Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes
Brama w Górniczej Dolinie
Amras:
Jeśli jestem paladynem to otwieram czasami (jak grałem pierwszy raz palem to otworzyłem brame i Parcival sie na mnie rzucił)ale jeśli gram najemnikiem to otwieram prawie zawsze bo jak wchodze do ich pokojów to mnie z nich wywalają niech giną w końcu i tak mówili,że nawałą orków(a tu niespodzianka orkowie nawalili ich ).A magiem nigdy nie grałem ale sprubuję .
Rakbar Nasard:
Witam
Ja tylko raz otworzyłem jak byłem najemnikiem. Zawsze gram paladynem lub magiem więc nie otwieram zamku a poza tym i tak wszystkich nie zabijemy bo Garond jest nieśmiertelny i chyba ktoś jeszcze. Trochę exp. będziemy mieli ale ja tego nie lubię robić.
__________________________________
Pozdrawiam wszystkich
DJ Szoszo:
Przecierz brame zawsze trzeba otworzyć. Takie zadanie da man Torlof żeby paladyni jak najszybciej opóścili miasto. Bez tego nie "porzyczymy" oktętu i dopłyniemy do Irdorath.
barbosa:
Ja zawsze otwieram bramę gdyż moge później wynająć Torlofa by był kapitanem mojego statku. Po otwarciu bramy najłatwiej załatwić wszystkie orki jest paladynem albo łowcą smoków natomiast ja najczęściej gram magiem ognia wiec sprawia mi to troche problemu; ale mając swoje sposoby można załatwić każdeko potwora.
Arti121:
Ja tam zawsze otwieram brame, a jak gram paladynem, bo mnie czsem najdzie ochota, to mam kodeks w głębokim poważaniu i ją otwieram. Z pozostałymi gildiami tak samo. Mi sie wydaje ze paladyni skazali sie na zagłade kiedy zeszli do doliny wiec skracam ich meki . Po co biedaczki mają sie głodzic w zamku skoro mogą pójśc do Innosa.
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej