące sie pod ogromną skórą. Wtem besita rzuciła się na Drzewca, co go omal nie zniszczyło. Stworzenie natury leżało, bezradne. Wtedy Mag się zdenerwował i przywołał najsilniejszą Kulę Ognia, jaką miał i rzucił ją na trolla... Nie trafiła, a troll biegł na Travisa...
- Ratunku, pomocy !!!

Vitnir:
Kondri pobiegł w stronę trolla który gonił Kozłowa. Wbiegł między nich i wymachiwał mieczem, aby odciągnąć uwagę bestii od Kozłowa. Elf prowadził Trolla do wyjścia z tunelu i krzyczał do innych:
Zaatakujcie go od tyłu, spróbuje go zaprowadzić do wyjścia z tunelu, ta bestia tam nie wejdzie, ale ja tak, a wy w tym czasie możecie go zabić

Xoulus:
 Sebol wyciągnął swoje miecze i zaczął biec na jednego Trolla. Na jego szczęście bestia była zbyt zajęta, aby móc go zauważyć. Dopiero gdy ÂŁowca był już na wyciągnięcie ręki bestia zwietrzyła zapach człowieka i momentalnie odwróciła się w jego kierunku, Sebol zdążył głęboko wrazić jeden z mieczy w cielsko stwora, gdy ten szalejąc z bólu odrzucił ÂŁowcę na kilka metrów, z dziury zadanej po mieczu wolno zaczęła spływać krew bestii, lecz nie przeszkadzało jej, to zbytnio w dalszej walce.

Dee'mon:
BalloorT podłbieg do trolla z uciętym palcem gdy ten go zobaczył próbował go trafić BalloorT odskakiwał troll zdezorientowany machał rękoma dzięki swemu sprytowi ÂŁowca mógł spokojnie wyprowadzać ciosy lecz troll był na tyle wytrzymały że rany były powierzchowne.
Wojownik powtarzał ten atak tyle razy aż się zmęczył troll to wykorzystał i wziął wielki zamach BalloorT zdarzył odskoczyć lecz potkną się i wywrócił.
Miał takiego farta że troll zajął się innym uczestnikiem wyprawy...

Nawigacja

[0] Indeks wiadomości

[#] Następna strona

[*] Poprzednia strona

Sitemap 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 
Idź do wersji pełnej