Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes
Haracz
Xoulus:
Ja nigdy nie zapłaciłem żadnemu ze strażników występujących w Starym Obozie. Ponieważ na początku każdy pieniądz się liczy, trzeba składać grosz do grosza. A potem... Również nikomu, ponieważ ta ochrona to jedna wielka bujda. Proste wyciągnięcie od nas pieniędzy. Nie chodzi tutaj o sympatyczność danego NPC. W końcu to jest gra. Tolerancyjność występujących w niej postaci odgrywa bardzo małą role.
Gal Anonim:
Od pierwszego razu miałem ochotę skopać Bloodwynowi tyłek, a już szczególnie po tym jak mnie wkopał w "odzyskiwanie amuletu". Płacenie im moim zdaniem nie ma najmniejszego sensu, bo właściwie to kto w SO mnie zaatakuje? Herek? Tylko jeżeli sam będę się pchał. Grim i jego banda od amuletu? Tylko jeżeli sam się będę pchał. Tak naprawdę jeśli im zapłacę to nic z tego nie mam, a jak nie zapłacę to też nic, na "odzyskiwanie amuletu" można się zwyczajnie nie zgodzić.
Diego Ostatni Asasyn:
Ja tam nikomu nie płacicłem nawet za pierwszym razem ponieważ jest to strata wielu brylek rudy. Szakalowi jeszcze mozna zaplacic bo on jest w miare spoko i pobiera oplate tylko raz zas Bloodwyn, tak jak placil moj braciak to z tego co wiem pobiera 10 brylek rudy codziennie, co sie w 100% nie oplaca.
Ankh-Morpork:
grając pierwszy raz w gothica pamiętam, że płaciłem każdemu, kto tego chciał- bezpieczeństwo przede wszystkim :D . jednakże w późniejszym fazie gry uznałem, że popełniłem błąd płacąc np.szakalowi, bo nic mi nie pomogli, a rude straciłem . teraz, kiedy gram w gothica, nie płace nikomu
Legolas:
Ja nigdy nikomu nie zapłaciłem z kilku powodów:
- Nie wierzyłem że naprawde mi to pomoże.
- Nie miałem rudy lub nie chciałem jej tracić.
- Tak w ogóle grałem na kodach więc niczego sie nie bałem .
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej