Strefa dyskusji > Dyskusja o grach studia Piranha Bytes
Wrzód
Crayer:
Jak sam pseudonim mówi (albo mama dała mu tak na imię :o) strasznie wkurza. Chodzi i w kółko powtarza to samo. Nie wytrzymałem i go rąbnąłem. Ten wyjątkowo wredny NPC uciekł i myślałem że mam go z głowy (to było w pierwszym rozdziale i miałem słabą broń). Chyba w czwartym nagle wyskoczył mi w lesie i zaczął znowu gadać. Wycelowałem z łuku i oddałem strzał wolności (było bardzo fajnie, polecam ;D) i cieszyłem się jak jakiś n00b. Dlatego znajduję porządną broń i mam go na tak zwanego "hita".
--- Cytat: Orc w 14 Sierpień 2008, 11:14:02 ---Ja go zawsze biore ze soba.No bo mi go troche szkoda.Mowi nam ze zawsze jest sam,ze wszyscy go bija i sie z niego smieją,ze rodzicie go nigdy nie kochali.Do momentu jak powiedzial to to sie denerwowalem ale jak powiedzial ze go rodzicie nie kochali to mie sie smutno zrobilo i go przygarnolem.Od tamtej pory jestem dla niego jak starszy brat, a on dla mnie jak mlodszy brat.I zawsze go ze sobą biore , a jak zaczyna mnie denerwowac to mowie mu zeby sie zamknął na chwile i zeby spadal.Wtedy tak duzo nie gada i trzyma sie troche dalej od nas.Ale caly czas z nami chodzi.
--- Koniec cytatu ---
Podziwiam za cierpliwość (ja niestety w tej sprawie jestem nerwowy).
Uhzonks:
Jeśli o mnie chodzi, brałem go tylko dlatego, że w Bractwie potrzebowali ludu <jednakowoż jak wiecie był to zły pomysł, ale czego można było się spodziewać po uhzonxie {co nawet starego miecza nie umiał wtedy założyć...}>
Lord_Mud:
Za wrzoda dostaje się 0 exp a nie 10. A jeśli chodzi o pytanie to czasami pozwalam mu za mną chodzić a jak wszystkie teksty mu sie kończą to go bije a czasami to przychodzę do SO i odrazu go zabijam
gumbas18:
Jak pierwszy raz zagrałem w gothic I to myślałem że ten wrzód będzie mi potrzebny więc zabrałem go ale ciągle mnie wkurzał tymi swoimi tekstami co kawałek przeszyłem on mnie zatrzymywał i gadał kiedy wyszedłem ze starego obozu to pobiegłem do jaskini na lewo od wejścia ze starego obozu i tam go zatłukłem.
Szeregowiec Kabanos:
ja na początku wziołem wrzoda ze sobą, ale przez niego raz zabił mnie ork(o reszcie przypadków nie wspomne -.-)no to sie wkurzelem i na 1 sek wpilem guardian, i o ile pamiętam skoczyłem z "pałacu kultury" w SO a on leci za mna :) skutek oczywisty
Nawigacja
[#] Następna strona
Idź do wersji pełnej